złamanie kodeksu KK , a przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku Beata283
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Beata283

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2006
Odpowiedzi
7
Znajomy wyraził zgode na zeznawanie w sądzie w sprawie nadużywania narkotyków prze mojego byłego męża. Sprawa dotyczy lat 2002- 2004 , proszę mi powiedzieć czy jeżeli zezna, ze razem brali narkotyki czy również poniesie odpowiedzialność karną??? Czy jest szansa uniknięcia wyroku?? jest to jedyna osoba, która wyraziła zgodę na złożenie zeznań i nie ukrywam, że nie chiałabym aby przez to miała problemy. Prosze doradźcie w tej sprawie!!!! od kilku lat póbuje udowodnić, iz mój były bierze narkotyki. Sąd oprócz wyslania go do biegłego psychologa nic nie zrobił, a wszyscy którzy mogliby to poświadczyc odmówili mi pomocy.
 
Beata283 napisał:
proszę mi powiedzieć czy jeżeli zezna, ze razem brali narkotyki czy również poniesie odpowiedzialność karną???

Teoretycznie możliwe choć praktycznie pewnie bardzo trudne do udowodnienia po takim czasie.

Czy jest szansa uniknięcia wyroku??

Znajomy może odmówić odpowiedzi na pytania dotyczące wspólnego zażywania narkotyków jeśli uważa że odpowiedzi te mogą narazić go na odpowiedzialność karną.
 
Dziękuję ci za odpowiedż, ale....... jak odmówi odpowiedzi na pytanie dotyczące wspólnego zażywania narkotyków to bedzie tak jakbym nie miała świadka. ja muszę udowdonic, że brał i bierze narkotyki!!! Ci w sytuacji kiedy zezna, ze razem brali narkotyki?????
 
widzę, że nikt nie jest w stanie udzielić mi jednoznacznej odpowiedzi... a mi chodzi tylko o jedną odpowiedź, czy będzie miał problemy jak zezna, że razem brali narkotyki ..... Bo ustawa o posiadaniu narkotyków zmieniła się w 2000 roku, teraz mamy 2009....
 
Już Ci napisałem. Teoretycznie oczywiście może mieć problemy.
Liczenie na jednoznaczną odpowiedź w takiej sprawie na forum internetowym, przy tak lakonicznej znajomości sprawy, to lekka przesada.
 
Wydaje mi się, że samo używanie narkotyków nie jest karalne. Natomiast, jeżeli uznać, że po stronie świadka miał miejsce występek posiadania narkotyków to zgodnie z art. 101 k.k. należy przyjąć pięcioletni okres przedawnienia. Czyli do przedawnienia prawdopodobnie już doszło.
 
kadi chciałam wysłać do Ciebie widomość, ale wyskoczył mi błąd... mam nadzieję, ze ją dostałeś, a jak nie to napisz do mnie na prv.
 
Niestety nie odpowiadam na priv w kwestiach porad prawnych. Pisze tylko otwartym dla wszystkich teksem na forum.

Dodam, że lex84 słusznie zauważył że wypadki posiadania w latach 2002-styczeń 2004 będą już przedawnione, jeśłi dotąd nie postawiono w tej kwestii tej osobie zarzutów. Wcześniej nie zwróciłem uwagi na zagrożenie karą za posiadanie.

BTW: Osobiście jestem zwolennikiem poglądu, że większość form zażywania narkotyków jest nierozerwalnie związana z ich posiadaniem w momencie zażycia. Były już o tym jednak dyskusje na forum w których formułowano też odmienny pogląd.
 
Ostatnia edycja:
lex 84 napisał:
Wydaje mi się, że samo używanie narkotyków nie jest karalne. Natomiast, jeżeli uznać, że po stronie świadka miał miejsce występek posiadania narkotyków to zgodnie z art. 101 k.k. należy przyjąć pięcioletni okres przedawnienia. Czyli do przedawnienia prawdopodobnie już doszło.

lex dziękuję za odpowiedź, nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogłeś. Bo o to mi chodziło.... o termin przedawnienia .... odbieram to jako mozliwość składania zeznań w sprawie wspólnego zażywania narkotyków... co oznacza, ze znajomy bez obaw może zeznawac w mojej sprawie...
 
kadi napisał:
Niestety nie odpowiadam na priv w kwestiach porad prawnych. Pisze tylko otwartym dla wszystkich teksem na forum.


w takim razie napisze na forum, może komus sie przyda taka sytuacja. Mamy 2009 rok czyli od 4 lat staram się udowodnić w sądzie, ze mój były brał narkotyki. Nie ukrywam, ze chodzi o możliwość zabierania córki na weekendy na noc. Do narkotyków dochodzi jeszcze inna bardziej delikatna sprawa, ale o tym nie chcę rozmawiać. Do tej pory udało mi się chronić córkę od zabierania na noc. teraz sąd stwierdził, że z uwagi na to iz córka ma juz 6 lat może spędziać z ojcem noce. faktem jest tez to ( w uzasadnieniu sądu) , że nie przedstawiłam dowodów świadczących o nadużywaniu narkotyków prze byłego męża. Wszyscy znajomi odmówili składania zeznań, troszkę im się nie dziwię ... boja się. Po tych kilku latach znalazłam jedna osobę ( Było ciężko) nie ukrywam, ze bazuję na jego niewiedzy prawa, ale gryzie mnie sumienie i nie chciałabym aby przeze mnie miał kłopoty, z drugiej strony chcę chronić dziecko. Czekam na termin sprawy (apelacja w której powołałam świadka) i zastanawiam się czy będzie miał problemy jak zezna, ze razem brali narkotyki ??? Czy może jest jakieś wyjście, skorzystanie z jakiegoś paragrafu, który uchroni go od kary. Wiem, że teraz nie bierze, ze skończył z tym w 2005 roku w chwili jak wyjechał do niemiec na kontrakt. Przepraszam za nie ład w mojej wypowiedzi, ale pisze to co mi się w głowie kotłuje i co zabieraja mi sen z powiek ...
 
Jeśli ten świadek nie miał postawionych dotąd zarzutów w sprawie posiadania (zażywania) narkotyków to może ograniczyć się w zeznaniach do okresu maksymalnie 5 lat wstecz, a w zakresie bliższych lat odmówić odpowiedzi na pytania.
Całe te rozważania mają przy tym sens o ile Sąd w ogóle dopuści zeznania tego świadka w drugiej instancji.
 
Powrót
Góra