manios1
Odnoszę wrażenie że porywasz się z motyką na księżyc.
Ja na Twoim miejscu odpuścił bym sobie.
Nie wiele zdziałasz. Okaże się że nie masz świadków a Pan Policjant zaraz będzie miał 4 świadków mężczyzn znacznej postury , którzy wszystko widzieli jak to Ty zaatakowałeś P.Policjanta a ten tylko zasłonił się przed ciosem zadanym przez Ciebie. Potem Ty ze złości zacząłeś uderzać twarzą w blat stołu. Nie masz żadnych szans. A jeśli nawet jakieś masz to sprawa trafi do prokuratury, potem na Twój wniosek zostanie przekazana do Prokuratury zamiejscowej, tam P Prokurator zrobi z Ciebie idiotę. W końcowym efekcie umorzą postępowanie. Zrobisz jak uważasz. Życzę powodzenia.