A
agnessa38
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 10
Witam,
przepraszam bardzo jeżeli pisze o sytuacji już wyjaśnianej kiedyś na forum. Spadło to na mnie jak grom, a czasu na wyjasnienie sytuacji mam bardzo mało...
W 2014r. dostałam od banku propozycję zawarcia ugody w spłacie zadłuzonego kredytu. Kredyt był dość duży. Ugoda polegała na tym, że miałam spłacić całość kapitału plus wszelkie koszty poboczne. Bonusem miało być umorzenie odsetek w 100%. Te odsetki to była kwota kilku tysięcy zł, więc zrobiłam wszystko by zdobyć wymagane pieniądze. Zdobyłam i wpłaciłam, podpisaną przeze mnie ugodę odesłałam do banku bo taki był wymóg ( wymagany był określony termin). I był spokój.
Kilka dni temu dostałam pismo z KRUKA, w którym zostałam poinformowana, że chcą ode mnie te ODSETKI, które to bank miał mi umorzyć w 100%
Zadzwoniłam do banku i dowiedziałam się, że niby nie otrzymali tej podpisanej przeze mnie umowy ugody!!!
Pomijając, że przypomniało się komuś po kilkunastu miesiącach, to dlaczego NIGDY nie otrzymałam żadnego pisma, że umowa ugody nie została formalnie zawarta, albo, że chcą ode mnie spłaty tych odsetek, albo cokolwiek! Tak od razu KRUK?
Ja WIEM, że tą umowę odesłałam; zrobiłam to osobiście listem poleconym w wymaganym terminie.
Nie mam juz potwierdzenia nadania, pewnie juz dawno wyrzuciłam, a może gdzieś mam, ale znajdzie się jak już nie będzie potrzebne (zmieniałam miejsce zamieszkania w międzyczasie).
Czy ja mogę cos w tej sprawie zrobić jeszcze?
Ja na prawdę dochowałam wszelkich warunków ugody, ale czuję się w tym momencie bezradna
Bardzo proszę, jeśli ktoś spotkał sie z taką, lub podobną sytuacją, o pomoc.
Pozdrawiam
przepraszam bardzo jeżeli pisze o sytuacji już wyjaśnianej kiedyś na forum. Spadło to na mnie jak grom, a czasu na wyjasnienie sytuacji mam bardzo mało...
W 2014r. dostałam od banku propozycję zawarcia ugody w spłacie zadłuzonego kredytu. Kredyt był dość duży. Ugoda polegała na tym, że miałam spłacić całość kapitału plus wszelkie koszty poboczne. Bonusem miało być umorzenie odsetek w 100%. Te odsetki to była kwota kilku tysięcy zł, więc zrobiłam wszystko by zdobyć wymagane pieniądze. Zdobyłam i wpłaciłam, podpisaną przeze mnie ugodę odesłałam do banku bo taki był wymóg ( wymagany był określony termin). I był spokój.
Kilka dni temu dostałam pismo z KRUKA, w którym zostałam poinformowana, że chcą ode mnie te ODSETKI, które to bank miał mi umorzyć w 100%
Zadzwoniłam do banku i dowiedziałam się, że niby nie otrzymali tej podpisanej przeze mnie umowy ugody!!!
Pomijając, że przypomniało się komuś po kilkunastu miesiącach, to dlaczego NIGDY nie otrzymałam żadnego pisma, że umowa ugody nie została formalnie zawarta, albo, że chcą ode mnie spłaty tych odsetek, albo cokolwiek! Tak od razu KRUK?
Ja WIEM, że tą umowę odesłałam; zrobiłam to osobiście listem poleconym w wymaganym terminie.
Nie mam juz potwierdzenia nadania, pewnie juz dawno wyrzuciłam, a może gdzieś mam, ale znajdzie się jak już nie będzie potrzebne (zmieniałam miejsce zamieszkania w międzyczasie).
Czy ja mogę cos w tej sprawie zrobić jeszcze?
Ja na prawdę dochowałam wszelkich warunków ugody, ale czuję się w tym momencie bezradna
Bardzo proszę, jeśli ktoś spotkał sie z taką, lub podobną sytuacją, o pomoc.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: