zona miala wypadek co zrobic

  • Autor wątku Autor wątku fidodido
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fidodido

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
4
moja zona niedawno miala wypadek samochodowy, jadac do pracy samochod jej zgasl i podczas proby zapalenia nagle od tylu najechal na nia tir trafila na pare dni do szpitala za wstrzasem mozgu zbita noga i polamanymi dwoma zebrami, co mam teraz zrobic juz wyszla ze szpitala ale nie zlozyla jeszcze zeznan, kierwca tira ponoc twierdzi ze ona chodzila po dorodze co jest bzdura przeciz z auta ja wyciagali strazacy, prawdopodobnie stala blizej srodka jezdni i nie oswietlona gdyz auto jej tyle co zgaslo i probowala odpoalic wiecej nie pamieta dopiero szpital, czy moga ja uznac za winna jesli tak to co jej grozi i czy mozna sie starac o jakies odszkodowanie proasze o szybka odpowiedz z gory wielkie dzieki za pomoc
 
Wina jest tego, co jechał z tyłu w trudnych warunkach powinien zachować szczególna ostrożność tym bardziej, że żona nagle nie wtargnęła na drogę. Jest to najechanie na przeszkodę. Nie wiem, jakim autem jechała, ale w niektórych modelach nawet po wyjęciu kluczyka światła pozostają włączone, więc jeśli tak było to sprawa jest do wygrania. Na pewno należy się spore odszkodowanie za utratę zdrowia. Bez opinii biegłego się nie obejdzie musi on stwierdzić, z jaką prędkością jechał tir czy hamował i czy miał możliwość ominąć przeszkodę, na jakiej drodze to się stało itp. Poszukaj dobrego prawnika od szkód komunikacyjnych. Auto zawsze ma prawo zgasnąć tak samo jak masz prawo zatrzymać się bo np. zauważyłeś zagrożenie na drodze a pojazd jadący za tobą ma zachować bezpieczny odstęp dal pojazdów powyżej 7 metrów długości jest to 50 metrów.
 
[cytat="arni0000"]... w trudnych warunkach powinien zachować szczególna ostrożność ... pojazd jadący za tobą ma zachować bezpieczny odstęp dal pojazdów powyżej 7 metrów długości jest to 50 metrów.[/cytat]
Wszystko zalezy od warunkow na drodze, nic nie jest napisane, ze byly trudne warunki fakt w tej sprawie opinia bieglego bedzie podstawa. Gdzie jest okreslone ze dla pojazdow powyzej 7 metrow dlugosci jest to 50 metrow?
 
[cytat="arni0000"]Wina jest tego, co jechał z tyłu w trudnych warunkach powinien zachować szczególna ostrożność tym bardziej, że żona nagle nie wtargnęła na drogę. Jest to najechanie na przeszkodę. Nie wiem, jakim autem jechała, ale w niektórych modelach nawet po wyjęciu kluczyka światła pozostają włączone, więc jeśli tak było to sprawa jest do wygrania. Na pewno należy się spore odszkodowanie za utratę zdrowia. Bez opinii biegłego się nie obejdzie musi on stwierdzić, z jaką prędkością jechał tir czy hamował i czy miał możliwość ominąć przeszkodę, na jakiej drodze to się stało itp. Poszukaj dobrego prawnika od szkód komunikacyjnych. Auto zawsze ma prawo zgasnąć tak samo jak masz prawo zatrzymać się bo np. zauważyłeś zagrożenie na drodze a pojazd jadący za tobą ma zachować bezpieczny odstęp dal pojazdów powyżej 7 metrów długości jest to 50 metrów.[/cytat]
bylo to w godzinach rannych ok 6:20 na drodze bylo bardzo slisko i prawdopodobnie zona nie miala wlaczonych swiatel bo jechala w maluchu i swiatla gasna po przekreceniu stacyjki na wylaczenie, chyba tez probowal ja ominac bo nie dostala centralnie w srodek tylko troche bardziej z lewej strony, jakis biegly wziol lampe do ekspertyzy, na prawnika raczej mnie nie stac, nie wiem co dalej robic gdzie sie udac o odszkodowanie, napewno musze sie z nia zglosic do komendy ktora sie sprawa zajmuje zeby ona zlozyla zeznania, ale boje sie ze beda chcieli ja zrobic jaka wspolwinna
 
Samochód miał ważny przegląd techniczny?
 
[cytat="magnatex"]Samochód miał ważny przegląd techniczny?[/cytat]
samochod zony tak jak najbardziej a tamten nie wiem
 
Powrót
Góra