znajomy nie oddaje pożyczonych mu pieniędzy!

  • Autor wątku Autor wątku kasia2309
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasia2309

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
5
Witam

Mam kłopot, pożyczyłam koledze we wrześniu pieniądze w kwocie 1030 zł,
posiadam na to potwierdzenia przelewów (przelew w formie natychmiastowego, za pośrednictwem BlueMedia S.A)
Oczywiście jak pewnie się domyślacie kolega nie spieszy się z oddaniem długu, choć miał pieniądze oddać za miesiąc.

Nie telefonów nie odbiera, nie odpisuje na sms, ani na wiadomości na fb.
Gdy dzwonie z innego numeru jak tylko mnie usłyszy to się rozłącza.

Nie wiem co robić :(
 
A czy spisaliście umowę pożyczki?
Zawsze możesz koledze powiedzieć, że skierujesz sprawę na drogę postępowania sądowego, co dla niego mogłoby się skończyć dodatkowymi kosztami. Jeśli mu pożyczyłaś, to chyba nie był w najlepszej kondycji finansowej, więc potencjalne obarczenie kosztami procesu mogłoby go grzecznie skłonić do oddania pieniędzy...
 
1. dla Ciebie
2. neciwo

Oczywiście nie myślałam o tym by wpisać "pożyczka" czy coś podobnego, bo mu ufałam i wtedy jeszcze liczyłam na to, że mi je odda.
Dziś, bogatsza o nowe życiowe doświadczenia wpisałabym coś odpowiedniejszego :(
 
A ktoś wie o tym, że pożyczyłaś koledze określoną kwotę?
 
to teraz równie dobrze kolega może powiedzieć że to nie ty mu pożyczałas, lecz jemu płaciłaś np. za seks :D
w sądzie nic nie ugrasz, chyba że kolega przestraszy się powagi sytuacji i sam przyzna się o otrzymanej pożyczce...
 
no ale jak on ma sie przyznać ?

Jeżeli on tak samo jak i ja wie , że to była pożyczka.
 
@kaśka - został okreslony termin zwrotu? Jesli nie to:
Przepis prawny:
Art. 723.
Jeżeli termin zwrotu pożyczki nie jest oznaczony, dłużnik obowiązany jest zwrócić pożyczkę w ciągu sześciu tygodni po wypowiedzeniu przez dającego pożyczkę.

Nie poskutkuje to pozostaje pozew cywilny. Ty musisz przekonać sąd że do umowy pożyczki doszło. Główny dowód to przelew. Jak sąd to oceni - nie wiem i nikt nie odpowie. To jedyny sposób na mozliwość odzyskania kasy. Nie zrobisz nic - pozegnaj się z kasą.
 
To Ty powinnaś go skłonić do przyznania się, gdyż na Tobie spoczywa obowiązek udowodnienia faktu. Możesz również wybrać się do niego z harmonogramem rat (gdzie możesz ładnie wpleść wzmiankę o uznaniu przez niego zobowiązania), który podpisze.
 
niech ci jakiś kwit podpisze. inaczej naprawdę marne szanse, bo jak powie że to co mówisz to jakieś brednie - nie zrobisz nic
 
Powrót
Góra