zniszczenie mienia

  • Autor wątku Autor wątku meg6003
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

meg6003

moja koleżanka justyna ma własne mieszkanie. wynajmuje je dwóm studentką, pati i lenie. umowa wynajmu była ustna. teraz justyna chce żeby lena sie wyprowadziła, ponieważ źle się zachowuje w stosunku do justyny i pati. powiedziała jej o tym 2 dni temu. wynajem trwa od października zeszłego roku. wczoraj pati i lena pokłóciły sie i lena nie odzywała się od tamtej pory. dzisiaj pati po wróceniu do mieszkania przełożyła jej rzeczy na jej łóżko i podobno tym sposobem zniszczyła jej projekt. niby pogniotła a drugi naderwała, co było raczej niemożliwe. teraz lena mając ojca adwokata chce ją podać do sądu za zniszczenie mienia. wyrukowanie tego projektu (format A1) kosztuje około 20-30 zł. co zrobić??? co z wynajmem ustnym mieszkania? ile trzeba czekać aby musiała się wyprowadzić? czy może założyć sprawę w sądzie o zniszczenie mienia?
P.S. od momentu wypowidzenia najmu lenia zwraca się pogardliwie w stosunku do justyny i pati. rzuca wyzwiskami.
proszę o szybką pomoc. sprawa jest błaha ale pilna
 
Była u nas przed chwilą właśnie policja, spisała zeznania i zabrali lene i pati na komisariat- rodzice leny chcą sprawę skierować do sądu
 
Jakie mogą być skutki prawne tego??Pati była na posterunki policji ale tam niczego sie nie dowiedziała...rodzice dziewczyny twierdzą że założą jej sprawe w sądzie z powództwa prywatnego maja takie prawo??Jeśli tak to Pati ma szane ją wygrać??
 
uszkodzenie miania jest przestępstwem umyślnym, kierunkowym
 
to nie było umyśne. koleżanka miała na celu przeniesienie tylko projektu z biurka (swojej części pokoju) na łóżko leny. i potem lena stwierdziła że jest pogniecione. a w związku z tym że lena studiuje na ASP to mówi że może nie zdać semestru... policjianci na komendzie wyprostowali projekt który był pognieciony na 1/10 części pracy....
 
Zacznijmy od tego jaka jest faktyczna wartość strat.
Jeżeli straty wynoszą 20 - 30 zł to mamy doczynienia z wykroczeniem.
Tak czy inaczej, do więzienia za to nie trafi.
 
Jeżeli wartość szkody nie przekracza 250zł, to mamy doczynienia z wykroczeniem. Tego typu "karalność" nie przeszkadza w byciu w przyszłości sędzią, prokuratorem czy adwokatem.
 
ale zastanawia mnie w jaki sposób przeniesienie jakichś papierów na odległość ok. 3-4 m. może spowodować takie pogniecienie ,żeby można wogóle było mówić o umyślności... (?)
 
no dla mnie sprawa jest śmieszna.. mogłabym pokazać zdjęcia tego po pognieceniu i później po tym jak wyprostowali papiery policjanci ale nie mogę bo mogliby mi zarzucić że mają do tego prawa autorskie:rolleyes:. na komendzie śmiano się z tego że nie ma nawet paragrafu na takie zdarzenia.... mówię zagnieniecenia były delikatne a po co to wszystko to nie wiem... chyba tylko po to żeby pogrążyć moją koleżankę która sama zarabia na swoje utrzymanie i studia nie mając pomocy od rodziców, a lena ma bogatych rodziców szasta pieniędzmi i taka sprawa w sądzie, która dla pati będzie kosztować krocie, dla leny jest niczym...

dziewczyny mieszkały prawie rok razem i nigdy lenie nie zniszczyły żadnych projektów.. wręcz przeciwnie próbowały się z nią nie kłócić schodzić jej z drogi , ulegać... ale cóż rozpieszczona jedynaczka, która ma rodziców na każde skinienie i która potrafi kłamać im w oczy a oni jej wierzą, może wszystko.. niestety:mad:
 
o tym czy sprawa zostanie skierowana do Sądu decydują organa ścigania,a nie tata zawiadamiającej...

uszkodzenie rzeczy to art. 288 &1 KK
 
jakbys przeczytala artykuł ktory wskazałem nie zadawałabyś takiego pytania...

po co wskazywać ci konkretny artykuł skoro ty i tak go nie czytasz....
 
Powrót
Góra