N
natalik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 15
Witam!
Mamy z narzeczonym taki oto problem. Jego ojciec zamówił okna do naszego mieszkania w pewnej firmie i wpłacił zaliczkę, za którą nie wziął żadnego pokwitowania. Miało to miejsce chyba w maju. Sprzedawca powiedział, że okna będą w czerwcu. Czerwiec minął, okien nie było, telefonów nie odbierali, a jak złożyliśmy im wizytę to powiedzieli, że przyjdą je zamontować tego i tego dnia. Mój chłopak wziął wolne a oni po prostu nie przyszli! Sytuacja taka miała miejsce 2 razy. W końcu w lipcu przyszli z oknami. Wstawili je krzywo, dali złe rolety. W sierpniu udało nam się ich nakłonić, żeby przyszli i to wszystko poprawili. Niestety stwierdzili, że jedno okno jest krzywe z winy producenta i oni nic z tym nie zrobią. Rolety zabrali na wymianę. Od tamtej pory nie odbierają telefonów, gdy ich odwiedzamy to szefa nie ma, a jak dzwonimy z innego nru to po przedstawieniu się odkładają słuchawkę. Na domiar złego ostatnio była ulewa i jedno okno po prostu cieknie, szczęście w nieszczęściu, że nie zalało sąsiadów z dołu.
Moje pytanie brzmi, czy jest coś, co można z tym zrobić, dokąd mamy iść? Najgorsze jest to, że nie mamy żadnej umowy i potwierdzenia wpłacenia zaliczki w wysokości 1000zł, resztę pieniędzy mieli dostać po wykonaniu reklamacji. A ja nie chcę im odpuścić tego, że mamy cieknące okna bez rolet za 1000zł!
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i rady.
Mamy z narzeczonym taki oto problem. Jego ojciec zamówił okna do naszego mieszkania w pewnej firmie i wpłacił zaliczkę, za którą nie wziął żadnego pokwitowania. Miało to miejsce chyba w maju. Sprzedawca powiedział, że okna będą w czerwcu. Czerwiec minął, okien nie było, telefonów nie odbierali, a jak złożyliśmy im wizytę to powiedzieli, że przyjdą je zamontować tego i tego dnia. Mój chłopak wziął wolne a oni po prostu nie przyszli! Sytuacja taka miała miejsce 2 razy. W końcu w lipcu przyszli z oknami. Wstawili je krzywo, dali złe rolety. W sierpniu udało nam się ich nakłonić, żeby przyszli i to wszystko poprawili. Niestety stwierdzili, że jedno okno jest krzywe z winy producenta i oni nic z tym nie zrobią. Rolety zabrali na wymianę. Od tamtej pory nie odbierają telefonów, gdy ich odwiedzamy to szefa nie ma, a jak dzwonimy z innego nru to po przedstawieniu się odkładają słuchawkę. Na domiar złego ostatnio była ulewa i jedno okno po prostu cieknie, szczęście w nieszczęściu, że nie zalało sąsiadów z dołu.
Moje pytanie brzmi, czy jest coś, co można z tym zrobić, dokąd mamy iść? Najgorsze jest to, że nie mamy żadnej umowy i potwierdzenia wpłacenia zaliczki w wysokości 1000zł, resztę pieniędzy mieli dostać po wykonaniu reklamacji. A ja nie chcę im odpuścić tego, że mamy cieknące okna bez rolet za 1000zł!
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i rady.