K
karakas
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 5
Pewnego feralnego wiczoru, ktorego to malo pamietam a napewno chcial bym o nim zapomniec, zatrzymala mnie policja (dluga historia). Nastepnego dnia okazalo sie,ze na skutek tego zatrzymania jeden policjant ma zlamany palec (na mym ciele go polamal). nie obeszlo sie bez calej procedury "dołek" itp. szybki sad, moje przyznanie sie do winy i podpisanie wyroku zaproponowanego przez prokuratora.
Za bledy trzeba placic, pomyslalem i chialem zeby to juz stalo sie przeszloscia. Niestety dzisiaj odebralem telefon od pani policja, ktora mowi ze potrzebuje jeszcze jakichs wyjasnien zwiazanych ta sprawa a raczej z tym "palcem".
Czy ktos mogl by mi podpowiedziec o co moze chodzic tej "policji",co mam jeszcze wyjasniac, skoro wyrok i tak juz jest znany??
Za bledy trzeba placic, pomyslalem i chialem zeby to juz stalo sie przeszloscia. Niestety dzisiaj odebralem telefon od pani policja, ktora mowi ze potrzebuje jeszcze jakichs wyjasnien zwiazanych ta sprawa a raczej z tym "palcem".
Czy ktos mogl by mi podpowiedziec o co moze chodzic tej "policji",co mam jeszcze wyjasniac, skoro wyrok i tak juz jest znany??