Zmiana charakteru przesluchania

  • Autor wątku Autor wątku badluck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

badluck

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
3
Witam Państwa,


Zostałem wezwany razem z rodziną na świadka w sprawie kradzieży. Po skończonym przesłuchaniu i podpisaniu protokołu, Panowie policjanci zaczeli mnie przesłuchiwać w sprawie narkotyków. Wiedzieli, że kupiłem porcję marihuany i od kogo. Wzieli mnie do innego pokoju, gdzie powiedziałem, że kupiłem jakiś czas tenu troche marihuany. Policjanci kazali mi pojsc na wspolprace bo inaczej zawiadomia moj zaklad pracy i ja ze strachu się zgodziłem. Powiedziałem co wiem aczkolwiek bez rzadnych szczegółów, nazwisk itp itd. Kwestia tego, że oni nic nie notowali ani ja się nie podpisałem pod tymi moimi zeznaniami. Zrobiłem głupstwo w życiu i nie chcę się mieszać dalej w ten temat. Nie chce wskazywać osoby, która mi sprzedała narkotyki. Czy moje ustne przyznanie się do winy, że kupiłem porcję marihuanny może posłać mnie do więzienia? Czy coś mi grozi jak odmówie współpracy ?
 
Ustne przyznanie się do winy, bez pouczenia, protokołu itd. nie ma żadnej wartości dowodowej. Nie może być wykorzystane w sądzie.
Jak odmówisz współpracy za pewne zechcą cię postraszyć postępowaniem karnym. Możę mają na Ciebei jakieś dowody. Wiesz, decyzja należy do ciebie. Jeśli miałbyś kogoś sypnąć, chroniąc swój ..., no to sam się zastanów, co ci się bardizej opłaca. Posiadanie marihuany to przestępstwo.
 
Jestem pracownikiem wyzszego szczebla w instytucji finansowej. Oprocz tego durnego wyskoku nie mam nic wspolnego z lamaniem prawa karnego. Nigdy nie bylem karany a zakup odbyl sie poprzez posrednika a nie u samego dilera.
Nie chce sie bac o swoje zdrowie i zycie,

Dziekuje i pozdrawiam
 
Jakie jakie mogą być dowody jak nie zostałęm złąpany za rękę?

Co mi może grozić za kupno marihuany za 20 zł?
 
Powrót
Góra