Złamana ustawa przez Windykatora

  • Autor wątku Autor wątku Kolombo12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
damian xxx napisał:
Znając życie , kwota 500zł. poszła na koszty windykacji .
Tylko ignorowanie windykacji , i czekanie na ewentualny pozew z Sądu .

Panie Damianie ale czy zgłaszać tego windykatora na Policje?

Wcześniej Pan Marian podpowiedział mi Art. 13§1 k.k. w zw. z art. 286 §1 k.k

tylko ja już jestem zmieszany całkowicie?

Tak ignorować windykatora? Nie wiem boje się po raz 3 pojedzie do mojego domu rodzinnego, przez niego i tak juz moje relację które odbudowałem od ostarniej wizyty teraz uległy całkowitemu rozłamowi ...[-(
 
Porozmawiać z rodziną , przekonać o tym że windykator nie ma żadnych praw , a to co robi to nic innego jak próba wyłudzenia.
Moim zdaniem , jak długo rodzina będzie wpłacać jakiekolwiek kwoty windykatorowi , tak długo będzie ich odwiedzał.
Czy na policję ? raczej do prokuratury i nie tyle ty co właśnie nachodzona rodzina .
W wypadku naruszenia przez windykację norm prawa, powinniśmy niezwłocznie zawiadomić policję lub bezpośrednio prokuraturę składając doniesienie o możliwości popełnienienia przestępstwa. Niezależnie możemy złożyć też reklamację w samej firmie windykacyjnej, żądając zaprzestania bezprawnych praktyk oraz złożyć doniesienie o takich poczynaniach do Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji. Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.
 
Ostatnia edycja:
Ok, dziękuję p. Damianie. Zastosuję ten fragment z Pana cytatu :Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.

Umówiłem się z nim w przyszłym tygodniu w moim miejscu zamieszkania i jemu powiem to co powyżej ...

Ps. Oświadczenie złoże na Piśmie i jemu wręczę
 
A ja nie rozumiem co szanowni panowie tutaj kombinują. Przecież windykatorowi wystarczy pokazać drzwi. A już to:

to co robi to nic innego jak próba wyłudzenia
@damian_xxx doskonale wiesz, po tak długim stażu na forum, że nie jest to żadna próba wyłudzenia. Ale fakt, to jest dobre:

Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.
Człowiek typowy wypowiedziałby to jednym, niecenzuralnym wprawdzie, słowem, ale i tak można - będzie z pewnością skutecznie.
 
A gdzie te wpłaty z przedłużeń, o których wspominałeś?
 
Kolombo12 napisał:
Nawet na profilu jest odnotowne ze wpłaty 500 zł ( to co od brata)

Tak to wygląda teraz :
KWOTA POŻYCZKI:
500,00 ZŁ
KOSZTY WINDYKACYJNE:
1560,00 ZŁ
KOSZT POŻYCZKI:
135,00 ZŁ
WPŁATY:
500 ZŁ
ODSETKI:
116,48 ZŁ
DO SPŁATY
1811,48 ZŁ
TERMIN SPŁATY 07.2015

Zrób sobie skan ten strony póki masz tam dostęp, tak jak Marian pisze masz potwierdzenia przedłużeń ?
 
karaczoch napisał:
Zrób sobie skan ten strony póki masz tam dostęp
i to jak najszybciej , wychodzi na to że to twój jedyny dowód jakiejkolwiek wpłaty.
Syphar napisał:
nie jest to żadna próba wyłudzenia
Wszyscy doskonale wiemy że jest to działanie mające na celu wszelkimi sposobami , wykazanie się windykatora który to ma wymusić spłatę długu.
Windykator w założeniu , powinien być mediatorem , pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem , a wiemy(choćby czytając wątki na fp) co wyprawiają i do czego są zdolni , aby się wykazać.
Czy wyłudzenie ? ja bym to tak nazwał , windykator wykorzystał niewiedzę członków rodziny , postraszył sądami , komornikiem itp. (nie może tego robić) otrzymał pieniądze i zabrał nie kwitując tej wpłaty potwierdzeniem , ile i na co.
Oszustwo, wyłudzenie – przestępstwo polegające na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania jej błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Wprowadzenie w błąd polega na podjęciu przez sprawcę zabiegów mających na celu wytworzenie w świadomości pokrzywdzonego nieprawdziwego obrazu rzeczywistości. Błąd może przejawiać się w postaci urojenia nieistniejącego faktu lub nieświadomości prawdziwego stanu rzeczy. Przedmiot błędu musi obiektywnie stanowić przyczynę dokonania rozporządzenia i powinien ściśle wiązać się z jego niekorzystnością. Zachowanie sprawcy może polegać na działaniu (nieprawdziwe zapewnienie o pewnych okolicznościach) lub zaniechaniu (zatajenie pewnych okoliczności).
 
Ostatnia edycja:
To co prawda tematyka z prawa karnego, ale informuję, że jeśli już chcesz mówić o oszustwie, to powinieneś poczytać więcej opracowań - nie tylko takich, jak to powyżej.

Przede wszystkim oszustwo jest przestępstwem umyślnym. Należałoby więc wykazać zamiar, np w taki sposób, żeby udowodnić, że windykator wiedział, że dług nie istnieje. A przed tym ów windykator obroni się bez problemu - w końcu to szef mu zlecił windykację tego długu, poinformował go, że został on nabyty w drodze cesji, a nawet najczęściej będzie w stanie ową umowę cesji przedstawić. Windykator spokojnie więc przed prokuratorem wytłumaczy, że miał prawo sądzić, że dług jest realny.
 
Można by tak długo
Windykator nie ma prawa informowania osób trzecich o długu pytającego , tym bardziej straszeniu sądem czy komornikiem w celu wzbudzenia strachu w nieświadomej swoich praw rodzinie i tym zachowaniem naprowadzenie tych osób na spłatę nie swoich zobowiązań .
Jak byś to nazwał ? bo ja oszustwem
Opisywałem moją sprawę na FP gdzie windykator znając mój adres , w pierwszej kolejności odwiedzał moich rodziców(ludzie po 70 tce) strasząc że jeśli nie wpłacą sugerowanej przez niego kwoty pieniędzy , to będą wzywani do sądu (sąd ponad 600km. od miejsca zamieszkania) oraz komornikiem który to przyjdzie do nich zająć wszystkie wartościowe rzeczy.
Czy nie jest to oszustwo ? mające na celu zastraszenie rodziny ?
Całe szczęście wykonali do mnie telefon i zrobili jak radziłem , a skargę do firmy wysłałem i więcej się nie pojawił .
Pytającemu można by jeszcze doradzić nagrywanie windykatora , czy to przez niego , jak i przez rodzinę.
 
Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.

Bardzo fajnie to przedstawione zostało na nagraniu, wpiszcie sobie Teraz Ja Mówię i odsłuchajcie ostanie rozmowy Kaczmarski straszenie odwiedzinami. Ładnie tam kobieta punktowała misia z windykacji.
 
damian xxx napisał:
Można by tak długo
Windykator nie ma prawa informowania osób trzecich o długu pytającego , tym bardziej straszeniu sądem czy komornikiem w celu wzbudzenia strachu w nieświadomej swoich praw rodzinie i tym zachowaniem naprowadzenie tych osób na spłatę nie swoich zobowiązań .
Jak byś to nazwał ? bo ja oszustwem
Opisywałem moją sprawę na FP gdzie windykator znając mój adres , w pierwszej kolejności odwiedzał moich rodziców(ludzie po 70 tce) strasząc że jeśli nie wpłacą sugerowanej przez niego kwoty pieniędzy , to będą wzywani do sądu (sąd ponad 600km. od miejsca zamieszkania) oraz komornikiem który to przyjdzie do nich zająć wszystkie wartościowe rzeczy.
Czy nie jest to oszustwo ? mające na celu zastraszenie rodziny ?
Całe szczęście wykonali do mnie telefon i zrobili jak radziłem , a skargę do firmy wysłałem i więcej się nie pojawił .
Pytającemu można by jeszcze doradzić nagrywanie windykatora , czy to przez niego , jak i przez rodzinę.

Moja matka w podobnym wieku ale potrafi sama rozprawić się z takim cwaniakiem czy to przez telefon czy jak przyjdzie przekonany że na starszą zastraszoną osobę trafi.
 
karaczoch napisał:
Moja matka w podobnym wieku ale potrafi sama rozprawić się z takim cwaniakiem czy to przez telefon czy jak przyjdzie przekonany że na starszą zastraszoną osobę trafi.
Niestety większy procent osób , nie jest świadomy swoich praw, lub inaczej praw windykatora, który to nie ma żadnych praw powyżej zwykłego zjadacza chleba.
 
Syphar napisał:
Przede wszystkim oszustwo jest przestępstwem umyślnym. Należałoby więc wykazać zamiar, np w taki sposób, żeby udowodnić, że windykator wiedział, że dług nie istnieje. A przed tym ów windykator obroni się bez problemu - w końcu to szef mu zlecił windykację tego długu, poinformował go, że został on nabyty w drodze cesji, a nawet najczęściej będzie w stanie ową umowę cesji przedstawić. Windykator spokojnie więc przed prokuratorem wytłumaczy, że miał prawo sądzić, że dług jest realny.
W zawiadomieniu wskazuje sie nie tylko windykatora, ale i władze spółki oraz osoby odpowiedzialne w spółce. Jak prokurator dobrze przetrzepie całą ferajnę to będą mieli ciepło w rajtuzach. Nikt nie wmówi, że wierzyli w te "koszty windykacji", ani że cokolwiek zrobili w kierunku takich kosztów - więc że nie działali umyślnie ze z góry powziętym zamiarem.
Co do tłumaczenia zleceniem szefa - można się obronić co do faktu kwoty, ale nie metod.
 
damian xxx napisał:
i to jak najszybciej , wychodzi na to że to twój jedyny dowód jakiejkolwiek wpłaty.

Wszyscy doskonale wiemy że jest to działanie mające na celu wszelkimi sposobami , wykazanie się windykatora który to ma wymusić spłatę długu.
Windykator w założeniu , powinien być mediatorem , pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem , a wiemy(choćby czytając wątki na fp) co wyprawiają i do czego są zdolni , aby się wykazać.
Czy wyłudzenie ? ja bym to tak nazwał , windykator wykorzystał niewiedzę członków rodziny , postraszył sądami , komornikiem itp. (nie może tego robić) otrzymał pieniądze i zabrał nie kwitując tej wpłaty potwierdzeniem , ile i na co.

Zrobiłem zrzut ekranu i już mam.
 
@marian.pazdzioch to akurat jeszcze łatwiej przerobić. Żeby przerobić grafikę, trzeba mieć pojęcie o jakimkolwiek programie graficznym, a żeby przerobić "zapisz jako stronę www" wystarczy umieć posługiwać się notatnikiem w systemie windows.
 
Kolombo12 napisał:
Ok, dziękuję p. Damianie. Zastosuję ten fragment z Pana cytatu :Dłużnik może również oświadczyć windykatorowi, że kwestionuje dług i nie ma zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzy sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów z firmą windykacyjną. Nie ma potrzeby uzasadnienia windykatorowi swojego stanowiska.

Umówiłem się z nim w przyszłym tygodniu w moim miejscu zamieszkania i jemu powiem to co powyżej ...

Ps. Oświadczenie złoże na Piśmie i jemu wręczę


Mam pytanie : Czy na tym oświadczeniu mogę napisać że NIE kwestionuje długu? Bo jak napisze ze kwestionuje to bede musiał wtedy chyba zaplacic te 1500 kosztów windykacji?
Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia?
 
Jest dokładnie odwrotnie. Jak napiszesz, że nie kwestionujesz długu, będzie to znaczyło, że się zgadzasz z żądaniami.
 
Kolombo12 napisał:
Mam pytanie : Czy na tym oświadczeniu mogę napisać że NIE kwestionuje długu? Bo jak napisze ze kwestionuje to bede musiał wtedy chyba zaplacic te 1500 kosztów windykacji?
Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia?

Przeczytaj sam co sobie napisałeś. Nie kwestionuje długu to tak jakbyś stwierdził tak tak dług jest ale nie mam ochoty go spłacać.Sam na siebie krzyżyk postawisz.

Jakie koszty windykacji ,tym się przejmujesz co jest najłatwiejsze do obalenia.

I nadal nie napisałeś czy masz potwierdzenia przedłużeń.
 
karaczoch napisał:
Przeczytaj sam co sobie napisałeś. Nie kwestionuje długu to tak jakbyś stwierdził tak tak dług jest ale nie mam ochoty go spłacać.Sam na siebie krzyżyk postawisz.

Jakie koszty windykacji ,tym się przejmujesz co jest najłatwiejsze do obalenia.

I nadal nie napisałeś czy masz potwierdzenia przedłużeń.

Nie mam tych potwierdzeń ;-( zapomniałem napisać ;-(
W miedzy czasie zmieniłem konto w banku na inne i cała historia poszła niestety się czesać ;-(
 
Powrót
Góra