Złamanie prawa autorskiego

  • Autor wątku Autor wątku MagdaWr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MagdaWr

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie,

Mam na imię Magda, mam problem odnośnie praw autorskich. Znalazłyśmy pewnego sprzedawcę na pewnym forum, który sprzedawał poradnik za 500zł odnośnie odchudzania. Wspólnie z koleżankami postanowiliśmy kupić owy poradnik, tzn ja go kupiłam i go dałam pozostałym bo tak ustaliliśmy. Autorka dowiedziała się o tym i teraz wynajęła prawnika przeciwko mnie. Żąda ode mnie 3krotnej wartości odsprzedanej treści. Ja nikomu tego nie odsprzedawałam tylko złożyłyśmy się wspólnie, w świetle prawa wiadomo to inaczej wygląda.Chciałabym się dogadać z tą panią. Jakie mam prawa w tej sytuacji?
Proszę o pomoc.
Poradnik kosztował 500zł, ile będę musiała zapłacić?
 
Ostatnia edycja:
Zacznijmy od tego
MagdaWr napisał:
... Żąda ode mnie 3krotnej wartości odsprzedanej treści. ...
że żądanie trzykrotności jest już niemożliwe, co najwyżej dwukrotności.
MagdaWr napisał:
... Ja nikomu tego nie odsprzedawałam tylko złożyłyśmy się wspólnie, w świetle prawa wiadomo to inaczej wygląda. ...
W świetle prawa możesz korzystać razem z koleżankami
Przepis prawny:
Art. 23.
[Wykorzystywanie utworów – dozwolony użytek osobisty]

1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.

2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
http://forumprawne.org/prawo-autors...-autorskim-prawach-pokrewnych.html#post660873
 
Tylko że my zrobiliśmy zrzutę w 5tkę na ten poradnik, i nie wiem czy to jest nie odsprzedaż bo przecież dostałam od każdej po sto zł i ja też dałam 100zł i kupiłam ja i im dałam też.
 
Wspólnie nabyłyście jeden egzemplarz utworu.
 
Czyli nie złamałam w ten sposób prawa autorskiego?
 
Jeśli nie rozpowszechniłaś nabytego utworu, a z Twojej informacji można wywnioskować, że tego dokonałaś. Zatem roszczenia autorki są uzasadnione lecz nie w takiej wysokości.

PS.
Roszczenia trzykrotności zastały uznane za niekonstytucyjne i nie obowiązują.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem, czyli maksymalna kwota to 2krotność?
 
Tak, lecz to nie wszystko czego może żądać pokrzywdzony:
Przepis prawny:
Art. 79.
[Odpowiedzialność cywilna]

1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
1) zaniechania naruszania;
2) usunięcia skutków naruszenia;
3) naprawienia wyrządzonej szkody:
a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, (a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności)* stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie
z utworu;
4) wydania uzyskanych korzyści.
*Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dn. 23.VI.2015r. Sygn. akt SK 32/14 uznany za niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd.

3. Sąd może nakazać osobie, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, na jej wniosek i za zgodą uprawnionego, w przypadku gdy naruszenie jest niezawinione, zapłatę stosownej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego, jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla osoby naruszającej niewspółmiernie dotkliwe.

4. Sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec na wniosek uprawnionego o bezprawnie wytworzonych przedmiotach oraz środkach i materiałach użytych do ich wytworzenia, w szczególności może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet należnego odszkodowania lub zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich.

5. Domniemywa się, że środki i materiały, o których mowa w ust. 4, są własnością osoby, która naruszyła autorskie prawa majątkowe.

6. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu.


7. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub zmiany bez upoważnienia jakichkolwiek elektronicznych informacji na temat zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, a także świadomego rozpowszechniania utworów z bezprawnie usuniętymi lub zmodyfikowanymi takimi informacjami.
http://forumprawne.org/prawo-autors...-autorskim-prawach-pokrewnych.html#post660873

Należy też wiedzieć, że bezprawne rozpowszechnienie jest przestępstwem zagrożonym odpowiedzialnością karną.
 
Rozumiem. Poczuwam się do winy za własną głupotę, chciałbym tylko uzyskać w ten sposób jak najmniejszą karę bo nie było żadnych korzyści majątkowych. Dziękuje.
 
Musisz dążyć do ugody z pokrzywdzoną.


Zapoznaj się jeszcze raz z regulaminem FP, następne jego naruszenie skutkować będzie ostrzeżeniem:!:
 
Gdzieś wyczytałam, że:
"Rozpowszechnianie nie mieści się w granicach dozwolonego użytku, jeśli udostępniamy utwór poza krąg osób pozostających z nami w związku osobistym".

A czym jest związek osobisty? Czy kontakty przyjacielskie się do takiego związku zaliczają, czy tylko rodzina?
I jak udowodnić, że ktoś się na książkę składał lub nie? Przecież dziewczyny nie spisywały przy tym żadnej umowy.
 
Emixxx napisał:
... "Rozpowszechnianie nie mieści się w granicach dozwolonego użytku, jeśli udostępniamy utwór poza krąg osób pozostających z nami w związku osobistym". ....
Rozpowszechnianie w ogóle nie mieści się w ramach dozwolonego użytku. Ktoś kto to napisał nie rozumie podstawowych pojęć - rozpowszechnianie i dozwolony użytek osobisty.
Emixxx napisał:
... A czym jest związek osobisty? ....
Wróć do postu #2
 
Powrót
Góra