Zmuszanie do współpracy przez CBŚ

  • Autor wątku Autor wątku anna_s88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

anna_s88

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
7
Witam, proszę o jakieś wskazówki jak uwolnić się od współpracy z CBŚ. Mój chłopak od kilku lat poprzez szantaż zmuszany jest do współpracy z CBŚ. Zwerbowano go na uczelni gdzie studiował politologię, początkowo nie wiedząc co go czeka, mamiąc go wizją i szansą zdobytego doświadczenia, zgodził się na współpracę dobrowolnie. Minęło już ponad 8 lat.. a czynności, które pełni angażują go 7 dni w tygodniu praktycznie przez 24 godziny na dobę. Nieustanne wyjazdy powodują, że od jakiegoś czasu nie widujemy się wcale. Nie możemy prowadzić normalnego życia. Pomimo, że ma dosyć elastyczną pracę, za chwile ją straci, ponieważ się w niej nie pojawia. Firma, którą wspólnie z ojcem założył również jest na skraju upadku, ponieważ nie ma czasu jej dopilnować, a ojciec jest w szpitalu. Od trzech lat rujnują nasze życie. On chce się z tego uwolnić, ale wiąże go przysięga, i wygląda na to, że nie może dobrowolnie zrezygnować. Jak powiedział, że chce odejść to zaczęli go szantażować. Zaznaczę, że formalnie nie jest funkcjonariuszem CBŚ, jest cywilem w szeregach służb czyli tzw. "agent w środowisku". Proszę o pomoc, do kogo zwrócić się z tak skomplikowaną sprawą?
 
Ostatnia edycja:
anna_s88 napisał:
On chce się z tego uwolnić, ale wiąże go przysięga

A to dobre...:D

anna_s88 napisał:
Proszę o pomoc, do kogo zwrócić się z tak skomplikowaną sprawą?

Na twoim miejscu przyjrzałbym się bliżej tym "wyjazdom" chłopaka... Jest wysoce prawdopodobne, że ich przyczyną jest inna dziewczyna a nie CBŚ :D
 
Panu już podziękuję..
 
Na przykład: grożą postawieniem zarzutów w związku ze sprawą, w którą sami go zaangażowali, jeżeli nie będzie wypełniał swoich obowiązków.
 
Nie wiem czy to prawda, ale jeśli jest sprawcą czynu zabronionego, to co za różnica, czy oni tego od niego wymagali czy też nie? Nie powinien go popełniać, to nie jest groźba.
 
O to chodzi, że nie jest sprawcą.. został celowo zaangażowany w pewną sprawę, która oczywiście jest przestępstwem, uczestniczył w niej pośrednio na polecenie CBŚ, teraz pełni czynności polegające na zdawaniu raportów, uczestniczeniu w przesłuchaniach itp.
 
Nie muszę wierzyć, wiem że tak jest.
 
I to jest jakiś pomysł..
 
anna_s88 napisał:
"agent w środowisku".
W jakim on środowisku się obraca, że jest dla CBŚ tak cennym i niezbędnym "assetem", że muszą go wykorzystywać 24/7? Capo di tutti capi czy worów w zakonie?

EDIT: A tak na poważnie. Twój tak zwany "facet" nagadał Ci tak kompletnych głupot, że tylko temu, że "miłość jest ślepa" można przypisać to, że nadal w te bzdety wierzysz. Spróbuj się zastanowić nad tym "na zimno", a w końcu dotrze do Ciebie, jak powinnaś z tej sytuacji wybrnąć.
W każdym razie problem nie ma nic wspólnego z prawem, więc wątek pewnie będzie zamknięty.
 
Ostatnia edycja:
Powtórzę, nie muszę wierzyć, wiem, że tak jest, co oznacza, że widziałam wystarczająco, aby mieć pewność, więc prosiłabym o zaprzestanie insynuacji odnośnie innej kobiety, zdrady itp. Ale trafiłeś w sedno, współpraca z nim jest istotna, ponieważ przede mną spotykał się z dziewczyną, której ojciec obracał się w środowisku przestępczym. W każdym razie wątek nie jest traktowany poważnie, więc nie widzę sensu jego kontynuowania.
 
czy Twój chłopak nazywa się Mar..usz Zieli*ski?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra