Źle wykonany projekt przez architekta

  • Autor wątku Autor wątku pilare
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pilare

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
3
W skrócie:

1. Zamówiony został projekt budynków usługowych u Architekta. Projekt zrobiony na podstawie zakupionego gotowego projektu i powielonego czterokrotnie.

2. Przy oddawaniu projektu do urzędu okazało się, że projekt jest niezgodny z MPZP i brakuje dokumentów w projekcie, więc pozwolenie na budowę nie zostało wydane.

3. Niestety przez niedopatrzenie nie ma żadnej umowy z architektem.

CEL: Odzyskanie pieniędzy od architekta. Nie interesuje mnie doprowadzenie do zrealizowania przedmiotu umowy słownej jakim było projekt bo architekt jest niekompetentny i dodatkowo pomimo ustalonego terminu nie wywiązał się z niego, dodatkowo przez dwa miesiące przed terminem nie odbierał telefonu celem wyjaśnienia jak wygląda sprawa z projektem.

PYTANIE: jak do tego doprowadzić? Przyznam szczerze, że głównie chodzi mi o hm. pokazanie gościowi, że bycie nie w porządku ma swoje konsekwencje. Dodatkowo pisanie smsmów pt "Pani to by się przydał masaż stópek" jest dla mnie absolutnie nieprofesjonalne.
Oczywiście od jednego prawnika już usłyszeliśmy, że nie ma co się kłócić bo tylko szkoda czasu i nerwów. Sama pracuję w architekturze i po prostu mam trochę dość godzenia się z takim zachowaniem. Błąd oczywiście ogromny to brak umowy. Niemniej jednak chciałabym coś zdziałać w tym kierunku.

MÓJ POMYSŁ: Na chwilę obecną wysłanie do architekta pisma z wezwaniem do przedstawienia kopii rachunku/paragonu za wykonaną usługę z datą wykonania projektu. Usługa prawdopodobnie była wykonana na lewo.

Tutaj pytanie: Jak powinno wyglądać pismo i ile takich pism powinnam wystosowywać aby móc to później zgłosić do Urzędu Skarbowego?

Jeżeli nie przedstawi paragonu to napisać do niego oficjalne pismo, że ma oddać pieniądze inaczej zostanie zgłoszone do Urzędu jego niewywiązywanie się z deklaracji podatkowej (Nie jestem pewna czy dobrze pisze) oraz zgłoszenie jego niekompetencji do Izby Architektów (jeżeli jest taka możliwość, czekam na odpowiedź od nich).

Tutaj pytanie: Czy takie działanie nie jest szantażowaniem i tak dalej?

Jeżeli nie uda się to bardzo chciałabym wiedzieć jak może wyglądać ewentualna droga prawna z zaskarżeniem gościa i tak dalej?

Bardzo będę wdzięczna za pomoc!

Dziękuję,
Natalia.
 
pilare napisał:
... Niestety przez niedopatrzenie nie ma żadnej umowy z architektem. ...
pilare napisał:
... Błąd oczywiście ogromny to brak umowy. ...
Brak pisemnej umowy nie oznacza nieistnienia umowy.
pilare napisał:
... Niemniej jednak chciałabym coś zdziałać w tym kierunku. ...
Zacznie od pisemnego wezwania listem zpo do usunięcia wad: Art. 55. Prawa autorskiego.
 
Tak, też o tym myślałam. Niemniej usunięcie wad jest równoznaczne z praktycznie nowym projektem, którego koszta będą zbyt duże i architekt się na to nie zgodzi. Dodatkowo czytałam gdzieś, że tak można jeżeli właśnie koszta nie są zbyt duże.

Druga rzecz, praca z tym gościem to miesiące walk, miesiące jego nie odzywania się i przeciągania sprawy.

Dlatego wydaje mi się, że lepiej by było zamknąć temat i pójść do kogoś kompetentnego. Choć podobno z tym poprawianiem błędów to też ma obowiązujący termin, tak czytałam.
 
pilare napisał:
... i pójść do kogoś kompetentnego. ...
Lecz z uwagi na to, że mamy do czynienia z utworem, takie działanie może wiązać się z naruszeniem praw autorskich.
 
Myślałam o zamówieniu nowego projektu u kogoś innego. Wtedy chyba to nie będzie naruszenie praw autorskich? Projekt w zasadzie musi być robiony zupełnie od nowa po prostu.
 
Dodam, że jeśli wada jest istotna (a taką wydaje się być) może Pani od umowy odstąpić i domagać się zwrotu wynagrodzenia (rękojmia). To jednak zapewne oznacza minimum 2 lata w sądzie.
 
pszlegier napisał:
... domagać się zwrotu wynagrodzenia (rękojmia). ...
Bzdury wypisujesz, rękojmia nie ma zastosowania do utworu po za wadą prawną:!:
 
Przeczytaj cały dokładnie i ze zrozumieniem:
Przepis prawny:
... Twórca zachowuje w każdym razie prawo do otrzymanej części wynagrodzenia, nie wyższej niż 25 % wynagrodzenia umownego. ...



PS.
Rękojmia dotyczy prawa materialnego i w odniesieniu do utworów ma bardzo ograniczone zastosowanie.
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam za wtręt psychologiczny, ale mojej ocenie konflikt dotyczy relacji osobistych.

Niezgodność z MPZP i brak dokumentów to chleb powszedni - trudno przewidzieć z góry jak sobie dany urzędnik zinterpretuje prawo lub polecenie przełożonego. Dlatego gdy czegoś brakuje lub coś jest niezgodne - trzeba po prostu projekt skorygować/uzupełnić i w naturalny sposób powinien to zrobić autor projektu. Tak to może być widziane z zewnątrz, bez emocji.

No ale tematy osobiste też czasami wymagają rozwiązania.

Ja bym, tak jak sugeruje LeszsekS, zaczęła od pisemnego wezwania listem zpo do usunięcia wad. Jest szansa, że wykonawca pisemnie się nie zgodzi, a tym samym przyzna, że umowa była. A jeżeli się zgodzi, to możecie przecież się nie zgodzić w szczegółach, np. co do terminu itd... Więc wezwanie o niczym nie przesądza.

Gorzej jeśli w ogóle się nie odezwie a potem będzie twierdził, że jest prześladowany. :)

b.
 
Powrót
Góra