Zmuszanie pracowników poczty do fizycznego kontaktu z materiałem skażonym.

  • Autor wątku Autor wątku jans21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jans21

Użytkownik
Dołączył
03.2005
Odpowiedzi
52
Dzień dobry,

Poczta Polska realizuje usługę dostarczania pulsoksymetrów dla chorych na covid przebywających w domach oraz zwrotu tychże pulsoksymetrów od ozdrowieńców. Zleceniodawcą jest Ministerstwo Zdrowia. Do tej pory zarówno dostarczanie jak i zwroty urządzeń miały się odbywać poprzez odpowiednio zabezpieczonych kurierów. Teraz jednak nastąpiła bardzo niepokojąca i nie ukrywajmy niebezpieczna zmiana: wykorzystane pulsoksymetry ozdrowieniec może nadać w każdej placówce pocztowej. Ma to się odbywać za pomocą specjalnie zdezynfekowanych kaset gdzie ozdrowieniec ma umieścić zapakowany skażony pulsoksymetr zapakowany w dostarczone mu razem z nim opakowanie zwrotne. Ma to umieścić tak aby pracownik poczty w ogóle tego nie dotykał. Jak nie zapakuje skażonego pulsoksymetru to można odmówić przyjęcia, ale jak go zwyczajnie porzuci to pracownik poczty ma go sam dezynfekować papierowym ręcznikiem. Na bardzo wielu pocztach nie ma ani takich kaset, ani miejsca do ich wystawiania, ani gwarancji, że ktoś inny tam coś wrzuci lub będzie tego dotykał.

Pytanie jest następujące: czy pracodawca naraża w ten sposób życie i zdrowie swoich pracowników dopuszczając możliwość ich fizycznego kontaktu ze skażonym urządzeniem ?

Przecież w szpitalach personel chodzi w bez mała w kosmicznych skafandrach, są specjalne strefy oraz specjalne przejścia - śluzy ze stref normalnych do stref covidowych, a szeregowi pracownicy poczty w końcu nie są służbą zdrowia.
 
I według Ciebie takie urządzenie jest bombą biologiczną??
 
Wirusy nie skaczą,nie pełzają,więc jeśli zachowasz zwykłe środki ostrożności i nie będziesz lizać pulsoksymetru to nic się nie stanie.Jest kolosalna różnica między pracą z osobami chorymi które kichają,kaszlą itd itp a stycznością z przedmiotem którego dotykała osoba chora.A co jeśli ktoś po covidzie przyjdzie nadać list polecony i poda Ci "skażoną"kopertę albo paczkę w"skażonym" kartonie?Z pewnością wiele takich przesyłek codziennie przechodzi przez ręce pracowników PP i firm kurierskich i to bez żadnych zabezpieczeń.
 
forg napisał:
I według Ciebie takie urządzenie jest bombą biologiczną??

Dokładnie tak: przecież w szpitalach powstają odpady medyczne podlegające utylizacji oraz sprzęt podlegający dezynfekcji, zwłaszcza w czasach pandemii.

Esemka napisał:
Wirusy nie skaczą,nie pełzają,więc jeśli zachowasz zwykłe środki ostrożności i nie będziesz lizać pulsoksymetru to nic się nie stanie.Jest kolosalna różnica między pracą z osobami chorymi które kichają,kaszlą itd itp a stycznością z przedmiotem którego dotykała osoba chora.A co jeśli ktoś po covidzie przyjdzie nadać list polecony i poda Ci "skażoną"kopertę albo paczkę w"skażonym" kartonie?Z pewnością wiele takich przesyłek codziennie przechodzi przez ręce pracowników PP i firm kurierskich i to bez żadnych zabezpieczeń.

Być może nie raz dotykałem takich przesyłek tak samo jak i ty dotykałeś na przykład poręczy na schodach. Problem jest w tym, że w tym przypadku jest to rzecz skażona na 100%. Dlatego zadałem pytanie czy pracodawca może tak narażać pracowników i klientów. Chodzi ogólnie o pewną sprzeczność: z jednej strony mamy używać zdezynfekowanych kaset, pod żadnym pozorem nie dotykać, wysyłać specjalną odsyłką pocztową na jedyną w kraju sortownie w Łodzi, oznakować przesyłkę specjalnym czerwonym trójkątem i opisać, że to materiał po covidzie, a z drugiej strony jak klient porzuci sprzęt na poczcie to mamy go samodzielnie dezynfekować. Powiem ci jeszcze tak: na 90% poczt nie ma takich kaset, są tylko worki i jak to wystawiać na hol w małych placówkach aby ozdrowieniec mógł tam wrzucić przesyłkę ? Piszesz, że "osoby chore kichają, kaszlą": to prawda, ale w takim razie dlaczego w szpitalach są przejścia - śluzy czy dlaczego wszystko z czym miała do czynienia chora osoba podlega albo utylizacji albo dezynfekcji ? Może i masz rację, że wystarczą "zwykłe środki ostrożności" ale pytanie było następujące: czy pracodawcy wolno tak ryzykować i narażać swoich pracowników i swoich klientów w sumie też ?


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
jans21 napisał:
sprzęt podlegający dezynfekcji, zwłaszcza w czasach pandemii
Zatem dezynfekuj. W czym problem, bo przyznam się, że nie rozumiem ?:)
Sądzisz, że tylko pracownik poczty jest narażony na kontakt z osobą zarażoną ?
Powiedz to tym, co przykładowo pracują w sklepach.
Nie rozumiem niektórych, jedni, że cała pandemia to fikcja, to z drugiej strony, chciałbym siedzieć w domu, być bezpieczny, niech inni ryzykują, ale ja już nie.
Przepraszam za indywidualny wpis, jednak czasami człowieka emocje ponoszą czytając podobne posty :(
 
Kanas napisał:
Zatem dezynfekuj. W czym problem, bo przyznam się, że nie rozumiem ?:)
Sądzisz, że tylko pracownik poczty jest narażony na kontakt z osobą zarażoną ?
Powiedz to tym, co przykładowo pracują w sklepach.
Nie rozumiem niektórych, jedni, że cała pandemia to fikcja, to z drugiej strony, chciałbym siedzieć w domu, być bezpieczny, niech inni ryzykują, ale ja już nie.
Przepraszam za indywidualny wpis, jednak czasami człowieka emocje ponoszą czytając podobne posty :(

Dobrze, że "przeprosiłeś" i przyjmuję "przeprosiny" ale nie rozumiem jak można w ten sposób odpowiadać na zgłoszony problem.

Postaram się doprecyzować:

- po pierwsze: nie napisałem o potencjalnym "kontakcie z osobą zarażoną" tylko o pewnym na 100% "kontakcie" ze skażonym urządzeniem. Tutaj nie ma żadnej "osoby zarażonej" na poczcie bo ma przyjść ozdrowieniec.

- po drugie: wolałbym nie czytać argumentów w rodzaju "a co mają inni powiedzieć" chociażby dlatego, że zgłaszam problem w jednej, jedynej konkretnej firmie.

- po trzecie: moje obawy nie wynikają z informacji medialnych ale raczej z polityki poczty polskiej wobec swoich pracowników ponieważ w tej firmie kwestie bezpieczeństwa pracowników są zdecydowanie na dalszym planie i jestem dziwnie pewien, że przytoczone przez ciebie "osoby pracujące w sklepach" są bardziej chronione przez pracodawcę.

- po czwarte: napisałeś: "Zatem dezynfekuj. W czym problem, bo przyznam się, że nie rozumiem ?:)". Otóż "problemy" są następujące:
a) brak środków ochrony na pocztach: od wiosny nie było dostaw płynów do dezynfekcji, rękawiczek i maseczek. Wiosną dostaliśmy dwa razy po 50 złotych na zakup takich rzeczy i były dostawy środków ochronnych. Latem pod pozorem trudności finansowych firmy podjęto decyzję o niewypłaceniu premii za sierpień czyli odebrano to co dano nam na zakup środków ochronnych wiosną. Teraz mamy na pocztach płyny dezynfekujące i maseczki tylko w formie towaru dla klientów i co sami mamy kupować i wyręczać pracodawcę z jego obowiązku ochrony pracownika ?
b) brak kaset czyli nawet nie mamy czego dezynfekować i łaskawie pozwolono nam używać worków pocztowych. Jak dezynfekować wielki pocztowy płócienny worek ?
c) brak miejsca na wystawienie owych kaset lub worków dla ozdrowieńców bo większość poczt jest albo zbyt ciasna albo zastawiona regałami z towarem.
d) największy jednak "problem" tradycyjne na poczcie podejście do pracownika na zasadzie jakoś sobie poradzicie, a jak nie to dostaniecie po tyłku.

- po piąte: opisałem sprawy i zachowanie pracodawcy jak umiałem najlepiej i naprawdę oczekiwałem jakiejś porady prawnej czy podania przepisu kodeksowego. Chodzi o to czy pracodawca może w taki akurat sposób narażać swoich pracowników. Chodzi też o to czy może tutaj zadziałać Państwowa Inspekcja Pracy.

Nadmieniam też dla porządku, że rozumiem specyfikę każdej pracy z klientem ale widzę też co dzieje się w kraju i za granicą i mam prawo do obaw. Sorry jeśli kogoś uraziłem.
 
jans21 napisał:
tylko o pewnym na 100% "kontakcie" ze skażonym urządzeniem
To tylko Twoje domysły. Skąd masz wiedzę czy urządzenie było, czy nie było zdezynfekowane przed zwrotem ?
Co do dalszych wątpliwości, polecam pytanie zadać w dziale pracy.
Do tego działu osoby znające się na Prawie Pracy mogą nie zaglądać, tam prędzej uzyskasz odpowiedź w kwestii zapewnienia środków ochrony.
 
" Problem jest w tym, że w tym przypadku jest to rzecz skażona na 100%" - naprawdę?
 
Powrót
Góra