zniesienie współwłasności

  • Autor wątku Autor wątku daniel111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daniel111

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
10
Witam wszystkich
pytanie o wycenę 1m2 części wspólnych korytarz 36m2, wspólne piwnice 15m2 oraz strych 64m2 ?
jaka i czy w ogóle jest różnica w cenie między metrami mieszkalnymi / usługowymi , tymi co wymieniłem powyżej ?
finalnie chodzi o wykupienie przez jedną ze stron całości części wspólnych.
 
A skąd forum prawne ma wiedzieć skąd różnica w cenie? Może ona wynikać z wielu czynników, przede wszystkim z przeznaczenia pomieszczenia, poziomu wykończenia, wyposażenia, kwoty jaką zażyczy sobie właściciel. Poza tym części wspólnych nie da się wykupić bez uchwały.
 
A właśnie napisem dosłownie tak w jakiej sytuacji na tą chwile się znalazłem. Dla mnie też ta wycena jest dziwna , ale ma to miejsce. Był rzeczoznawca z sądu na zlecenie wnioskodawców (opłacony przez nich odgórnie) obszedł wszystkie pomieszczenia pomierzył m2 oraz wysokości tych pomieszczeń co wspomniałem w pierwszym poście i teraz czekam ,ale nie wiem czego się spodziewać ??? dlatego pytam.
gryffinian napisał:
Poza tym części wspólnych nie da się wykupić bez uchwały.
prosił bym abyś napisał coś więcej na temat uchwały bo nie za bardzo rozumiem
 
Jak jest część wspólna nieruchomości (współwłasność wspólnoty) to nie mogą pojedyncze osoby sobie jej od tak wykupić na własność. Wynika to wprost z art. 22 Ustawy o własności lokali.
 
Wspólnota składa się z mojej osoby oraz z sąsiada, ja nie korzystam z tych części wspólnych , ale posiadam na tych częściach licznik prądu oraz wypadało by mieć jakiś dostęp do kominów/kanałów wentylacji, gdzie w przypadku zniesienia tracę ten dostęp. Liczniki karzą mi przenieść w inne miejsce co generuje niepotrzebny koszty, wiec na razie objąłem stanowisko ,że koszta zmiany lokalizacji liczników biorą na siebie oczywiście wielkie oburzenie z jego strony.
Staram przygotować się na wszystkie warianty kiedy się odbędzie kolejna rozprawa, już po wizycie biegłego oraz wycenie przez niego 1m2 części wspólnych.

Każda sugestia mile widziana jak byście się zachowali w tej sytuacji.
 
Wspólnota składa się z mojej osoby oraz z sąsiada
Jak jest współwłasność tylko dwóch współwłaścicieli to obowiązują przepisy KC o współwłasności (od art. 195 KC) i technicznie nie da się "znieść" współwłasności takich pomieszczeń inaczej jak przez podział fizyczny z wyjątkiem pomieszczeń, które muszą być wspólne z uwagi na sposób użytkowania rzeczy albo zniesienie współwłasności w ogóle.
 
Złozyć sprzeciw zniesienia współwłasnosci części wpolnych powołując sie na wyzej wskazane przepisy KC.Czy w sadzie wnosiłeś o odrzucenie wniosku dotyczacego wyceny częsci współnych z uwagi na fakt że nie mozna znieśc współwłasności nieruchomości w zakresie częsci do współnego użytkowania.Fakt nie korzystania z ciebie z tych częsci współnych nie czyni podstaw do wykupu tych cżęści przez pozostałego współwłasciciela .Zasadnicze pytanie.
Czy w sądzie wyraziłeś zgodę na zniesienie współwłasności części współnych poprzez wykupienie przez sąsiada twoich udziałów w tych częsciach współnych nieruchomości?
 
Zgody z mojej strony nie było od początku. Mój adwokat wnosił o odrzucenie wniosku o zniesienie współwłasności i pozostawienia w takiej formie ja jest ( tak mu sugerowałem żeby w tą stronę naciskał ) Sędzia na rozprawie po wysłuchaniu wszystkich stron zadał pytanie "czy jest fizyczna możliwość przeniesienia gdzie indziej liczników z prądem " i zapadła cisza , bo ja za bardzo się tym nie interesowałem, a sąsiad nie do końca tez był przygotowany na takie pytanie i po tym sędzia nałożył koszty biegłego 2000pln na wnioskodawców (sąsiada) na wyceny części wspólnych oraz oceny wartości użytkowej części strychowej.

Dodam tylko, że na początku dałem propozycję w formie pisemnej, żeby sąsiad oddał swoje piwnice na rzecz mojej rezygnacji z części wspólnych.
 
Odgrzeje trochę temat bo akcja dalej trwa ;)
Odbyła się wycena części wspólnych przez rzeczoznawce sądowego, oraz został przeniesiony licznik z prądem w lokalizacje dogodną dla każdej ze stron. W czasie przenoszenia prądu (7 miesięcy) pękła rura z wodą u mojego sąsiada i zalała częściowo mój lokal i na ostatniej rozprawie kiedy miało być już wszystko finalizowane opowiedziałem tą historię w sądzie i na koniec zadałem pytanie czy zawór główny wody do budynku przypadkiem nie powinien znajdować się w miejscu dostępnym dla wszystkich ?
Pytanie też pada o dostęp do reszty mediów, ponieważ po zniesieniu np. przyłącze gazu znajdzie się na terenie sąsiada z brakiem możliwości doprowadzenia do mojego lokalu ponieważ części wspólne "przestaną istnieć"...

w odp. na zawór główny wody czy powinien być dostęp usłyszałem (od sędziego), że "w sytuacjach zagrażających mogę wyważyć drzwi celem dostania się ... "

kolejna rozprawa została przeniesiona pod koniec listopada do rozwiązanie kwestii spornych
 
Powrót
Góra