Złamana ustawa przez Windykatora

  • Autor wątku Autor wątku Kolombo12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam Wszystkich!

Nie było mnie sporo czasu, ale niestety muszę wrócić do tego wątku. W Marcu opisywałem już sytuacje z tym pseudo windykatorem że naszedł moją rodzine , wyłudził 500 zł i opowiedział o całej sytuacji...

Wtedy zrobiłem tak że napisałem pismo do tej firmy windykacyjnej o tym że nachodzi itd, odczepili się do dzisiaj.

Dzisiaj ponownie zjawił się ten pseudo windykator w moim domu i powiedział że nic nie płace i od tamtej pory ( marzec 2017) nie wpłyneła zadna kwota i nawet pozalił się że złozyłem skarge na niego...

Firma pozyczkowa o jaka chodziz to Visset.pl i tam pozyczka jest na 500 zł a do spłaty w marcu było 2000zł ( 1500 zł to są koszty windykacyjne, wysyłane meile itd) wtedy moj brat dal jemu 500zł i dług zmalal do 1500 zł a dzisiaj zalogowałem się na profil to widze ze jest do spłaty 1800zł ( w tym 1550 kosztów windykacyjnych)

jak się okazało to firma za każdego meila którego wysyłała do mnie ( meil z automatu bo wiecznie ten sam) to kasaowała za niego 5 zł, w tych kosztach windykacyjnych co wyzej wspomniałem to ponad 800 zł to same koszty na meile)

Czy mozecie mi jakos pomoć?
Czy mam zgłosić na policję tego windykatora? czy do prokuratury??
Czy mam gdzies ta firme zglosic? 1550 zł kosztow windykacyjnych to przesada....

Błagam was pomózcie? Moze jest na formum jakis prawnik który ODPŁATNIE mi pomoże???

Sprawa pilna ...
 
Oni do tej pory Cię nie pozwali? Te "koszty" to im padną w sądzie. Według mnie to pożyczkę masz spłaconą.
 
Nie pozwali a czekam na to bo odwołał bym ssie w sadzie ...
Koszty są gigantyczne dla mnie, też uważam że pożyczke już spłaciłem


Pewnie pękają by isć do sadu bo tak jak napisales ze sad moze uwalic im te koszty dlatego ten debil windykator meczy i naszedł drugi raz moja rodzine,'moim zdaniem chca wyludzic kase....


Co mam robic?
Pomóżcie.....
 
No ale jak pogonić? Już raz to ostrzegalem po tamtej sytuacji że jeśli jeszcze raz się pojawi to zgłoszę to na policję. Nie poskutkowało jak widać bo znowu naszedl mój dom rodziny. A mówił że firma chce się że mną dogadac i ugodę zawrzeć z tym że ja nie mam zamiaru żadnej ugody z nimi podpisywać i spłacać 1500 kosztów windykacyjnych.
W jaki sposób z nim postąpić? Iść na policje? Do prokuratury?
Czy ta firma mogę gdzieś zgłosić do jakiegoś nadzoru finansowego?
 
Ty nie musisz z nim w ogóle rozmawiać. Jak przyjdzie jeszcze raz to go postrasz i tyle. Możesz zgłosić to na policję. Co Ci mamy więcej napisać. To ty masz pokazać cojones.
 
On się nie odczepi i nie posłucha. Skoro raz już gopostraszylem i nie przyniosło efektu to teraz też nie pomoże. To taki gościu z przerostem własnego ego typowy kozak....
Zgłosił bym na policje tylko jakim paragrafami to podeprzeć?
Policja jest mało chętna w tych sprawach i zaraz będzie mnie do prokuratury odsylac... i tak w kółko...
Potrzebuje jakieś konkretne paragrafu ale jestem ciemny w tych sprawach...

Aha a czy mogę złożyć skargę na tego wentylatora do GIODO?
A firmę do KNFu?
 
Ostatnia edycja:
Visset :D i wszystko jasne. Pożyczka jest praktycznie spłacona, a te ich rzekome koszty to mnie doprowadzają do takiego śmiechu że aż turlam się po dywanie. Procentowo to na głowę przebijają Profi Credit :)
Kolombo12 napisał:
i tam pozyczka jest na 500 zł a do spłaty w marcu było 2000zł ( 1500 zł to są koszty windykacyjne, wysyłane meile itd)
Do spłaty było 500 zł, plus może jakieś drobne. 2000 zł to siedzi w ich chorych durnych łbach. Zwyczajna próba wyłudzenia. Windykatora należy spuścić na przysłowiowe drzewo.
Kiedy zawarta została umowa pożyczki? Bo może wartałoby upomnieć się o te 500 zł co brat zaplacił
 
Nie wiesz jak takiego gościa się przepędza, kilka wulgarnych słów i zamknąc drzwi.
Do mnie przylazło coś takiego z Hoist, przepędziłem a teraz widzę że pozew w e-sądzie (już po raz 3 :D ) .Jełopy nawet cesji nie mają.
 
Syphar napisał:
Moim zdaniem przestępstwo z Art. 51 pkt 1 Ustawy OODO. I tak bym zgłaszał.

a z ciekawości -- konkretnie jakie dane osobowe windykator przekazał rodzinie ? :) bo fakt zapytania czy mieszka tu pan X chyba nie uważasz za przekazanie danych osobowych (?) :) - a fakt poinformowania o długu i negocjacje z rodziną w kwestii pieniędzy to nie jest przekazanie danych osobowych...:P
 
Ostatnia edycja:
marian.pazdzioch napisał:
Visset :D i wszystko jasne. Pożyczka jest praktycznie spłacona, a te ich rzekome koszty to mnie doprowadzają do takiego śmiechu że aż turlam się po dywanie. Procentowo to na głowę przebijają Profi Credit :)

Do spłaty było 500 zł, plus może jakieś drobne. 2000 zł to siedzi w ich chorych durnych łbach. Zwyczajna próba wyłudzenia. Windykatora należy spuścić na przysłowiowe drzewo.
Kiedy zawarta została umowa pożyczki? Bo może wartałoby upomnieć się o te 500 zł co brat zaplacił
Pożyczka była brana w czerwcu 2015 roku bo termin spłaty na lipiec 2015, chyba nawet kilka razy ja przedluzylem o ile pamiętam to może się cofnąć z 2 lub 3 miesiące do tylu
 
Markiz32 napisał:
a z ciekawości -- konkretnie jakie dane osobowe windykator przekazał rodzinie ? :) bo fakt zapytania czy mieszka tu pan X chyba nie uważasz za przekazanie danych osobowych (?) :) - a fakt poinformowania o długu i negocjacje z rodziną w kwestii pieniędzy to nie jest przekazanie danych osobowych...:P

Nie rozumiem? Windykator powiedział o długu, podał kwotę itd...

Przecież windykatrowi nie można informować nikogo z rodziny o długu więc o co tu chodzi?
 
Jestem po rozmowie telefonicznej z tym pseudo windykatodem. Jak wspomniałem że pójdę na policję to powiedział że policja nic mu nie zrobi... jest bardzo pewny siebie....
 
Kolombo12 napisał:
Nie rozumiem? Windykator powiedział o długu, podał kwotę itd...

Przecież windykatrowi nie można informować nikogo z rodziny o długu więc o co tu chodzi?

taak? a jaki przepis sankcjonuje to karnie (bo kwestii moralnych nie rozważamy) ?
 
Markiz32 napisał:
taak? a jaki przepis sankcjonuje to karnie (bo kwestii moralnych nie rozważamy) ?

Nie wiem nie znam się dlatego poprosiłem o pomoc... teraz to już nie wiem co robić.. jedni piszą jedni drudzy drugie?

Zmieszalem się teraz....
 
Czytałem 2 razy cały wątek i trochę dziwi mnie podejście osób się wypowiadających:

1. To autor w sposób nieuczciwy postąpił, bo długu nie oddał. Co więcej z pierwszego postu wynika, iż pod wskazanym adresem nie mieszka od 5 lat, więc świadomie podczas umowy o pożyczkę musiał w błąd wprowadzić do faktycznego miejsca pobytu. Natomiast wielki żal wyraża o to, że ktoś chciał pieniądze odzyskać.

2. Na pewno było pożyczone tylko 500 zł, a te 1500 zł to koszty windykacyjne?? Bo jeśli tak to faktycznie takie koszty są z byka i żaden sąd tego nie przyzna, co nie zmienia faktu że w umowie o tym wszystko było. Nie podobały się warunki?? Było nie brać pożyczki...
 
Papuga zawsze druga napisał:
Czytałem 2 razy cały wątek i trochę dziwi mnie podejście osób się wypowiadających:

1. To autor w sposób nieuczciwy postąpił, bo długu nie oddał. Co więcej z pierwszego postu wynika, iż pod wskazanym adresem nie mieszka od 5 lat, więc świadomie podczas umowy o pożyczkę musiał w błąd wprowadzić do faktycznego miejsca pobytu. Natomiast wielki żal wyraża o to, że ktoś chciał pieniądze odzyskać.

2. Na pewno było pożyczone tylko 500 zł, a te 1500 zł to koszty windykacyjne?? Bo jeśli tak to faktycznie takie koszty są z byka i żaden sąd tego nie przyzna, co nie zmienia faktu że w umowie o tym wszystko było. Nie podobały się warunki?? Było nie brać pożyczki...

Witam ;-)
Sprostowanie do adresu, , jak brałem pozyczkę to podałem adres zamieszkania i zameldowania ( pod zameldowania nie przebywam od 5 lat i tez nie jestem zameldowany tam od roku)
pseudo windykator pojechał na adres zameldowania wiec nie jest tak ze celowo podałem zly adres bo w momecie brania pozyczki bylo wszystko autentyczne,
Jak w marcu pojechał do mojego domu rodzinnego to juz wtedy wiedział ze tam nie mieszkam i sie wymeldowałem i został podany jemu nowy adres ( twierdzi ze był) ale cos nie wieze bo jak mnie nie było to mogł cos w skrzynce zostawic...
pozyczka była w kwocie 500 zł + koszty windykacyjne dokładnie 1550zl....
 
inaczej: pożyczyłeś 500 zł. Ile miałeś oddać i do kiedy?
 
Powrót
Góra