D
dragon
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2006
- Odpowiedzi
- 137
Pozwalam sobie wtrącić w ten wątek coś śmiesznego dla mnie (tak dla odprężenia) a mające to związek z walką o klienta przez Erę:
Żonie kończy się umowa więc zainteresowaliśmy się jaką propozycję może mieć Era w celu przedłużenia umowy. Propozycja była jasna i sprecyzowana. Pytania w stylu coś innego, cena stała itd itp. przynosiły cały czas odpowiedź, że oferta jest stała i nic nie da się zrobić. A zatem żona złożyła wniosek do Ery o przeniesienie numeru do innego operatora. Mija 1 dzień a tu telefon z Ery i nagle dla żony pada propozycja 2x więcej minut oraz telefon o 200 zł tańszy.
W połączeniu z obecnym wątkiem tylko pozostaje mi się zaśmiać na głos z tego wszystkiego.
A swoją drogą jestem ciekaw jak długo ERA będzie zwlekać ze sprostowaniem swoich decyzji i czy UKE jest wogóle w stanie ich do tego zmusić ;=)))) ????
Żonie kończy się umowa więc zainteresowaliśmy się jaką propozycję może mieć Era w celu przedłużenia umowy. Propozycja była jasna i sprecyzowana. Pytania w stylu coś innego, cena stała itd itp. przynosiły cały czas odpowiedź, że oferta jest stała i nic nie da się zrobić. A zatem żona złożyła wniosek do Ery o przeniesienie numeru do innego operatora. Mija 1 dzień a tu telefon z Ery i nagle dla żony pada propozycja 2x więcej minut oraz telefon o 200 zł tańszy.
W połączeniu z obecnym wątkiem tylko pozostaje mi się zaśmiać na głos z tego wszystkiego.
A swoją drogą jestem ciekaw jak długo ERA będzie zwlekać ze sprostowaniem swoich decyzji i czy UKE jest wogóle w stanie ich do tego zmusić ;=)))) ????