argument o myleniu z innymi osobami nie nadaje się do użycia w podaniu - każdego człowieka można z kimś pomylić, a żeby uniknąć pomyłek trzeba by "zastrzegać" imię do jednokrotnego użytku z danym nazwiskiem

np. jeśli istnieje dajmy na to waldemar nowak to wszyscy nowakowie którzy chcą nadać dziecku imię waldemar byliby zmuszani do wymyślania innego imienia - absurd widać gołym okiem, więc to nie przejdzie.
ale co do "wróbla", można wg mnie spróbować, gdyż zgodnie z Art. 4 ust 1 pkt 1 ustawy, mówi że (cyt.) "zmiany imienia lub nazwiska można dokonać (...) w szczególności gdy dotyczą zmiany: (...) nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka".
może będzie to nieco naciągane, ale jeśli umotywujesz, że "wróbel" to podmiot "posiadający ptasi móżdżek", a więc używanie tego określenia w stosunku do człowieka jest obraźliwe, ośmieszające, nie licuje z godnością, itd. itp. ...
moim zdaniem przesadzasz, ale być może kierownik USC przyzna Tobie rację. Próbuj, jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, zawsze szansa jest wyższa od zera.
Oczywiście dobrze zrozumiałem że nie pytasz o zmianę stanu cywilnego ale o samą zmianę nazwiska, ale na Twoim miejscu wypytałbym w miejscowym urzędzie USC (osobiście lub wysłał odważnego mądralę) kiedy ten konkretny urząd w tej konkretnej miejscowości rejestruje najwięcej ślubów. Oczywiście pytanie trzeba zadać "inteligentnie i na wspak" czyli czy wolny jest taki a taki termin (np. tuż po wielkanocy, bo wiadomo że niektórzy czekają aż się skończy wielki post). "Zajęte? Niemożliwe, o jaka szkoda, a inny termin - znowu coś wymyślasz typu tuż po bożym narodzeniu, zajęte jaka szkoda... itd."
chodzi mi o ustalenie kiedy urzędnicy mają dużo pracy, bardzo dużo pracy... i o dopasowanie terminu złożenia wniosku w taki sposób aby "zwyczajnie po ludzku nie chciało im się" wymyślać i pisać uzasadnienia dla ewentualnej decyzji odmownej...
w takie dni w roku gdy kierownik USC ma dużo pracy, prawdopodobieństwo że wyda pozytywną decyzję o zmianie nazwiska jest dużo większe...
jeśli nie chcesz dopytywać o terminy doradzam pierwszy czwartek po wielkanocy (zdążą już wpłynąć dokumenty o wszystkich ślubach konkordatowych udzielonych w lany poniedziałek a do tego urzędnicy już będą szykować się do ślubów cywilnych udzielanych tradycyjnie w piątek lub sobotę po wielkanocy.
ale oczywiście musisz porządnie napisać wniosek, między innymi dobrze uzasadnić wybór nowego nazwiska (a to wcale nie jest łatwe) bo tylko wtedy wniosek można załatwić "od ręki". Jeśli urząd wezwie cię do uzupełnienia wniosku o umotywowanie dlaczego akurat takie nowe nazwisko to wtedy "bonus" związany z chwilowym przepracowaniem urzędnika może stracić aktualność (bo twoja odpowiedź wpłynie jak urzędnik będzie nudził się i miał czas na wymyślanie motywacji dla decyzji odmownej).
sumując: (1) wnioskować w czwartek po wielkanocy albo porządnie wybrać inną "przemęczoną" datę na złożenie wniosku (2) nic nie pisać o myleniu z innymi ludźmi ani tym bardziej o nieprzyjemnych sprawach rodzinnych (3) koniecznie napisać o ptasim móżdżku bo to jest gwóźdź programu (4) od razu porządnie umotywować wnioskowane nowe nazwisko
jeśli spełnisz te 4 warunki, powinno się Tobie udać...
w każdym razie trzymam za Ciebie kciuki...