Zmarł ojciez co z autem i mieszkaniem, mam 18 pomóżcie!!!

  • Autor wątku Autor wątku przemek.zielinski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przemek.zielinski

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
4
Witam! Jestem 18-letnim chłopakiem, który w wieku 3 lat stracił matkę i w tym roku ojca w Londynie. Teraz mam następujący problem:

Ojciec żył jak to się mówi "z dnia na dzień", jego jedynym majątkiem był samochód i mieszkanie, w którym mieszkaliśmy. Jestem jego synem z małżeństwa ale 5 lat po śmierci mamy chciał się związać z inną kobietą lecz im się nie udało. Po pewnym czasie dowiedziałem się, że mam brata. Teraz nie wiem jak będzie z mieszkaniem i samochodem, tata nie miał odłożonych pieniędzy także o to nie muszę się martwić. Nie wyobrażam sobie żeby odebrano mi mieszkanie, w którym będę mieszkał i będę je utrzymywał z renty i zasiłków (m.in. jako sierota). SAmochód zaś jest mi potrzebny do dojazdu do szkoł(40km). W zwiąsku z tym mam następujące pytania:

- czy za zachowanie mieszkania będę musiał płacić bratu jakąś sumę? Czy może w takiej sytuacji w jakiej się znajduję zostanie mi ono przydzielone? Zaznaczam, że jest to mieszkanie własnościowe z kredytem spółdzielczym, który opłacam.
-drugie pytanie to czy samochód, który jest własnością taty a ja go użytkuję bez żadnego zapisu w dowodzie tylko tak po prostu przed wyjazdem tata mi go zostawił z dokumentami będzie szedł "pod młotek". Jak już wyżej napisałem jest mi on bardzo potrzebny do dojazdów do szkoły i nie będzie mnie stać w obliczu moich dochodów na inny.


*jak napisałem na początku jestem młody i nie znam się na prawie więc proszę o pomoc w miarę prostym języku. Za wszelkie sukestie będę wdzięczny. Wybaczcie, że tak dużo piszę ale chciałem dokładnie, pozdrawiam!
 
Będziesz musiał przeprowadzić postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku - tam sąd ustala kto dziedziczy i potem postępowanie o dział spadku - co konkretnie dla kogo. Ponieważ jak piszesz masz brata, będziecie cały spadek (w skład którego wejdzie mieszkanie i samochód) dziedziczyć po połowie. Potem na etapie działu spadku można wnosić do sądu, żeby przyznał ci na własność mieszkanie i samochód np. z obowiązkiem spłaty brata. Możecie też się dogadać i przedstawić sądowi zgodny plan podziału, tak jak się umówicie. Możecie dogadać to też tak, że oboje będziecie współwłaścicielami mieszkania, ale faktycznie ty będziesz z niego korzystał.
 
A czy w sytuacji finanowej w jakiej się znajduję(zostałem sam na rencie) nie zostanę łagodniej potraktowany? Bo nie wyobrażam sobie, żeby mnie zostawili na lodzie albo, żeby obowiązek spłacania tego majątku przeszedł na dalszą rodzinę.

I jeszcze jedno pytanie: w jaki sposób on się o rozprawie dowie bo nie ma nazwiska taty i nie mieliśmy z nim kontaktu?
 
Sąd wezwie cię do podania wszystkich znanych ci spadkobierców. Tu nie ma kwestii łagodnego traktowania. Spadek należy wam się po połowie, pozostaje tylko wymyślić sensowny sposób podziału
 
Aha, no to wiem już wszystko na ten temat. Dziękuję za pomoc i w razie gdy będę miał jakieś jeszcze pytania będę je do tego postu zamieszczał.

Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki piwowarczyk
 
piwowarczyk jak byś tu zaglądał i nie zauważył to chciałbym Cię poinformować o prywatnej wiadomości, którą Ci zostawiłem
 
Powrót
Góra