zostałem potracony i dostałem wezwanie do sądu

  • Autor wątku Autor wątku akunamakata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

akunamakata

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
19
Witam jakieś 2 miesiące temu około godziny 23+- wyszedłem na podwórko przed blok (mieszkam na wsi) chciałem się przejść wyszedłem za blok i szedłem drogą nagle w ciemności zaświeciły się światła i słyszałem odpalający silnik samochodu i trzaskające drzwi od samochodu. Auto ruszyło łukiem prosto na mnie oślepiając mnie jak troszkę zacząłem widzieć auto było kolo mnie odskoczyłem ledwo i odbiłem się nogą od tylnej jego części. Kierowca nie zatrzymał się. Potem okazało się ze z auta wysiadła moja matka. Autem kierował jej kochanek (dowiedziałem się 3 dni później ). Matka była pijana zaprowadziłem ją do domu. Nie zgłosiłem tego, bo w sumie nic mi sie nie stało a ostatnio jak wróciłem z Krakowa (byłem u siostry) matka mówi ze ten koleś wytoczył mi sprawę o zniszczenie mienia. Policja przesłuchała moją matkę która nie chciała zeznawać ( na żadnego), matka dostała wezwanie i policja kazała jej przekazać je mi (otwarte bez koperty) na XX.XX.2009 r ale mł. asp. zadzwonił do matki i powiedział ze na ta datę mam się nie stawiać bo prokurator musi przesłuchać jakiegoś świadka (bo podobno tamten koleś takowego posiada. Jestem ze wsi nigdy się z takim czymś nie spotkałem i b proszę o pomoc w tej sprawie nie wiem co mam robić.

Aha jeszcze jedno wezwanie brzmiało tak: Rewir dzielnicowy w XXX policji XXX wzywa do osobistego stawiennictwa w charakterze świadka do naszej jednostki w dniu XXX celem złożenia zeznań w sprawie o czyn z art. 288 Par.1 KK.
Czy znaczy to ze jestem świadkiem?? (czytałem ten artykuł wiem jaka kara mi grozi za to).

z poważaniem Akuna
 
Na razie przesłuchają cię w charakterze świadka i spiszą protokół z twoją wersją wydarzeń.Czy ktoś jeszcze widział tą sytuację? Przydał by się jakiś świadek.
Po dwóch miesiącach nawet jeśli był tam monitoring to nagrania zostały już prawdopodobnie nadpisane.
 
nie nie było tam nikogo monitoringu tez niema bo to wies heh co moge w zwiazku z tym zrobic? jesli nie mam swiadka?
 
pozostaje powiedzieć jak było i czekać na rozwój sytuacji - raczej sprawcy z Ciebie nie zrobią - no chyba że udowodnia Ci ze, np. kopnąłeś w auto
 
acha dziekuje za informacje bede na biezaco informowal i zadawal pytania bo naprawde nie znam sie na rzeczy moge powiedziec jak połozyc plytki albo jak hodować zółwie ale z prawem to ja nic wspolnego nie mialem nigdy hehehe

PS w auto kopnolem kiedy odskakiwalem wiec sam to powiem.
Ja nawet nie wiem jakie szkody byly wyrzadzone z tego powodu
 
>ale z prawem to ja nic wspolnego nie mialem nigdy

Proponuję zatem przestać wypisywać bzdury w innych wątkach. To wyjdzie tylko na korzyść pytającym.
 
Powrót
Góra