Zniewaga nauczyciela

  • Autor wątku Autor wątku skapla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skapla

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
5
Witam,
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie. Jestem nauczycielem, którego były uczeń (teraz 18-latek) znieważył publicznie na ogólnodostępnym forum bardzo popularnego serwisu, nazywając dnem (krótko to uzasadniając, bez przykładów). Jestem młodą, w pełni wykwalifikowaną, kompetentną nauczycielką, docenianą i szanowaną w pracy przez zwierzchników, kolegów i uczniów. Problem staje się tym większy, że matką ucznia jest osoba, z którą pracuję w jednej placówce - również nauczyciel. Rozmawiałam z nią i obiecała, że post zniknie, ale tak się nie stało. Martwię się, ze taki incydent może zaszkodzić placówce, nie tylko mnie. Wiem, że za zniewagę funkcjonariusza publicznego (a nauczyciele już nimi są) przewidziana jest kara pieniężna lub do roku więzienia. Jeśli zaistnieje taka konieczność, to założę sprawę, ale czy w tym wypadku to ma sens? Czego ewentualnie mogłabym się domagać?
Będę wdzięczna za pomoc, dziękuję.
 
Mi się wydaje , że musiałaby pani wnosić prywatny akt oskarzenia do sądu - art.216 kk.
 
Dziękuję, art.216 - bardzo przydatna informacja, ale proszę mi szczerze powiedzieć czy sąd nie potraktuje tego jako błahostkę? Nie chcę się narażać na pośmiewisko. Jest o co kruszyć kopie?
 
[cytat="skapla"]Dziękuję, art.216 - bardzo przydatna informacja, ale proszę mi szczerze powiedzieć czy sąd nie potraktuje tego jako błahostkę? Nie chcę się narażać na pośmiewisko. Jest o co kruszyć kopie?[/cytat]

Trudno jest się wypowiedzieć czy i jak potraktuję sprawę sąd który rozpatrywałby tą sprawę. Jeden sąd może stwierdzić, iż sprawa jest powazna, drugi stwierdzi że jest to błachostka. Tudno jest się wpowiedzieć nie znając calości zdarzenia, a okoliczności popełnienia tego czynu.

Na poczatek proponowałby ponowną rozmowę z matką sprawcy, łącznie z poinformowaniem jej o możliwości zlożenia przez Panią prywatnego aktu oskarżenia.

PS. Na forum było prowadzonych wiele tematów w zakresie zniewag - prosze poszukać. Tam powinna znaleść Pani wiele odpowiedzi na swoje pytania.
 
1) Nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym - jego znieslawienie jest bardziej bolesne od "zwyklego smiertelnika" ;-)
2) Zniewazenie to zniewazenie. Nikt nie ma prawa nikogo zniewazac. Nauczyciel ucznia ani uczen nauczyciela
3) Jakie masz dowody?
 
Jak to jest funkcjonariuszem?

Moim zdaniem art.226 kk nie wchodzi w grę. Jak wspomniałem-216 kk.
 
Funkcjonariuszem publicznym to może nie jest, ale Ustawa Karta Nauczyciela została znowelizowana i po zmianach nauczyciele korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Mówi o tym art. 63 [cytat:4zym2crs]Art. 63. 1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.).[/cytat:4zym2crs]
 
Post nie zniknął nawet po mojej prośbie do administratorów o usuniecie, wciąż tam jest i pewnie zostanie na wieki... Dowody? Przy tym złośliwym komentarzu jest ucznia zdjęcie, imię i nazwisko, mnie też wymienił z imienia i nazwiska.

Mało tego, wypisują tam o innych nauczycielach, np. że są alkoholikami, że byli w szpitalu psychiatrycznym, grożą ciemnymi uliczkami. Kompletnie nie wiemy, co robić? To są byli uczniowie, a treści postów to zemsta np. za słabe oceny ( nie rozumieją, że na takowe sami zapracowali). Uczniowie czują się bezkarni, a my rozkładamy ręce i czujemy się bezsilni.

Co w takim razie najlepiej zrobić? Czy mamy mieć na tyle siły i nerwów, żeby chodzić po sądach, tylko po to, żeby rodzice nastoletniego ucznia musieli zapłacić, załóżmy, 100zł grzywny?

Ja już nie mam pojęcia co dalej... Jeszcze raz dziękuję wszystkim zaangażowanym.
 
To jeśli post tam jest to proponuję zrobić print screen z widocznym postem, bo jeżeli administratorzy usuną post, to wtedy już nie będzie dowodów, że doszło do zniesławienia. O ile oczywiście zrzut ekranowy może być potraktowany jako dowód w sprawie.
 
Racja. W pierwszej kolejności nalożałoby zrobić screeny tych postów o charakterze znieważającym, no żeby był ślad.

Następnie można - od razu z tymi screenami (tylko kopię też na wszelki wypadek zachowac dla siebie) złożyć zawiadomie o przestępstwie - ustnie lub pisemnie - wskazując w tym zawiadomiu (obok tego co oczywiste, czyli co się stało, co piszą uczniowie, jakie maja te treści charakter) że z uwagi na fakt, iż jest to forum intenetowe, nie jest Pani (czy też Państwo) w stanie samodzielnie ustalić danych personalnych tych osób oraz ich danych adresowych.

Jest szansa, że Prokuratura (ewentualnie Policja w trybie art. 488 kpk, ale to kwestia jeszcze sporna) ustali te osoby i następnie - zapewne - postepowanie umorzy. Natomiast już znając dane tych osób, będzie można wnosić prywatne akty oskarżenia, ewentualnie dochodzić sprawiedliwości na drodze cywilnej - art.23 i 24 kc.

Prosze sobie przeczytać przykładowo tu:
http://www.policja.pl/download.php?s=1&id=6603

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,2123632.html
 
Dane personalne uczniów są nam znane. Tutaj chodzi o najpopularniejszy obecnie portal. Są tam ich profile, każdy komentarz opatrzony jest rozpoznawalnym zdjęciem, imieniem i nazwiskiem piszącego. Uczyliśmy ich, znamy ich rodziców, adresy - wiemy o nich wszystko.

W moim przypadku jest nawet tak, że pracuję z matką obrażającego mnie ucznia w jednej placówce, ale ona wyśmiewa mnie przed innymi mówiąc, że nie mam dystansu do siebie i że skoro ja go oceniałam, to on teraz ma prawo oceniać mnie.

Oj, walka z wiatrakami...

Proszę mi jeszcze powiedzieć dlaczego "prywatny akt oskarżenia" skoro Kethry napisała: Cytat:
Art. 63. 1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.). ???

ps. Dzięki Wam nauczyłam się właśnie robić te screeny, thx :)
 
Powrót
Góra