K
kler700
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 9
Staram się o zniesienie współwłasności na gospodarstwo rolne odziedziczone po dziadkach. Osobami współdziedziczącymi są moja mama i siostra. Umówiliśmy się, że mama i siostra przekażą całe gospodarstwo na wyłączną własność mi i wspólnie napisaliśmy do sądu wniosek o zniesienie współwłasności i przekazanie go dla mnie na wyłączną własność.
Potem była długa i żmudna procedura uzupełniania wszystkich dokumentów - aktów własności, wyrysów i wypisów, itd.
Trwało to około 1,5 roku, bo ciągle czegoś brakowało ale po tym czasie w końcu przyszło zawiadomienie, że odbędzie się rozprawa. Problem polega na tym, że to gospodarstwo jest oddalone o około 300 km od miejsca naszego zamieszkania, sprawa odbędzie się w miejscu właściwym dla położenia gospodarstwa. Mama ze względu na wiek i stan zdrowia nie chciałaby jechać tam osobiście, również siostra z racji obowiązków zawodowych. W pouczeniu jest napisane, że stawiennictwo jest nieobowiązkowe ale jest też napisane, że sąd może w razie niestawiennictwa powoda, który nie żądał rozpoznania pod jego nieobecność - zawiesić postępowanie.
Niestety na wniosku o zniesienie współwłasności nie poprosiliśmy o rozpatrzenie wniosku pod nieobecność mamy i siostry.
Co zrobić, żeby sprawa mogła się odbyć i rozstrzygnąć po naszej myśli bez obecności mamy i siostry? Czy wystarczy napisać pełnomocnictwo do reprezentowania w sprawie, czy lepiej żeby było potwierdzone notarialnie?
Może napisać do sądu jakieś uzupełnienie do wniosku o zniesienie współwłasności z prośbą o rozpatrzenie sprawy pod nieobecność powodów w osobach mojej matki i siostry?
Bardzo proszę o radę, bo sprawa ciągnie się już b. długo i chciałbym ja zakończyć, nie chciałbym, żeby przez nieobecność reszty powodów została odroczone.
Potem była długa i żmudna procedura uzupełniania wszystkich dokumentów - aktów własności, wyrysów i wypisów, itd.
Trwało to około 1,5 roku, bo ciągle czegoś brakowało ale po tym czasie w końcu przyszło zawiadomienie, że odbędzie się rozprawa. Problem polega na tym, że to gospodarstwo jest oddalone o około 300 km od miejsca naszego zamieszkania, sprawa odbędzie się w miejscu właściwym dla położenia gospodarstwa. Mama ze względu na wiek i stan zdrowia nie chciałaby jechać tam osobiście, również siostra z racji obowiązków zawodowych. W pouczeniu jest napisane, że stawiennictwo jest nieobowiązkowe ale jest też napisane, że sąd może w razie niestawiennictwa powoda, który nie żądał rozpoznania pod jego nieobecność - zawiesić postępowanie.
Niestety na wniosku o zniesienie współwłasności nie poprosiliśmy o rozpatrzenie wniosku pod nieobecność mamy i siostry.
Co zrobić, żeby sprawa mogła się odbyć i rozstrzygnąć po naszej myśli bez obecności mamy i siostry? Czy wystarczy napisać pełnomocnictwo do reprezentowania w sprawie, czy lepiej żeby było potwierdzone notarialnie?
Może napisać do sądu jakieś uzupełnienie do wniosku o zniesienie współwłasności z prośbą o rozpatrzenie sprawy pod nieobecność powodów w osobach mojej matki i siostry?
Bardzo proszę o radę, bo sprawa ciągnie się już b. długo i chciałbym ja zakończyć, nie chciałbym, żeby przez nieobecność reszty powodów została odroczone.