Zmiana imienia i nazwiska na niemieckie.

  • Autor wątku Autor wątku Tygry
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tygry

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
21
Witam, mam taki oto problem:
Trochę lat temu wyszłam w Niemczech za mąż za człowieka który miał dwa obywatelstwa (polskie od urodzenia i niemieckie nabyte).
Urodził się jako Paweł. Polskie dokumenty (dowód osobisty, prawo jazdy itd. wystawione na Paweł). W Niemczech wszystkie dokumenty miał wystawione na PAUL! Twierdził, że Niemcy sami mu wpisywali wszędzie imie Paul, że nigdy formalnie imienia nie zmieniał. Czy to prawda? Tego nie wiem.

Mąż zmarł w Niemczech, akt zgony wystawiony przez Niemców na Paul.

Ja wróciłam do Polski wraz z naszym synem.
I teraz zaczynają się schody.
Umiejscowienie w Polsce niemieckiego aktu zgonu - PROBLEM bo inne imiona. Metryka urodzenia dziecka - podobny problem.

Pytanie: czy jest możliwe aby Niemcy tak sobie bez żadnych formalności, bez formalnego zmienienia imienia wpisywali w dokumentach PAUL?

W Polskim USC powiedzieli mi, że to niemożliwe. Twierdzą, że mąż musiał formalnie wystąpić o zmianę imienia.

Co o tym myślicie?
Gdzie mam szukać informacji, w jakich urzędach?
 
Dodam jeszcze, że niemieckie dokumenty takie jak paszport, prawo jazdy, karty bankowe wystawione są na imie Paul.
 
W polskim USC nie do konca maja racje. Jesli maz mial status przesiedlenca (Aussiedler), to wystarczylo, ze sam (albo ktos za niego, kto pomagal mu wypelniac dokumenty "na pochodzenie") wpisal mu w kwestionariusz osobowy forme imienia "Paul" zamiast "Pawel". Wg obowiazujacych wowczas przepisow przesiedleniec w momencie przybycia do ojczyzny (=Niemiec) mogl wybrac na wlasne zyczenie niemiecka forme pisowni swojego imienia, to jest cos jakby Adam Mickiewicz przyjechal z Litwy na Karte Polaka do Polski, i mimo ze Litwini go nazywaja Adomas Mickievicius, to on by sie w Polsce stal na zyczenie automatycznie Adamem Mickiewiczem bez forumalnej procedury zmiany imienia i nazwiska. Po rejestracji w obozie dla przesiedlencow czy po uzyskaniu zaswiadczeniu o obywatelstwie, w ktorym figurowala pisownia "Paul", wszystkie inne urzedy niemieckie przejmowaly te pisownie, bo byla ona dla nich obowiazujaca.
A wiec informacji trzeba szukac w niemieckim USC, najwyzej niech wystawia dla polskiego USC krotka notatke o trybie zmiany imion na forme niemiecka w przypadku przesiedlencow, ktorzy nie podpadali pod zwykle przepisy o formalna zmiane imienia
 
Dziękuje za odpowiedź.

Mąż urodził sie w Polsce, rodzice Polacy. Jak wielu Polaków pojechał do Niemiec w latach 1980 - 1985r. I tam już został. Nie wiem od kiedy "funkcjonował" w Niemczech jako Paul".
Poznałam go tam w roku 2004 i wtedy był Paulem. Miał niemieckie dokumenty wystawione na Paul.
W 2005 roku wzięliśmy ślub w Polsce i w akcie małżeństwa jest napisane Paweł. W 2005 roku w niemieckim paszporcie miał imie Paul i w tym samym okresie w polskim dowodzie osobistym miał Paweł.

Jak pisałam już wcześniej mąż twierdził, że niemcy pisali automatycznie jego imię po niemiecku. Twierdził, że nie występował nigdzie o zmianę imienia. W polskim USC twierdzą, że to niemożliwe. Twierdzą, że musiał wystąpić o zmiane imienia bo Niemcy są skrupulatni i nie wpisali by czegos czego nie miał w dokumentach.

Gdzie mam sie dowiadywać czy była robiona zmiana imienia i dlaczego niemieckie dokumenty sa wystawione na niemieckie imie Paul?
 
Skoro nie wiesz, na jakich zasadach dostal obywatelstwo, to trudno ci cos doradzac.
Jesli wyjechal w latach 80tych, to bardzo prawdopodobne ze staral sie o status przesiedlenca. W tym celu trzeba bylo wypelnic kwestionariusz-wniosek, taki jak sie wypelnia na wydanie paszportu w Polsce, wystarczy ze ktos mu wtedy doradzil, zeby w tym wniosku wpisal "Paul" zamiast "Pawel", albo w ogole ktos za niego wypelnil ten wniosek, i to bylo rownoznaczne z "uproszczona procedura zmiany imienia obcego na niemieckie".

Napisalem ci, ze masz sie dowiadywac w niemieckim USC, ktore wystawilo akt zgonu. Skorot tak malo wiesz, to nic wiecej ci nie mozna poradzic.
 
O formalna zmiane imienia nalezaloby wystapic, jesli komus zalezalo na niemieckiej pisowni bydz niemieckiej formie imienia.
W mojej rodzinie liczy sie tylko i wylacznie metryka urodzenia badz tez Stammbuch.
Dlatego i ja, i moja mama, mamy polskie imiona, pod którymi zostalismy zarejestrowani u USC przez naszych rodziców po naszym urodzeniu. Nie widzialysmy powodu zmieniac je na niemieckie, badz tez nie upowaznialysmy urzedów do zmieniania formy czy pisowni.
Ciekawostka u mojego taty: jest Niemcem, rocznik 1938, po wojnie czesc rodziny wraz z nim zostala na Slasku, automatycznie mial spolszczone imie i nazwisko. Po wyjezdzie do Niemiec 1983 powrócil do swojego oryginalnego imienia i nazwiska, bez wiekszych korowodów. Po prostu liczyla sie metryka urodzenia i dane w niej wpisane.
 
Powrót
Góra