Źle wykonana naprawa

  • Autor wątku Autor wątku jaszek7777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jaszek7777

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
70
Cześć,

podepnę się pod temat. Miałem ostatnio przykre przejście z mechanikiem - zniszczył mi samochód (skrzynię biegów). Naprawę zrobił tak, że dzisiaj samochód nadaje się na złom. Niestety, jak to bywa w takich przypadkach nie dostałem za naprawę ani faktury, ani paragonu. Na reklamację gość się wypiął, bo chodzi o kilka tysięcy złotych.

Powiedzcie mi proszę, jaki prawny bat mogę na niego mieć w sprawie takiej, że nie dał mi nawet paragonu? Naprawa została wykonana 5 czerwca pierwsza, zaś druga 16 czerwca. Pod maską jest karteczka serwisowa z jego pieczątką, datą naprawy itp.

Nie ukrywam, że chcę go przyprzeć do muru, żeby mi uznał gwarancję i na myśl przychodzi mi Urząd Skarbowy.


nie podpinaj się pod stare wątki. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Występujesz jako przedsiębiorca czy jako konsument?
 
Dziękuję za uwagę i odpowiedź. Występuję jako konsument. Paragonu nie dostałem, za żadną z napraw. O ile o FV musiałbym poprosić, o tyle paragon chyba wydawany powinien być niejako "z urzędu", czyż nie?
 
Ostatnia edycja:
jaszek7777 napisał:
... o tyle paragon chyba wydawany powinien być niejako "z urzędu", czyż nie?
Nie, jeśli przedsiębiorca nie posiada kasy fiskalnej nie ma obowiązku wydać paragonu.

PS.
Przeniosłem do właściwego działu.
 
Rozumiem. Czy jednak po zmianach w przepisach podatkowych w 2015 roku m. in. mechanicy samochodowi nie mają obowiązku posiadania kasy fiskalnej/wydawania paragonów? W takim przypadku zostaje mi tylko reklamacja i/lub rzecznik konsumentów?
 
Mechanik samochodowy ma o obowiązek posiadać kasę fiskalną.


PS.
Następnym razem nie podpinaj się pod cudze wątki tylko zakładaj nowy własny.
 
Wiem wiem, przeczytałem notkę o podpinaniu się pod stare wątki. Przepraszam, to się już nie powtórzy.

Skoro więc mechanik samochodowy ma obowiązek posiadać kasę fiskalną, zaś nie wydał mi paragonu, ma kłopot chyba, czyż nie? Bo nawet jeśli powie, że wydał, to musi mieć u siebie jego kopię. Kopię może oczywiście pokazać którąkolwiek, jednak mój samochód jest dowodem zakresu wykonanych napraw, zaś kartka serwisowa przyczepiona przy silniku z jego pieczątką i podpisem dowodem, że naprawę wykonał, a już a pewno, że samochód u niego był.

Przepraszam, jeśli piszę niezrozumiale, po prostu cały się trzęsę przez co, co ujrzałem w moim samochodzie. Nie chcę nasyłać na niego US, chcę po prostu dogadać się w kwestii reklamacji, dlatego też szukam argumentów, które chcę mu jutro zaprezentować.

Oczywiście wiem, że mogłem od razu zażądać faktury, zakresu naprawy na piśmie, sporządzić umowę. Kiedyś tak chciałem, żaden mechanik nie miał terminów. Do ASO z kilkunastoletnimi samochodami zaś nie opłaca się jechać, gdyż koszty napraw przewyższają wartość pojazdu.
 
Nawet nie posiadając paragonu? Dzięki wielkie za tę informację, jest niezwykle cenna. Jeśli mam na to 3 miesiące, to jutro zażądam FV, biorę też dyktafon. Wiem, że przedsiębiorcę nagrać można, bez jego zgody
 
Byłem u mechanika, z dyktafonem. Na początku rozmowy zażądałem faktur za dwie ostatnie naprawy, poszedł szukać, wrócił po 15 minutach z jakąś kartką ubrudzoną piachem, smarem i ze śladem buta. Była to WZ-tka za jakieś części i powiedział "masz, drugiej nie mogę znaleźć". Powtórzyłem, że chcę fakturę, nie WZ-tkę. Powiedział, że - uwaga - on nigdy nie wystawiał faktur i że nie interesuje go, że potrzebuję takiej. Powiedział, że jest poza tym na ryczałcie (co to ma do rzeczy)? Zapytałem więc o paragon, rachunek, powiedział, że takie coś to może i może mi dać, ale nie na tę chwilę.

Wszystko mam nagrane - obraz + dźwięk. Rozumiem, że ma pozamiatane?

Możecie mnie oceniać różnie, ale jakie my - konsumenci - mamy drogi do dochodzenia swoich praw u takich ludzi, jak nieuczciwi mechanicy? Może właśnie trzeba postępować z nimi tak, jak oni z nami? Użytkownikom forum mogę tylko napisać - nie poddawajcie się i walczcie!

O 14:00 mam być z samochodem na reklamacji. Zobaczymy, co z tego będzie. Jeśli naprawi, co zepsuł - puszczę wszystko w niepamięć.

Powiedzcie, czy ryczałt - jeżeli w ogóle on rzeczywiście jest na ryczałcie - jakkolwiek zwalnia go z wydawania paragonu i FV?
 
Powrót
Góra