zona dluznika

  • Autor wątku Autor wątku 1972anna2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

1972anna2

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
13
Witam Was, mam taka sprawe.Moj praktycznie byly maz - nie zyjemuy razem, ale dalej jestesmy malzenstwem - prowadzil dzialalnosc gospodarcza i wpadl w tarapaty. Doszlo do tego iz sprawami zajal sie komornik. Zdecydowana wiekszosc jest sciagana z jego osobistego majatku. Jeden z wierzycieli ma nakaz na nas oboje - choc nic nie podpisywalam z zadnym z jego dostawcow. Maz nie informowal mnie o zadnych pismach do mnie kierowanych. Dopiero przypadkowy telefon od Pani z banku, gdzie mamy wspolny kredyt, a objety jest on hipoteka, uswiadomil mnie iz ten wierzyciel wystapil do sadu z wnioskiem o wyznaczenie terminu licytacji naszej nieruchomosci, z ktorej maja byc sciagnierte naleznosci. Ustalilam iz byla zrobiona wycena tej nieruchomosci. Chcialabym zapytac co moge zrobic. Czy moge zajrzec w akta sprawy, czy juz jest za pozno. Czy mam mozliowsc zlozenia sprzeciwu, ze nic nie wiedzialem o sprawie, bo maz nie informowal mnie o przychodzacych awizach?? Jakie sa mozliowsci aby nakaz byl wystawiony na nas oboje. Czy taka opcja jest mozliwa w przypadku mojego podpisu na dokumentach firmowych meza, czy jest jeszcze jakas inna mozliwosc??? Prosze o jakies rady, nie chce stracic domu, w ktorym maja mieszkac moja dzieci. Z mezem mamy wspolnote, a sprawa rozwodowa bedzie za ok pol roku. Maz prowadzil dzialnosc 1 os. PROSZE
 
Naturalnie ma prawo Pani do wglądu w "akta". Proszę sie udac do komornika i dowiedziec szczegółów, póki nie jest jeszcze za późno (choc tu pewności nie mam). Komornik poinformuje Panią kto jest wierzycielem i to od niego (wierzyciela) będzie zależec czy zechcę z Panią dojśc do porozumienia czy nie.
 
a czy muszi isc do komornika, czy moge jeszcze do sadu. I prosze o wyjasnienie kwestii wystawienia nakazu rowniez na mnie. Z gory dziekuje
 
Jeśli mąż się nie odwołał od nakzu zapłaty w ciągu 14 dni to mówiąc kolokwialnie jest "po ptakach". Dlaczego komornik ściąga również z Pani- podejrzewam, że macie Państwo wspólnotę majątkową. Do sądu nie ma Pani już po co iśc trzeba się udac do komornika a najlepiej do wierzyciela aby się "dogadac".
 
Pojscie do sadu mialoby na celu sprawdzenie tylko i wylacznie na jakiej podstawie wierzyciel ma wyrok rowniez na mnie. Nie ma dyskuscji o tym ze jest dlug i trzeba go splacic, tylko jest pytanie jak wyzej. Jak napisalam powyzej mam - jeszcze - wspolnote majatkowa z mezem
 
Może się Pani również zapytac męża na jakiej podst. dostał nakaz zapłaty. Podejrzewam, że może chodzic o nie zapłacaną FV.
 
Dlug powstal w zwiazku z dzialalnoscia meza i ma zwiazek z nie oplaconymi fakturami za towar. Ja z jego firma nie mialem nigdy nic wspolnego, dlatego chcialam zapytac jakich przeslanek mogl uzyc wierzyciel aby uzyskac nakaz na mnie jako zone przedsiebiorcy prowadzacego 1 os dzialalnosc
 
Proszę udać się do właściwego sądu i przejrzeć akta sprawy, aby zobaczyć na jakiej podstawie wierzyciel dostał postanowienie na Panią. Jeżleli nie wiedziała Pani do tej pory o postępowaniu, a wszystkie listy adresowane do Pani odbierał mąż, to może będzie jeszcze szansa na przywrócenie terminu i złożenie zażalenia.
 
Dziekuje, pojde do sau, mam nadzieje iz w aktach cos wyczytam. Wszelka korespondencje do mnie przechwytywal maz i nie zostala ona odebrana. Podobno listow z sadu, komornika itd nie mogl odebrac
 
Jeżeli korespondencja z sądu czy też od komornika nie została przez Panią odebrana, teoretycznie nie miała pani możliwości dowiedzenia się o postanowieniu sądu, czy też nadaniu na panią klauzuli wykonalności. Najlepiej proszę udać się do jakiegoś radcy prawnego, gdyż ewentualne zażalenie z tego co mi wiadomo musi mieć odpowiednią formę pisma procesowego. Sądy czasem wydają postanowienia bez sprawdzenia wszelkich okoliczności, dlatego musi Pani jak najszybciej to sprawdzić.
 
Korespondencja nieodebrana w terminie jest dołączona do akt i rodzi skutek doręczenia.
 
Powrót
Góra