A
adussia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 4
Witam.
Niedawno zmieniłam nazwisko z powodu spraw rodzinnych (ojciec, który od dawna się mną nie interesuje, nie płaci alimentów, nic). Czekałam na to, aż skończę 18 lat i wreszcie się udało. Mamę gnębiłam o to od skończenia 13 lat. Do rzeczy.
Zmieniłam nazwisko na rodowe nazwisko babci od strony mamy. Przed zmianą pytałam babci, czy nie ma nic przeciwko temu, nie miała (choć generalnie o zgodę nawet pytać nie musiałam, bo prawo tego nie każe, jednak uczciwość mi kazała).
I teraz jest problem, bo kiedy już do zmiany nazwiska doszło, babcia twierdzi, że dowiedziała się o tym ostatnia, że nie wyraziła na to zgody, mówi, że kalam jej nazwisko i ogólnie no, wyzywa mnie, sprawia mi ogromną przykrość takim zachowaniem, awanturuje się, wydzwaniała nawet do kierownika, który wyraził zgodę na zmianę mojego nazwiska i powiedziała, że się nie zgadza. Zagroziła, że jak nie zmienię natychmiast nazwiska to pójdzie z tą sprawą do sądu. Niech idzie, myślę, że prawo stoi po mojej stronie?
Nie mam zamiaru teraz zmieniać nazwiska, bo dopiero co się rok szkolny rozpoczął i nie chcę robić problemów w szkole i pytań skierowanych do mnie, o co chodzi z tą kolejną zmianą. Skończę szkołę (ostatni rok) i zmienię to nazwisko, skoro takie są problemy
Jak myślicie, co powinnam zrobić? Co się stanie w razie jak babcia poda mnie do sądu?
Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje za każdą odpowiedź.
Niedawno zmieniłam nazwisko z powodu spraw rodzinnych (ojciec, który od dawna się mną nie interesuje, nie płaci alimentów, nic). Czekałam na to, aż skończę 18 lat i wreszcie się udało. Mamę gnębiłam o to od skończenia 13 lat. Do rzeczy.
Zmieniłam nazwisko na rodowe nazwisko babci od strony mamy. Przed zmianą pytałam babci, czy nie ma nic przeciwko temu, nie miała (choć generalnie o zgodę nawet pytać nie musiałam, bo prawo tego nie każe, jednak uczciwość mi kazała).
I teraz jest problem, bo kiedy już do zmiany nazwiska doszło, babcia twierdzi, że dowiedziała się o tym ostatnia, że nie wyraziła na to zgody, mówi, że kalam jej nazwisko i ogólnie no, wyzywa mnie, sprawia mi ogromną przykrość takim zachowaniem, awanturuje się, wydzwaniała nawet do kierownika, który wyraził zgodę na zmianę mojego nazwiska i powiedziała, że się nie zgadza. Zagroziła, że jak nie zmienię natychmiast nazwiska to pójdzie z tą sprawą do sądu. Niech idzie, myślę, że prawo stoi po mojej stronie?
Nie mam zamiaru teraz zmieniać nazwiska, bo dopiero co się rok szkolny rozpoczął i nie chcę robić problemów w szkole i pytań skierowanych do mnie, o co chodzi z tą kolejną zmianą. Skończę szkołę (ostatni rok) i zmienię to nazwisko, skoro takie są problemy
Jak myślicie, co powinnam zrobić? Co się stanie w razie jak babcia poda mnie do sądu?
Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje za każdą odpowiedź.