Zrzeczenie się spadku lub przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza.

  • Autor wątku Autor wątku PaweleS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PaweleS

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
10
Witam.
Mam taki problem.W miarę możliwości proszę o poradę co będzie najlepsze.

W kwietniu tegoż roku zmarła moja mama.
6 miesięcy od śmierci mija 15 X 2009 r.
Żyje jeszcze jej matka tzn moja babcia oraz bracia mojej matki.Jeden z nich ma trójkę pełnoletnich dzieci.
Matka miała trójkę dzieci.Dwoje z nich ma swoje rodziny i dzieci (dwójkę pełnoletnich i trójkę małoletnich).
Po matce pozostały długi,prawdopodobnie w wysokości około 2000 zł.(bank)
Majątku (poza znikomym wyposażeniem mieszkania-mieszkanie jest komunalne i nadal mieszka w nim samotny brat) matka nie zostawiła.
Myślałem ,że najlepszym wyjściem dla mnie,mojej siostry i brata będzie zrzeczenie się spadku.Notariusz jednak wysyła nas do prawnika twierdząc ,że w tym momencie spadek-dług przechodzi na nasze pełnoletnie i małoletnie dzieci.
Poradźcie ,co będzie najkorzystniejsze w tej sytuacji?
Co pociągałoby ze sobą najmniejsze wydatki?
Z zasiłku pogrzebowego już spłaciliśmy część długów mieszkaniowych ,wcześniej pomagaliśmy matce już kilka razy.
Teraz ,nie chcielibyśmy już ponosić żadnych konsekwencji finansowych.

Pozdrawiam
Dziękuję za pomoc.
 
Jedna osoba odrzuca spadek - na jej miejsce wchodza jej spadkobiercy. I znowu odrzucaja- w kolo wojtek. Notariusz tym sie nie zajmie bez zgody sadu opiekunczego co do dezycji maloletnich. Ale dzieci nie musza nic orzyjmowac lub odrzucac bo przy biernosci i tak dziedzicza z dobrodziejstwem inwentarza, wiec nie beda musialy placic dlugu.

wiec mozna zalozyc taki przebieg wypadkow. Wszyscy dorosli odrzucaja u notariusza spadek. Dziedzicza dzieci z dobrodziejstwem i niech sie bank martwi.
Chyba, ze dzieci za zgoda sadu tez odrzuca. No ale kazde odrzucenie/przyjecie to 50 zl.
 
le dzieci nie musza nic orzyjmowac lub odrzucac bo przy biernosci i tak dziedzicza z dobrodziejstwem inwentarza, wiec nie beda musialy placic dlugu.

Dziedzicza dzieci z dobrodziejstwem i niech sie bank martwi.

Instytucja dziedziczenia z dobrodziejstwem inwentarza wcale nie oznacza że nie trzeba zapłacić długu, owszem trzeba będzie do wysokości aktywów spadku.
 
Ale czy dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza ponoszenia kolejnych kosztów związanych z inwentaryzacją spadku przez komornika?Majątek to tylko stare meble a komornik pewnie pobiera wtedy jakąś opłatę.
Dziękuję za odpowiedzi.
 
Czy dobrze myślę:
Najlepiej by wszyscy dorośli (dzieci i wnuki )zrzekli się spadku oraz takie samo zrzeczenie się załatwić dla dzieci małoletnich w Sądzie Rodzinnym?
 
To prawda za sporządzenie spisu inwentarza komornik pobierze większą opłatę niż razem wzięte opłaty za odrzucenie spadku
 
Racja, bezzasadnie zalozylem, ze w spadku sa wylacznie dlugi i wyszedl bzdurny skrot myslowy.:ok: Poprawiam sie - latwiej odrzucic i nie miec mebli, ale miec spokoj i sie nie bawic w inwentarz i czytanie pism od wierzyciela i komornika. Jesli bank by sie oczywiscie w ogole wzial za egzekucje tej kwoty.
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze jedno pytanie:
W związku z z tym ,że są małoletnie dzieci (dodatkowe koszty odrzucenia spadku) oraz żyje matka i bracia spadkodawcy którzy również mają dzieci i wnuki czy nie lepiej będzie jednak przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza?
To małe ( 33 m2) mieszkanie komunalne.Meble są stare ,nie ma żadnych wartościowych rzeczy.
Jakie mogą być koszty tego typu postępowania?
Ile mogą być warte stare meble,tv,pralka ,lodówka -naprawdę stare.
Dodatkowo częściowo przez nas dzieci spadkodawcy kupowane?
Czy one mają jakąkolwiek wartość?
Komornicze opłaty za godzinę z tego co wiem to około 300 zł (227 zł za godz.pracy)

Nie chciałbym spychać problemu na wujków i babcię.
Poza tym do odrzucenia przez małoletnie dzieci spadku wymagana jest zgoda sądu.
To wymaga czasu,opłat.Tego mam coraz mniej.

Proszę o poradę.
Dziś jestem umówiony z notariuszem i muszę zdecydować co robić.
Prawie już podjąłem decyzję.
 
Samo życie.
W ubiegłym tygodniu zmarł brat.Również zostawił po sobie długi
My z siostrą przyjeliśmy spadek po mamie z dobrodziejstwem inwentarza.
Rozprawy żadnej nie było ani też spisu komorniczego.
Mieszkanie komunalne ma wrócić do urzędu miasta.
Niestety nie udało się nam jego zatrzymać.
Wyposażenie mieszkania nie jest nam potrzebne.Są to raczej małowartościowe rzeczy
Jak przeprowadzić całą procedurę zwrotu mieszkania byśmy razem z siostrą nie musieli spłacać długów?Czy powinniśmy sami przeprowadzić spis inwentarza przez komornika?
Czy może odpuścić sobię to wszystko i czekać?
Obawiamy się jednak by za jakiś czas ta cała sytuacja do nas nie wróciła i uderzyła po kieszeni.
Bardzo proszę o pomoc.
 
Powrót
Góra