Źle naliczony podatek - pozew vs starostwo?

  • Autor wątku Autor wątku M.D.Podgorski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

M.D.Podgorski

Użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
77
Witam
Mam taka sytuacja:
Znajomy kupił działkę od starostwa w ramach przetargu, w ogłoszeniach była mowa o działce rolnej i takiej właśnie szukał znajomy. Po jej kupnie okazało się, że działka nie jest działką rolną a zakwalifikowana jest jako Tr - tereny różne - w związku z czym musiał zapłacić bardzo wysoki podatek, po 2 latach walki i udaniu się do klasyfikatora gruntów okazało się, że działka faktycznie zawsze była działką rolną, że w latach `70 na działce miał powstać przejazd kolejowy i jakiś skład, ale nie powstał, a urzędnicy pochopnie i zbyt wcześnie przekwalifikowali sami bez żadnej decyzji działkę jako Tr- przynajmniej żadnych papierów nie ma, że była jakaś decyzja klasyfikatora albo kogoś innego. Obecnie podatek prawdopodobnie zostanie umorzony gdyż jest tam klasa VI, ale co z zapłaconymi już podatkami za rok 2010, 2011 i 2012 ? podejrzewam że 2010 - sprawa przedawniona ale 2011 i 2012 ? razem to ponad 20 tysięcy. Czy można wystąpić na drogę sądową? przeciwko starostwu który tak naliczył podatek czy gminie która podatek pobrała? czy wezwać do zwrotu podatku dołączając opinię klasyfikatora do gminy? czy napisać jakąś skargę?
Proszę o pomoc
 
ale jaką pomoc? jesteś aplikantem więc ucz się szukać odpowiedzi zamiast czekać na gotowce
 
O a skąd wiesz że jestem aplikantem?
Właśnie szukam odpowiedzi między innymi na tym forum, myślę że to forum jest między innymi po to żeby rozmawiać, konsultować, rozwiązywać pewne problemy w szerszym gronie z osobami, które być może mają w tej kwestii większe doświadczenie i będą w stanie podpowiedzieć jak najlepiej rozwiązać taki problem.
 
w takim razie powiedz mi po co jest to forum? jaki jest jego cel ? komu ma pomagać?
 
niech pomyślę ...ludziom, których nie stać na poradę czy leniwcom, którzy nie kwapią sie aby pomysleć nad rozwiązaniem?
a jak TY sądzisz?
 
przecież są studenckie poradnie prawne, różne organizacje prowadzą działalność związaną z poradami prawnymi pro bono, są darmowe porady prawne w PCPR`ach (Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie), jest federacja konsumentów i powiatowi rzecznicy, często przy kościołach są darmowe porady prawne. - idąc Twoim tokiem myślenia ludzie nie mający pieniędzy mogą pójść tam, leniwcy tacy oczywiście jak ja powinni sobie sami znaleźć i nie mają prawa zapytać bo są źli, a zapytanie o cokolwiek postrzegane jest jako oznaka lenistwa i Bóg wie czego jeszcze. Hym po co jest to forum? komu ma służyć? może Pyskatym forumowiczom, którzy sfrustrowani atakują innych?
 
Powrót
Góra