ZK Pińczów

  • Autor wątku Autor wątku MadziaeM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jednym słowem najbliższa rodzina może odwiedzać skazanego ,osoby z poza rodziny muszą być wpisane na listę odwiedzających.Pytanie czy ta osoba jest na warunkach ZK czy AŚ bo w tym wypadku jest trochę inna procedura.
Zresztą jak Barbie wyżej napisała.W razie wątpliwości pytaj;)
 
Dzięki za oświecenie mnie.Teraz mniej więcej wiem jak to wygląda ;)
 
jak będziecie chcieli coś więcej wiedzieć to piszcie na gg ja tam siedziałem to mogę wam pomóc nr gg 1897231 .....jak bym był nie widoczny to też pisać



JA TAM BYŁEM JA TAM SPAŁEM JA TAM ŻYCIE ZMARNOWAŁEM

pozdr...dla ziomali jeszcze siedzących
 
Ostatnia edycja:
Mój mąż jutro się ma stawić do ZK w Pińczowie. Dzisiaj byliśmy na zakupach-kupił dres i adidasy, bo nawet nie miał takich rzeczy bo nie chodzi w dresach. Tylko pytanie-czy jak weźmie swoje rzeczy to mu nie zabiorą? Ewentualnie jeśli zostaną zabrane do depozytu to czy mu potem zostaną zwrócone? Poza tym czy można wziąść np.książkę, krzyżowki, nawet CKMa sobie kupił... ale czy to przejdzie?? no a papier toaletowy, czy chusteczki higieniczne?? klapki basenowe?? bo wody po goleniu to chyba nie można?? a żel pod prysznic?? A jeśli chodzi o widzenia to czy trzeba pisać jakieś podanie czy wystarczy przyjechać i się zapowiedzieć, bo nie bardzo zrozumiałąm z powyzszych postów. I ogołnie jak tam jest?? Dużo rzeczy zabierają? Pisałam do MAXa1448, bo pisał że tam był ale nic nie odpisał, a widzę ze wątek się skończył po jego poście :(
 
Wszyscy mówią że tam tak źle, a z tego co ja się dowiedziałam to nie jest aż tak tragicznie jak to sobie wyobrażałam... Mój mąż po półtora tygodnia dostał się na nowo otwarty (od miesiąca) zakład półotwarty... Więc więznienie się rozrasta...
 
Robię paczkę żywnościową do tymczasowo aresztowanego w ZK pińczów. robię to pierwszy raz, czytałam na ich stronce ale niewiele się dowiedziałam. jadę jakieś 100 km i nie chciałabym, żeby mi coś nie przeszło. czy np żółty ser plasterkowany w folii przejdzie, a np usmażone kotlety schabowe, wiejska kiełbasa, pieczony boczek, ciasto?? czy koniecznie muci być wszystko hermetycznie spakowane, czy wystarczy w strechu, albo w woreczkach foliowych?? Czy mogę mu wysłać pasztet ze sklepu fabrycznie spakowany w folię przexroczysta?? Jak to wszystko zapakować?? czy pokroić i na tacki, czy jak?? piszę tu nie w paczkach, bo Tu więcej wiecie. Z góry dziękuję za odpowiedzi
 
Wszystko musi byc hermetycznie spakowane-wedlina, ser. Nie wiem jak jest z kotletami czy np.bigosem, ale np.smalec mi na swieta przeszedl, nawet kurczak pieczony ze sklepu, ale wcalosci musi byc. Majonezu nie pozwalaja przekladac, nawet przy nich, zupki blyskawiczne tez ok. Ciasto widzialam ze tez w calosci dawali, owiniete w folie. Wystarczy w siatke, nie trzeba w pudelko. Pewnie narzeczona J juz dala paczke ale moze na przyszla Ci sie ta wiadomosc przyda.
 
tak dałam, mój uwielbia mięsko ;D. Powiem wam przyjęli wszystko, a było tam na tackach papierowych owinięte strechem: kotlety schabowe, pokrojony w plastry boczek łopatka pieczone, kiełbasa cienka w worku foliowym, no i odrobina ciasta tez pokrojona. Mówił na widzeniu, że dostał wszystko. Zjedli a kiełbase to jeszcze mają. Zeschła się, ale jedzą, bo swojska.
Już myślę o następnej. dziękuję za informacje, pozdrawiam
 
narzeczona J, a wiesz moze jak jest z widzeniami bezdozorowymi w ZK pińczów?
 
Mam pytanie jak jest z listami ktore wysyłam do zakladu karego w pińczowie czy dlugo ide tam i pozniej do mnie od niego??
 
aniusiam91 napisał:
Mam pytanie jak jest z listami ktore wysyłam do zakladu karego w pińczowie czy dlugo ide tam i pozniej do mnie od niego??

jesli nie jest na sankcji to 2, 3 dni i jest list, odwrotnie tak samo
 
nie mam pojecia na czzym jest wiem tylko ze za zabicie i kradziez i podobno 3 miesiace
 
..a mam jeszcze pytanie do listu dodalam 3 moje zdjecia dostanie tez czy nie moglam ich wyslac???i jak dlugo moze isc ten list do niego??
 
Trzy zdjęcia to raczej dostanie. A listy do TA to potrafią iść nawet miesiąc, choć czasami to też nawet sprawnie potrafią dojść, no ale lepiej nastawić się na długie czekanie.
 
dziekuje bardzo za poswiecony czas
 
samarytanka7 napisał:
Wszyscy mówią że tam tak źle, a z tego co ja się dowiedziałam to nie jest aż tak tragicznie jak to sobie wyobrażałam... Mój mąż po półtora tygodnia dostał się na nowo otwarty (od miesiąca) zakład półotwarty... Więc więznienie się rozrasta...

Witaj.Co trzeba zrobić żeby się dostać na zakład półotwarty,czy to zależy od wyroku kary, od osoby czy była wcześniej karana.Proszę o informację.Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra