Zrzeczenie się spadku.

  • Autor wątku Autor wątku piotrek75
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrek75

Użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
31
Mam zamiar zrzec się wszelkiego spadku po moim ojcu-przypuszczam, iż są to raczej tylko długi niż jakiś majątek, wiem, że mogę to uczynić u notariusza, wiem również, że gdy zrzeknę się praw do spadku przechodzi on automatycznie na dzieci-w moim przypadku na 4 letnią córkę.
Tu rodzi się moje pytanie czy ma sens zawracanie sobie głowy jej ewentualnym "spadkiem", czy obowiązuje jakieś przedawnienie takich spraw-gdyż jak łatwo obliczyć do pełnoletności pozostaje 14 lat.
 
Musi sie pan za córkę też spadku zrzec, ale potrzebna jest do tego zgoda Sądu.

Córka bedąc niepełnoletnia przyjmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
 
Dziękuję za odpowiedź. Rozumiem wobec tego, że gdy nic teraz nie uczynię w sprawie mojej córki-to po ustawowym okresie 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy przejmnie ona ewentualny spadek z dobrodziejstwem inwentarza-czyli ewentualnych bez długów.
Tylko mam jeszcze wątpliwość czy za 14 lat gdy osiągnie pełnoletność nie grozi jej spłata jakiś zobowiązań za dziadka?
 
Przejęcie spadku "z dobrodziejstwem inwentarza" nie oznacza braku odpowiedzialności za długi spadkowe. Ta odpowiedzialność powstaje, tyle że jest ograniczona tylko do wysokości aktywów masy spadkowej (spadkobierca nie odpowiada za długi spadkowe własnym, posiadanym wcześniej majątkiem).

To że dziecko jest małoletnie nie oznacza że nie można od niego egzekwować długów przed osiągnięciem przez nie pełnoletności. Małoletni normalnie może być np. pozwany do Sądu i egzekwowany.
 
kadi napisał:
Przejęcie spadku "z dobrodziejstwem inwentarza" nie oznacza braku odpowiedzialności za długi spadkowe. Ta odpowiedzialność powstaje, tyle że jest ograniczona tylko do wysokości aktywów masy spadkowej (spadkobierca nie odpowiada za długi spadkowe własnym, posiadanym wcześniej majątkiem).
Owszem odpowiada własnym majątkiem.
 
Dzięki za korektę. Wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chwila bezmyślności ;)
 
Dziękuję bardzo wszystkim za wyjaśnienia-zakładam, że majątku żadnego nie ma tylko raczej zadłużenie-czyli dobro inwentarza w zasadzie nie istnieje-czyli i tak nie ma z czego spłacić ewntualnych długów czy zobowiązań.
 
Powrót
Góra