W
whiteears
Sprawa jest dla mnie "gorąca". dniu 01.01 zostałem poproszony przez żonę o klucze od mieszkania teściów, bo ona swoich zapomniała wziąć z mieszkania w innym mieście. Ja miałem ją obudzić podczas wyjazdu do pracy, żeby mogła zamknąć mieszkanie i bramkę. Tak też zrobiłem. Pracujemy w różnych miastach i dotychczas mieszkalismy razem(przynajmniej w weekendy) u teściów.
03.01 dostałem telefon i informację od żony, że właśnie złożyła pozew rozwodowy. Wczoraj zwolniłem się z pracy i pojechałem pod dom. teściowa mnie nie wpuściła, nie pozwoliła się zobaczyć z dziećmi a rzeczy moje - już spakowane- wyrzuciła przez płot. Zaczęła mnie straszyć, że powiadomi policję lub ŻW, że ją nachodzę. Zarówno ja, jak i żona z dziećmi nie jesteśmy zameldowani w tamtym domu, więc wiem, że mam częściowo ograniczone możliwości. Zona oczywiście wyczyściła konto, domaga się zaliczki - alimentów na dzieci, nie wiem, jak mają wyglądać moje kontakty z nimi, ale już wiem, że chce z nimi wyjechać latem na wczasy do Włoch. Ja w ubiegłym roku wyrobiłem im paszporty, poza tym łożyłem na dom teściów, jego wyposażenie częściowo - na piętrze, gdzie mieszkałem. Pomóżcie, jak mam zdobyć zgodę na widzenie z dziećmi. Żona "aktywowała" pozew przez telefon, nie wiem, kiedy go dostanę, jakie są zarzuty.
Na razie ze mną rozmawia i z rozmów wynika, że ze względu na różnice charakterów i brak zaufania do mnie spowodowany wydarzeniami sprzed jakigoś czasu - nie chce ze mną być i mnie nie kocha, ale chce żebyśmy razem wychowywali dzieci. A ja mogę nawet na "waiografie udowodnić", że byłem jej wierny przez cały okres naszego małżeństwa. Teraz nie wiem, jak mam mówić dzieciom, czemu tata ich nie odwiedza. HELP.
03.01 dostałem telefon i informację od żony, że właśnie złożyła pozew rozwodowy. Wczoraj zwolniłem się z pracy i pojechałem pod dom. teściowa mnie nie wpuściła, nie pozwoliła się zobaczyć z dziećmi a rzeczy moje - już spakowane- wyrzuciła przez płot. Zaczęła mnie straszyć, że powiadomi policję lub ŻW, że ją nachodzę. Zarówno ja, jak i żona z dziećmi nie jesteśmy zameldowani w tamtym domu, więc wiem, że mam częściowo ograniczone możliwości. Zona oczywiście wyczyściła konto, domaga się zaliczki - alimentów na dzieci, nie wiem, jak mają wyglądać moje kontakty z nimi, ale już wiem, że chce z nimi wyjechać latem na wczasy do Włoch. Ja w ubiegłym roku wyrobiłem im paszporty, poza tym łożyłem na dom teściów, jego wyposażenie częściowo - na piętrze, gdzie mieszkałem. Pomóżcie, jak mam zdobyć zgodę na widzenie z dziećmi. Żona "aktywowała" pozew przez telefon, nie wiem, kiedy go dostanę, jakie są zarzuty.
Na razie ze mną rozmawia i z rozmów wynika, że ze względu na różnice charakterów i brak zaufania do mnie spowodowany wydarzeniami sprzed jakigoś czasu - nie chce ze mną być i mnie nie kocha, ale chce żebyśmy razem wychowywali dzieci. A ja mogę nawet na "waiografie udowodnić", że byłem jej wierny przez cały okres naszego małżeństwa. Teraz nie wiem, jak mam mówić dzieciom, czemu tata ich nie odwiedza. HELP.