Znaki handlowe

  • Autor wątku Autor wątku Kamulec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamulec

Użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
79
Zdaję sobie sprawę z mnogości mych pytań, lecz przyznaję, iż ustawa jest dla mnie zawiła i mocno nie jasna, a informacje w internecie szczątkowe.
Pierwsze dwa pytania mogą wydać się głupie, lecz chcę mieć pewność - stąd proszę o odpowiedź.

1. Czy zastrzeżenie nazwy w języku urzędowym danego państwa może rodzić konsekwencję w postaci zastrzeżenia polskiego odpowiednika tej nazwy w Polsce (np. Dungeon Master w Wielkiej Brytanii, a Mistrz Podziemi w Polsce).
2. Czy napis na początku podręcznika, iż nazwa jest znakiem handlowym podczas, gdy nie jest, ma wpływ na moją swobodę wykorzystywania tej nazwy?

3. Firma zastrzegła określenie "Mistrz Podziemi", które to wykorzystuje w podręcznikach do swojej gry. Pisząc (Licencja na to pozwala) podręcznik dodatkowy do niej chciałbym wykorzystać to określenie w tekście (nie do reklamy - po prostu użyć w tekście ciągłym jako określenia osoby, którą ono reprezentuje). Czy mogę to zgodnie z prawem zrobić?
Ponieważ nie spodziewam się, ale nie mogę wykluczyć ew. wykorzystania materiałów przez kogoś w celach zarobkowych proszę o uwzględnienie tego.

Jeżeli nazwa produktu jest zastrzeżoną nazwą handlową, czy mogę mimo to wykorzystywać ją np. na stronie będącej źródłem dochodów, w nie mylący sposób np. pisząc recenzję konkretnego podręcznika z grupy produktów nazwanych za pomocą tego znaku.
 
Witam,

Ad.1. Zastrzeżenie na dany obszar (np. Polskę) należy dokonać niezależnie np. od zastrzeżenia w kraju producenta. A forma, w jakiej znak jest zastrzegany oraz zakres ochrony, zależy od wnioskującego.

Ad.2. Jeśli nazwa nie jest zastrzeżona jako znak towarowy dla obszaru Polski, to nie ma i ochrony z tytułu ustawy o prawie własności przemysłowej z z dnia 30 czerwca 2000 r. Ale należy zwrócić uwagę czy forma nazwy nie stanowi utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994, posiadając wtedy ochronę prawnoautorską.

Ad.3. jeśli licencja pozwala na napisanie podręcznika, to rozumiem, że również zezwala tym samym na użycie zastrzeżonej nazwy (zastrzeżony znak towarowy?), bo jak inaczej napisać taki podręcznik... Ale wszystko oczywiście będzie zależało od treści licencji oraz od tego W JAKI SPOSÓB napisze Pan podręcznik i W JAKI SPOSÓB BĘDZIE UŻYWAŁ PAN TAM TEJ NAZWY. Takie sprawy zawsze mają charakter indywidualny.
Jeżeli nazwa produktu jest zastrzeżoną nazwą handlową, czy mogę mimo to wykorzystywać ją np. na stronie będącej źródłem dochodów, w nie mylący sposób np. pisząc recenzję konkretnego podręcznika z grupy produktów nazwanych za pomocą tego znaku.
jeśli mówimy o zastrzeżonym znaku towarowym to ustawa prawo własności przemysłowej ma bardzo wąski zakres dozwolonego użytku z chronionych znaków towarowych - zasadniczo ograniczony jedynie do spraw stricte handlowych, a w szczególności:
Przepis prawny:
Art. 156.
1. Prawo ochronne na znak towarowy nie daje uprawnionemu prawa zakazywania używania przez inne osoby w obrocie:
1) ich nazwisk lub adresu;
2) oznaczeń wskazujących w szczególności na cechy i charakterystykę towarów, ich rodzaj, ilość, jakość, przeznaczenie, pochodzenie czy datę wytworzenia lub okres przydatności;
3) zarejestrowanego oznaczenia lub oznaczenia podobnego, jeżeli jest to konieczne dla wskazania przeznaczenia towaru, zwłaszcza gdy chodzi o oferowane części zamienne, akcesoria lub usługi;
4) zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, jeżeli prawo do jego używania przez te osoby wynika z innych przepisów ustawy.
2. Używanie oznaczeń wskazanych w ust. 1 jest dozwolone tylko wówczas, gdy odpowiada ono usprawiedliwionym potrzebom używającego i nabywców towarów i jednocześnie jest zgodne z uczciwymi praktykami w produkcji, handlu lub usługach.
Ciężko tu dopasować recenzję dzieła, choć zapewne można by próbować powiedzieć, że może ona służyć usprawiedliwionym potrzebom nabywców (np. w zakresie nabycia wiedzy o produkcie, który chcą ewentualnie zakupić...), ale nie wiem... Znów pozostaje kwestia danej konkretnej sytuacji...
 
Dziękuję Panu.

jeśli licencja pozwala na napisanie podręcznika, to rozumiem, że również zezwala tym samym na użycie zastrzeżonej nazwy (zastrzeżony znak towarowy?)
Sęk w tym, że właśnie nie dozwala (tak, znak towarowy). Wiem, jak napisać taki podręcznik bez jej użycia, lecz możliwość użycia jej byłaby przydatna.

Ciężko tu dopasować recenzję dzieła, choć zapewne można by próbować powiedzieć, że może ona służyć usprawiedliwionym potrzebom nabywców (np. w zakresie nabycia wiedzy o produkcie, który chcą ewentualnie zakupić...), ale nie wiem... Znów pozostaje kwestia danej konkretnej sytuacji...
Zacytowany fragment ustawy czytałem, ale jest dla mnie nie jednoznaczny, poza tym nie wiem, czy jakaś inna ustawa nie daje podstawy prawnej do wykorzystania go.
Chodzi mi tutaj o ew. czerpanie korzyści z reklam zamieszczonych na stronie, nie zaś np. krytykę utworu konkurencji.

Jeśli nazwa nie jest zastrzeżona jako znak towarowy dla obszaru Polski, to nie ma i ochrony z tytułu ustawy o prawie własności przemysłowej z z dnia 30 czerwca 2000 r.
Czy nietypowe określenie/nazwa utworzona z 2 istniejących wyrazów (np. Mistrz Podziemi) może być uznawane za utwór?

Na koniec - czy, jeżeli ta wyszukiwarka, po wybraniu znaków towarowych i wpisaniu nazwy nie znajduje danej, nazwa ta nie jest zastrzeżona (zakładając, iż nie wystąpił błąd)?
 
co do użycia zastrzeżonego znaku towarowego to tylko ustawa prawo własności przemysłowej:
Przepis prawny:
Rozdział 5
Prawa ochronne na znaki towarowe
Art. 153.
1. Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
...
Czy nietypowe określenie/nazwa utworzona z 2 istniejących wyrazów (np. Mistrz Podziemi) może być uznawane za utwór?
nie, taką nazwę wy myśleć może każdy, więc, jak dla mnie, nie ma ona cech indywidualności, więc nie można jej traktować jako utworu w świetle upaipp.
Na koniec - czy, jeżeli ta wyszukiwarka, po wybraniu znaków towarowych i wpisaniu nazwy nie znajduje danej, nazwa ta nie jest zastrzeżona (zakładając, iż nie wystąpił błąd)?
na to wygląda.
 
Dziękuję za wyjaśnienie.

Ostatecznie zdecydowałem się napisać do polskiego wydawcy, gdyż zgodnie z tym, co Pan napisał informacje zawarte za okładką podręcznika są nie zgodne z prawdą (istnieje przypuszczenie, iż tłumacz przetłumaczył po prostu fragment o znakach handlowych).
 
1. Jeżeli chcę opublikować coś bazując na Licencji amerykańskiej firmy, muszę uwzględniać zastrzeżone przez tą firmę w USA znaki handlowe?

2. Licencja na której będzie opublikowane (przetłumaczona na polski):
"Tożsamość Produktu" oznacza nazwę, logo i znaki szczególne w tym szatę graficzną produktu lub serii produktów (...)
7. Używanie Tożsamości Produktu: Zobowiązujesz się do nieużywania żadnej części Tożsamości Produktu, włączając w to wskazanie zgodności, chyba że na podstawie odrębnej umowy licencyjnej z właścicielem każdego z elementów Tożsamości Produktu.
Podręczniki publikowane są pod logiem "Dungeons & Dragons" i tak nazywa się gra, do której są stworzone. Nieraz w tekście wykorzystywana jest nazwa "D&D". Czy w takiej sytuacji powyższy zapis ogranicza stosowanie którejś z nich, a jeżeli tak, to czy obu?
 
Ad.1 istotne jest respektowanie praw ochronnych, tam gdzie książka będzie dystrybuowana. Jeśli więc w Polsce, to liczą się zastrzeżenia na terenie Polski.

Ad.2. oznaczenia te mogą się jak najbardziej zawierać w "Tożsamości Produktu", ale to właściwie pytanie do twórcy licencji..
 
Ponownie dziękuję za pomocną odpowiedź. Skoro mogą się zawierać, to na pewno się zawierają, gdyż w USA są znakami handlowymi.
 
Powrót
Góra