Zlośliwe nękanie telefoniczne -Prosze o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku tomekwiniar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomekwiniar

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
11
Witam wszystkich po krótce opisze nasza sytuację.W grudniu 2007r otrzymalem rozwód ,wychowanie córki sąd powierzył mi ,zastrzegając mojej byłej żonie współdecydowania w najwazniejszych sprawach życiowych dziecka (córeczka ma 11 lat).A teraz sedno sprawy:
Moja byla żona 31-08-2008 złożyła wniosek o ukaranie ,że W OKRESIE OD GRUDNIA 2007 do czerwca 2008r w LUBLINIE zlośliwie niepokoiliśmy ją telefonicznymi połączeniami.
Dotyczy to mnie ,mojej mamy i mojej narzeczonej(razem wszyscy mieszkamy w domu 1 rodzinnym) w komisariacie policji w Lublinie tam gdzie teraz mieszka.

7-10-2008 otrzymaliśmy każdy osobno wyrok nakazowy sądu rejonowego w Lublinie XV Wydziale Grockim.Bez żadnej sprawy sądowej ani przesluchania!!!:x.Ze na podstawie zebranych dowodów ,na mocy art.93s 1 i 2 kpw uznaje nas winnych i wymierza nam karę grzywny po 550zł.
Teraz wyjasnię nasza niewinność :Moja córeczka aby miec kontakt z mamą dzwonila z naszych telefonów i sms-owała.Nikt nigdy z nas obwinionych nie nękal nią przez telefon ,dzwoniła tylko moja coreczka.Moja była żona wykorzystala naszą córeczkę aby stworzyć tą calą sytuacje w sądzie.Odwolaliśmy sie od tego wyroku i w dniu dzisiejszym dostaliśmy wezwanie na rozprawę.
Moje pytanie brzmi nastepująco ja wraz z moją roziną mieszkam 150 km od Lublina ,w jaki sposób mogę rośćić o zwrot kosztów poniesionych na dojazd?.
Wjaki sposób mogę ukarać moją bylą żone za skladanie falszywych zarzutów.
Tak wogóle co mamy dalej zrobić (jakie wnioski dostarczyc przed sprawą lub na sprawie).Bardzo prosze o pomoc.Zgóry wszystkim dziękuję:)
 
Proszę złożyć do sądu który prowadzi sprawę wniosek o przesłuchanie w miejscu zamieszkania.
Jeżeli jednak chciałby Pan zwrotu kosztów podróży to sąd jak najbardziej takowe ureguluje. Jednakże za podstawę do wypłaty wzięty będzie koszt podróży komunikacją ogólnodostępną, czyli za około 150km będzie to zwrot rzędu 30-50zł za osobę. Nie trzeba okazywać dokumentu potwierdzającego skorzystanie z komunikacji - wystarczy zaznaczyć, iż dojazd odbywał się własnym środkiem lokomocji.
Może Pan wnosić również o zwrot utraconych zarobków. Wtedy wymagane jest udokumentowanie, iż zarobki zostały faktycznie utracone.
 
Dziękuję ślicznie za odpowiedz.
Będziemy jechać na rozprawę własnym samochodem.W jaki sposob domagać sie zwrotu kosztów ,trzeba napisac wcześniej jakiś wniosek,(i jak on powinien wygladać?)czy na rozprawie coś wspomnieć.Jesli tak to co dokładnie powiedzieć.
Chciałbym sie jeszcze dowiedzieć ,jeśli sąd oddali zarzuty i przyzana nam niewinność.Jaką sprawę z jakiego art możemy założyć mojej byłej żonie za to nękanie mojej rodziny po sądach i skladanie fałszywych zeznań.
Najdziwniejsze jest to ,że sąd bez rozprawy wydał wyrok.Opierając się tylko na wypowiedzi mojej byłej żony i dzielnicowego z naszego miasta ,który nas przesłuchal i spisał zeznania .W treści było zeznane przez każdego z nas <Że moja córeczka wykonywała połączenia do swojej mamy z naszych telefonów nikt nigdy nie dzwonił do niej aby nawet porozmawiać.
Prosze o odpowiedż z góry dziękuję
 
Prowadzącego sprawę nie interesują sprawy związane z kosztami świadków/oskarżonych itp.
Sprawy kosztów podróży oraz innych załatwia się w sekretariacie sądu - odpowiedniego wydziału.
Należy mieć ze sobą wezwania.
Może Pan zadzwonić do sądu (dowolnego) aby dowiedzieć się co trzeba przedłożyć aby dochodzić wypłaty utraconych zarobków (które nie są równe rzeczywistym zarobkom).

Co do byłej żony to mając wyrok uniewinniający pozostaje droga cywilna przeciwko niej.

Sąd wydał wyrok na rozprawie tyle, że zaocznej. Opierał się na zeznaniach byłej żony i Państwa uzyskanych od dzielnicowego - to wystarczy. Osobiście uważam, że w takiej sprawie nie powinno to wystarczyć.
 
Dziekuję za pomoc,napiszę 12 listopada jak sie sprawa potoczyła.pozdrawiam
 
Powrót
Góra