Zniesienie współwłasności - dwóch wpółwłaścicieli, dwa domy...

  • Autor wątku Autor wątku agniecha8376
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agniecha8376

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
4
Witam.
Jesteśmy w sytuacji takiej: rodzice i wujostwo (siostra mego taty z mężem) są współwłaścicielami działki budowlano-rzemieślniczej (jedna księga wieczysta), na której pobudowali każdy własny dom, wyznaczyli sobie sami "po równo", czyli po połowie tej działki i tak jest od wielu wielu lat. Dziś chcą znieść współwłasność. Do działki jest wystawiona notarialnie bezpłatna służebność gruntowa drogi (oczywiście przez właściciela innej działki). Moje pytanie brzmi: JAKA DROGA ZNIESIENIA WSPÓŁWŁASNOŚCI BĘDZIE NAJTAŃSZA I JAKI BĘDZIE TO KOSZT? Wartość nieruchomości, czyli całej działki wraz z dwoma domami to mniej więcej 800 tys. PLN Na dzień dzisiejszy występuje zgodność co do podziału z obu stron.

Bardzo proszę o odpowiedz zorientowanych
 
Jeżeli jest zgoda pomiędzy współwłaścicielami to najlepiej znieść współwłasnosć aktem notarialnym u notariusza - jest to wygodne i szybkie
 
Dziękuję bardzo za odpowiedz. No tak - wygodne i szybkie, ale z tego co wyczytałam, jest to najdroższa forma zniesienia współwłasności. Nie bardzo jednak wiem, jak wielka to różnica i czy na koszt jej zniesienia ma wpływ pokrewieństwo współwłaścicieli..? Mam na myśli konkretne sumy. Jakby ktoś wiedział, to czekam i wielkie thks :)
 
Pokrewieństwo właścicieli nie ma żadnego wpływu na koszty. Szczerze powiem jednak, że niie wiem ile taki akt kosztuje, ale raczej nie powinien być droższy niż 900 zł (tyle kosztuje wykup na własność lokalu mieszkalnego). Jednak najlepieij proszę zadzwonić czy przejść się do notariusza i się jego zapytać 0 to nic nie kosztuje :)
 
apl.adw. napisał:
Pokrewieństwo właścicieli nie ma żadnego wpływu na koszty. Szczerze powiem jednak, że niie wiem ile taki akt kosztuje, ale raczej nie powinien być droższy niż 900 zł (tyle kosztuje wykup na własność lokalu mieszkalnego). Jednak najlepieij proszę zadzwonić czy przejść się do notariusza i się jego zapytać 0 to nic nie kosztuje :)

kolego, a nie wiesz jak się liczy takse notarilaną??

czy w ogóle nie słyszałeś o czymś takim??

jeżeli już chcesz pomagać ludziom na forum, to rób to RZETELNIE;
 
rafal_26 napisał:
kolego, a nie wiesz jak się liczy takse notarilaną??

czy w ogóle nie słyszałeś o czymś takim??

jeżeli już chcesz pomagać ludziom na forum, to rób to RZETELNIE;


Pokrewieństwo ma wpływ na obliczanie podatku, ale nie kosztów bezpośrednich notariusza, które pobiera dla siebie. Oczywiście notariusz również odprowadza podatek i tak jak napisałam pokrewieństwo ma wpływ na wysokość tego podatku
 
Jeśli masz aktualny odpis z Księgi Wieczystej i wypis z Rejestru Gruntów, idź z tym do notariusza i dowiesz się wszystkiego. Jeśli nie masz to też możesz iść zapytać. Wówczas dostaniesz wskazówki co do potrzebnych dokumentów i przybliżony koszt załatwienia tej sprawy. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jest między Wami zgoda co do podziału nieruchomości. I jeszcze jedna sprawa służebność drogi dojazdowej - dopytaj notariusza czy należy zapisać także w tym akcie. To tak na przyszłość żeby nie było między Wami nieporozumień.
 
apl.adw. napisał:
Pokrewieństwo ma wpływ na obliczanie podatku, ale nie kosztów bezpośrednich notariusza, które pobiera dla siebie. Oczywiście notariusz również odprowadza podatek i tak jak napisałam pokrewieństwo ma wpływ na wysokość tego podatku

czyżbyś niczego nie zrozumiał??

chodzi o to, że w Sądzie dział kosztuje 300 zł (na zgodny wniosek stron), a u notariusza taksa zależy od wartości spadku;

ps. żebyś na przyszłość wiedział, przy dziale spadku nie ma obowiązku podatkowego - por. orzeczenia WSA i NSA, w tym stare NSA;
 
Nasuwa się mnie uwaga taka, że agniecha opisała wybudowanie 2-ch budynków na jednej działce rzemieślniczej. Zatem: w Gminie należy sprawdzić, czy i w jaki sposób ten teren można podzielić, następnie w Starostwie pobrać wypis i wyrys z rejestru gruntów oraz mapkę do celów opiniodawczych. Te koszty to około 200 do 300 złotych. Z ksiąg wieczystych można pobrać wypis skrócony co kosztuje jakieś 27 złotych. Z tym udać się do geodety uprawnionego, który okaże granice, dokona podziału i wniesie do rejestrów gruntów o naniesienie zmian. To może być 1500 złotych. Mając przeprowadzone podziały faktyczne i dokumenty z nich, notariusz umową majątkową dokona podziału nieruchomości z ujawnieniem właścicieli i wnioskiem do ksiąg wieczystych wniesie o urządzenie nowych ksiąg wieczystych. Wówczas, może nie najtaniej,ale z treści postu zrozumiałem o drodze koniecznej itp. Zapewne strony z uwagi na koszty zechcą podzielić się tylko domami, użytkowanie jednej działki pozostawić bez zmian. To w przyszłości może skutkować dla spadkobiorców.
 
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Z tego co zrozumiałam, a jestem kompletnym laikiem, to: mamy dwie opcje - pierwsza to iść do notariusza, tam zapłacimy ok. kilku tys. PLN (no właśnie wg różnych możliwych opcji które sobie obliczałam od ok.6tys. do 23tys.) lub gdy wybierzemy opcję drugą - idziemy do sądu i ponosimy koszt jedynie 300zł? (a nie będzie innych opłat w większej kwocie? jakiś biegły czy coś?). Bo jeśli tak, to możemy poczekać i zaoszczędzić trochę gotówki...
 
Wpierw się zastanówcie, czy chcecie podziału na odrębną własność dwóch domów na jednej działce, czy podziału nieruchomości na dwie odrębne działki i na nich po jednym domu z drogą konieczną(służebność).
W pierwszym przypadku trzeba mieć wypis i wyrys z rejestru gruntów, na których to dokumentach uwidocznione będą i domy, i teren, i właściciel/le.
Wówczas na tej samej księdze wieczystej nastąpi podział co do własności poszczególnych domów, i do wspólnego użytkowania. Tu uwaga: jeśli dom będzie własnością odrębną, to teren pod budynkiem? Także, w przypadku ewentualnej rozbudowy, remontu?

W drugim przypadku do podziału terenu(nieruchomości) potrzebny będzie geodeta.

Ważne, aby mieć mapy, plany, wypisy, wyrysy.
 
Mam pytanie, na które na innym wątku nikt mi nie odpowiedział więc może tutaj ? Chodzi mi o podatek od odpłatnego zniesienia współwłasności. W gazecie prawej przeczytałam, że od opłatnego zniesienia współ. płaci się podatek od czynności cywilno pranych (2%) ale wpadł mi w ręce inny, który nieco zamieszał mi w głowie (http://www.podatki.biz/artykuly/14_6670.htm).
Wraz z rodzeństwem odziedziczyłam mieszkanie po ojcu, który umarł w lipcu 2007 roku. Przeprowadziliśmy postępowanie spadkowe i każdy z nas dostał 1/4 mieszkania. Złożyliśmy w US wiosek SD-2 zwalniający od podatku. Mieszkanie stoi puste, chciałabym w porozumieniu z rodzeństwem dokonać u notariusza odpłatnego zniesienia współwłasności. I teraz nie wiem czy ja i moje rodzeństwo musimy zapłacić 2% podatku od czynności cywilno prawnych czy jednak 19 % podatku dochodowego. Może ktoś mnie oświeci ?
 
w razie czego dowiesz się tego u Notariusza, który ma obowiązek Cię pouczyć o kwestiach podatkowych;
 
artisan3D napisał:
Nasuwa się mnie uwaga taka, że agniecha opisała wybudowanie 2-ch budynków na jednej działce rzemieślniczej. Zatem: w Gminie należy sprawdzić, czy i w jaki sposób ten teren można podzielić, następnie w Starostwie pobrać wypis i wyrys z rejestru gruntów oraz mapkę do celów opiniodawczych. Te koszty to około 200 do 300 złotych. Z ksiąg wieczystych można pobrać wypis skrócony co kosztuje jakieś 27 złotych. Z tym udać się do geodety uprawnionego, który okaże granice, dokona podziału i wniesie do rejestrów gruntów o naniesienie zmian. To może być 1500 złotych. Mając przeprowadzone podziały faktyczne i dokumenty z nich, notariusz umową majątkową dokona podziału nieruchomości z ujawnieniem właścicieli i wnioskiem do ksiąg wieczystych wniesie o urządzenie nowych ksiąg wieczystych. Wówczas, może nie najtaniej,ale z treści postu zrozumiałem o drodze koniecznej itp. Zapewne strony z uwagi na koszty zechcą podzielić się tylko domami, użytkowanie jednej działki pozostawić bez zmian. To w przyszłości może skutkować dla spadkobiorców.


Może nieco wyjaśnię. Właściciele omawianej działki dostali ją w spadku po ojcu. to były lata 90-te. wtedy również "podzielili" ją "na oko" na połowę (bez udziału geodety) i każdy z nich wybudował na "swojej" części dom - blizniak zresztą, postawili płot i wsio. Dziś moi rodzice chcą zapisać na mnie "swoją" działkę i dom, więc zatrudniliśmy geodetę, który ma dokonać podziału (wedle płotów) - czekamy na opinię z Urzędu Miasta i wtedy geodeta sporządzi projekt. Co do służebności gruntowej - została ona sporządzona przez sąsiada na potrzebę wujostwa, gdyż rzeczywiście bez niej nie mieliby dojścia do drogi publicznej. Jak się już zorientowaliśmy - służebność ta nie jest moim rodzicom potrzebna, gdyż mają dostęp do drogi, ale wg prawa po zniesieniu współwłasności będzie ona wpisana do obu nowo utworzonych działek (działka nr1 z domem, której właścicielami będą ciocia i wujek oraz działka nr2 z drugim domem- moich rodziców). Nie bardzo rozumiem, co oznacza

"Zapewne strony z uwagi na koszty zechcą podzielić się tylko domami, użytkowanie jednej działki pozostawić bez zmian. To w przyszłości może skutkować dla spadkobiorców." ?

Fajnie, że jesteście :)
 
koleżanko idz do notariusz nie do sądu ja miałam taką sprawe w sazie tez byliśmy zgodni o do podziału a sprawa trwała blisko rok masakra a koszty byly ogromne wieksze niz u notariusza bo ciagle czegos chcieli a to mapki o nowym podziale ktore robi tylko i wylacznie ich jakistak biegły z sadu wziął taką kase za to że masakra
 
kamilla84 napisał:
koleżanko idz do notariusz nie do sądu ja miałam taką sprawe w sazie tez byliśmy zgodni o do podziału a sprawa trwała blisko rok masakra a koszty byly ogromne wieksze niz u notariusza bo ciagle czegos chcieli a to mapki o nowym podziale ktore robi tylko i wylacznie ich jakistak biegły z sadu wziął taką kase za to że masakra

tak, tylko że te mapki byłyby potrzebne również u notariusza;

bo Sąd wymaga WYŁĄCZNIE tych dokumentów, które są niezbędne do wpisu w księdze wieczystej;D

więc tych samych domagałby się notariusz, ew. by się nie domagał ale do księgi wieczystej byście nie mogli zrobić stosownych wpisów;

ps. tak na przyszłość, jak nie wiesz co i dlaczego, to się zapytaj...a nie pisz bzdury;
 
Napisał artisan , żę możecie podzielić się tylko domami. W taki sposób już jesteście podzieleni. Domy nie stoją w powietrzu, czyj grunt tego wszystko co związane z tym gruntem. A co do kosztów:najlepiej dowiedz się bezpośrednio u notariusza i w Sądzie co tańsze, czy zniesienie w formie aktu notarialnego czy też złożenie do Sądu zgodnego wniosku o podział nieruchomości. Wtedy zdecydujecie.
 
basiaj napisał:
Napisał artisan , żę możecie podzielić się tylko domami. W taki sposób już jesteście podzieleni. Domy nie stoją w powietrzu, czyj grunt tego wszystko co związane z tym gruntem. A co do kosztów:najlepiej dowiedz się bezpośrednio u notariusza i w Sądzie co tańsze, czy zniesienie w formie aktu notarialnego czy też złożenie do Sądu zgodnego wniosku o podział nieruchomości. Wtedy zdecydujecie.

tu nie ma się co "dowiadywać: wystarczy znać treść przepisów;D

u notariusza taksa notarialna w zalezności od wartości umowy plus VAT; wcześniej należy przygotować mapki i inne dokumenty, bez nich notariusz nie dokona działu;

w sądzie stała opłata 300 złotych, nie trzeba biegać za mapkami, tylko przyjdzie biegły geodeta i za jakieś 2-3 tysie to zrobi;
 
koledzy mialam taka sytuacje w sądzie trwalo to rok jak juz pisalam panie z sadu albo zapomnialy wyslac wezwanie do sadu albo poszly na urlop biegac trzeba bylo caly czas ciagle sie przypominac mowic ze to pilne a nam sie spieszylo bo chcielismy kredyt ja sądu nie polecam jesli komius zalezy na czasie zycze powodzenia ja mam to na szczescie juz za soba
 
kamilla84 napisał:
koledzy mialam taka sytuacje w sądzie trwalo to rok jak juz pisalam panie z sadu albo zapomnialy wyslac wezwanie do sadu albo poszly na urlop biegac trzeba bylo caly czas ciagle sie przypominac mowic ze to pilne a nam sie spieszylo bo chcielismy kredyt ja sądu nie polecam jesli komius zalezy na czasie zycze powodzenia ja mam to na szczescie juz za soba

przy sprawach skomplikowanych radzę po prostu poradzić się prawnika i to znającego owe problemy; to i tak wyjdzie taniej, niż taksa notarialna;D

a to dlaczego Ty biegałeś po sądzie, tego nie wiemy...myślisz że u notariusza to jest tak, że pójdziesz i masz wszystko załatwione?? wręcz przeciwnie, oczekuje on na komplet dokumentów, a jak trafisz na mniej sprawnego notariusza, to zrobi tak...że sprawa utknie w wydziale ksiąg wieczystych, bo nie będzie dokumentów...

wybacz, ale My prawnicy mamy troszke szersze rozeznanie, niż jedna sprawa...
 
Powrót
Góra