zmiana zeznań, wezwanie na policje w charakterze świadka

  • Autor wątku Autor wątku zbigniew1ty
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zbigniew1ty

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
3
Witam!

Jestem osiemnastoletnim maturzystą, w styczniu odbyła się moja rozprawa(posiadanie 0.5g marihuany), na której otrzymałem wyrok : warunkowe umorzenie postępowania na okres próbny - 1 rok. Dostałem również dozór kuratora.

Dzisiaj dostałem wezwanie na policje w charakterze 'świadka', w sprawie osoby, którą (prawdopodobnie w zeznaniach jako podejrzany) obarczyłem winą (powiedziałem, że kupiłem od niej wyżej wymieniony dowód w mojej sprawie).

pytanie:
Czy jeżeli w zeznaniach powiem, że wszystko co powiedziałem na policji(jeszcze w październiku) było nieprawdą, funkcjonariusze grozili mi i mnie zastraszali, a tak naprawdę kupiłem ten towar od zupełnie innej osoby (tak naprawdę było), to:

Czy będzie to miało wpływ na wyrok w mojej sprawie?
(jakieś wznowienie czy coś)
Wywalczenie warunkowego umorzenia postępowania nie było takie proste.
Dodam, że na mojej rozprawie podtrzymałem wszystkie moje zeznania.

Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź :)
 
no coż -gdybyś tak powiedzial zarzuciłbyś policjantom popełnienie przestępstwa... a gdyby to co mówisz się nie potwierdziło miałbyś kolejną sprawe karną.... nie warto ryzykować...
 
Markiz32 napisał:
a gdyby to co mówisz się nie potwierdziło miałbyś kolejną sprawe karną.... nie warto ryzykować...
Kolejną sprawę karną za... składanie fałszywych zeznań?

A bez wersji o groźnych policjantach, tylko o wystraszonym człowieku, który bał się o swoje zdrowie i życie i nie chciał podać prawdziwego namiaru?

Chodzi mi tu głównie o to, czy wystąpiłby tutaj jakiś konfilkt spraw. Czy zostałbym oskarżony o składanie fałszywych zeznań i czy wpłynęłoby to na osiągnięte przeze mnie umorzenie?
 
jako podejrzany mogłeś kłamać bezkarnie
teraz jako świadek masz obowiązek mówić prawde pod groźbą odpowiedzialności karnej co może lecz nie musi wpływać na warunkowo umorzone postępowanie
za to miałbym wątpliwości co do Pańskiej ewentualnej odpowiedzialności z tytułu art 236 k.k.
 
Mnie się wydaje że powinieneś mówić prawdę, jesteś młody masz prawo popełniać błędy . Inaczej tak się uwikłasz że do końca życia nie wyjdziesz z tego. Jeśli oskarżyłeś niewinną osobę to powinieneś to skorygować w sądzie. Zeznania składane w sądzie mają większą wagę niż na Policji. To sąd rozstrzyga o winie i karze a nie policja.
Natomiast uwagi Markiza32 nie warto chyba komentować.
 
maro#20 - jak nie masz o czymś pojęcia to przynajmniej nie wypisywałbyś głupot...

1) zbigniew1ty wyraźnie napisal że w swoich weyjaśnieniach wskazał osobę od której kupił daną rzecz... nie było to bynajmniej fałszywe oskarżenie innej osoby ... tym bardziej ,ze swoje wyjaśnienia zlozone na Policji potwierdził na rozprawie w Sądzie...

2) ponadto od kiedy to zeznania złozone w Sądzie maja wiekszą wagę niż te złożone na Policji...? -może podaj podstawę prawną tych bredni... Sąd ma do swojej swobodnej oceny dwa dowody z zeznań... a któremu da wiarę .... to sprawa Sądu...Tym bardziej ,ze Sąd opiera się nie tylko na zeznaniach ,ale także innych dowodach i ustaleniach postępowania...
 
Markizie32
Z pierwszego postu może wynikać że tym dowodem jest to 0,5 g marihuany a nie mleka . Można wnioskować że tym samym fałszywie pogrążył tę osobę którą wskazał że to od niej kupił (chyba sprzedaż marihuany też jest karalna ) bo był zastraszany przez policję. Rozumiem , że handel marihuaną jest zabroniony. No chyba że ta rzecz to np. antyradar samochodowy którego sprzedaż jest nie karalna a używanie tak.
I nie chodzi tu nawet co kiedyś powiedział ale o faktyczną prawdę . Z twojej wypowiedzi uprawdopodabniasz tylko informacje o tej złej policji.
Zresztą ten młody chłopak kalkuluje co by było dla niego lepsze czy pogrążyć jedną osobę czy drugą. Zrozumiał bym gdyby jego kalkulacje nie wiązały się z pogrążeniem niewinnej osoby.
Ma powiedzieć prawdę to będzie miał czyste sumienie , równie dobrze sąd może mu udowodnić na rozprawie sądowej że składa fałszywe zeznania i też może być ukarany za składanie fałszywych zeznań .
 
no właśnie ma powiedzieć prawdę..:)- czyli przy pierwszej sprawie zarówno na policji jak i później w Sądzie kłamał i Sąd wydał hmmm nieprawidłowy wyrok..?:)
 
Sprawa wyroku to kwestia czy ten wyrok skrzywdził niewinną osobę i chyba nie ma to znaczenia dla wyroku czy on kupił to x czy y ?
Jak mawiał jeden z polityków "że ktoś kłamał jak bura suka" .
Nie wiem czy ten y to np teraz nieboszczyk albo przebywa gdzieś w Argentynie ?
Dla mnie ktoś kto pogrążą inną niewinną osobę (nie będąc zastraszanym itp ) to śmieć ,badziewie itp. Tacy powinni być wieszani za "klejnoty" i ci co ich do tego namawiają też (klejnoty to określenie jednej z piosenkarek, może nie tylko ).
Być może ten chłopak nie będzie miał skrupułów oskarżyć kiedyś niewinną osobę o morderstwo . Czy on jest taki od urodzenia czy kształtuje go tak policja ?
Jest młody i niech idzie prostą drogą. Premier też kiedyś coś palił i wyszedł na ludzi.
 
Cała sprawa nie jest taka prosta, jak większości się wydaje.
Gdybym rzeczywiście miał zachować się jak 'porządny' obywatel i powiedziałbym całą prawdę, to wpakowałbym swojego dobrego kumpla do więzienia, bo ma już zawiasy właśnie za posiadanie (0.02g...)

Polskie, postkomunistyczne prawo jest niestety nieco chore i nie zezwala na prawidłowe funkcjonowanie w państwie ludzi, których nie bawi opijanie się wódką, zapuszczanie wąsów, rozróby itd.
Nikt nie mówi o całkowitej legalizacji, ale według mnie karanie młodych ludzi za posiadanie resztek w worku po 'wczorajszym' spotkaniu jest zdecydowanie chore.
Państwo jest chore, więc jego obywatele zachowują się jak chorzy ludzie.

Teraz wiem o tym, że mógłbym całą sprawę rozegrać na 100 innych sposobów, nie krzywdząc przy tym nikogo oprócz siebie, ale na komendzie mój mózg pracował na zupełnie innych obrotach. Zdominowany przez strach powiedziałem 'kilka' słów za dużo i teraz powstały nowe problemy.

Fakt jest w sumie taki, że kiedyś rzeczywiście kupowałem marihuanę od osoby, która została przeze mnie wsypana, więc, w świetle prawa, nie można mówić o tym, że jest to osoba zupełnie postronna.

P.S
To forum istnieje, żeby pomagać jego użytkownikom, czy ich gnębić? :)
chyba za bardzo rozpędziliście się w temacie, o którym wiecie za mało, żeby się o nim w ten sposób wypowiadać.

Dla mnie temat powoli zmierza do zamknięcia.
 
Powrót
Góra