Zniszczenie prywatnego mienia w sklepie

  • Autor wątku Autor wątku ricoh90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

ricoh90

Użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
39
Witam was. Przytrafila mi się dość nietypowa sytuacja a mianowicie zniszczylem w sklepie kurtkę narciarską o wystajacy kawałek metalu z regału. Od razu po tym incydencie poszedłem do punku obsługi klienta i napisałem pismo wyjasniajac co sie stało. Pani kierownik podpisała pismo i przekazała je Dyrekcji sklepu. Po 3 dnich dostałem telefon, zadzwoniła Pani xyz mówiąc że została upoważniona przez Dyrekcje do przekazania informacji że sklep nie widzi powodów aby wypłacić mi zadośćuczynienie. W rozmowie poprosiłem o wysłanie do mnie pisma z uzasadnieniem decyzj. Minęły 2 tygodnie pisma jednak nie ma i jak się dowiedziałem nie zostało jeszcze wysłane. Zwracam się do was o poradę co powinienem zrobić aby mieć szansę odzyskać pieniądze za uszkodzoną kurtke.

Pozdrawiam
 
1) Wysłać przedsądowe wezwanie do zwrotu środków.
2) oddać sprawę do sądu.
 
Witam. Miałam taki przypadek, w drogerii chciałam obejrzeć lakier do paznokci, wzięłam go do ręki zobaczyłam, że jest "rozwarstwiony" więc odruchowo potrząsnęłam nim. W tym momencie część lakieru (ta z zawartością) odłączyła się od części obudowy pędzelka i potłukła się niszcząc mi buty(cała zawartość lakieru znalazła się na butach). Obudowa pędzelka została w moim ręku, jak się okazało była pęknięta przez co nie trzymała się reszty opakowania i pędzelek z całą zawartością odpadł. Lakier niewiele warty, niestety drogie buty zniszczone.... co robić w takim wypadku? czy można obciążyć sklep za zniszczenie mienia? Gdyby opakowanie lakieru nie było zepsute na pewno nic by się nie stało. Proszę o poradę.
 
Zaraz po tym zdarzeniu zgłosiłam to kierowniczce sklepu, spisałam notatkę co się stało. Oryginał został w sklepie, ja mam kopię. Kierowniczka dość sceptycznie podeszła do sprawy, twierdząc że to raczej moja wina że lakier upadł, powiedziała że zgłosi to do centrali. Ponadto jest zapis na kamerach, chyba dość wyraźny, bo podobno widać jak potrząsnęłam buteleczką, więc mam nadzieję że widać również jak część opakowania została mi w reku.
 
Bardzo trudno będzie Ci udowodnić, że przyczyną zdarzenia była uszkodzona butelka.
 
Powrót
Góra