Fakt jest zawsze autentyczny - inaczej nie jest faktem.
Że łatwo się wykręcić. Jasne, pisałem jak: podejrzany (później oskarżony) zmawia 10 kolegów, którzy zeznają jak jeden mąż, że kolega z komputera którego posty były pisane, założyli sobie konto na forum i dla żartu pisali pod jego nieobecność posty. Jakie posty?? nie pamiętają. Gdzie był kolega?? cześć nie pamięta, cześć mówi że z psekm na spacerze. Skąd mięli klucz do domu kolegi?? dał im przed wyjściem bo w końcu sobie ufają. Itp itd. A skąd twierdzenie, że da się wykręcić: in dubio pro reo. Aha, najwazniejsze sposób o którym pisze sprawdza się w 100%. Kiedy jako zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, jako zarzut naruszenia 4 i 5 k. p.k. w apelacji i zawsze idzie do przodu.