C
Chester_89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jestem kierownikiem sklepu znajdującego się na terenie galerii handlowej. Jakiś czas temu razem z inną pracownicą wyszłyśmy obie na przerwę i zamknęłyśmy drzwi, jednak okazało się, że zapomniałyśmy wywiesić informacji "zaraz wracam", którą dostałyśmy od administracji Centrum. Po powrocie pod sklepem na ławce siedziała klientka ze strażakiem z galerii, trzymała się za nos, na podłodze było trochę krwi (po rozmowie ze strażakiem okazało się, że duża ilość krwi mogła być wynikiem pęknięcia cienkich naczynek w nosie, jednak strażak po wstępnych oględzinach nie stwierdził poważnego uszkodzenia). Pani nie chciała dalszej pomocy medycznej, dostała na nos opatrunek i weszła jeszcze do nas do sklepu rozejrzeć się - w międzyczasie pytałyśmy czy wszystko ok, czy chce usiąść, dałyśmy jej wodę, etc. Pani (być może by nie robić wokół szumu) zapewniała, że wszystko jest ok i że strażak powiedział jej że to tylko rozcięcie i może być blizna ale złamania raczej nie ma (przypominam, że pytano Panią, czy wezwać karetkę, odmówiła). Później po miesiącu dowiedziałysmy się że Pani wystąpiła do galerii handlowej o odszkodowanie, natomiast dzisiaj, 4 miesiące od tego zdarzenia okazuje się, że do naszego pracodawcy wpłynął pozew (nie znam jeszcze szczegółów,wiem tylko tyle, że Pani pozwala firmę - właściciela sklepu). Proszę o poradę co grozi w takich przypadkach? Wiem, że firma posiada pełny pakiet OC. Czy możemy być wezwane na świadków, lub firma może nas obciążć kosztami odszkodowania?