A
agaN
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 1
witam
mam takie pytanie
Czy obdarowany może się zrzeknąc darowizny,jesli tak to w jakim czasie od darowania powinien to zrobić,kto za to płaci?
Mam taką sytuację.Ja i mój mąz otrzymaliśmy darowiznę od moich rodziców,jest to dom z działką i jakies małe pole,niestety nie mogę w nim zamieszkać ponieważ dalej tam mieszkają rodzice mojego ojca.Nie moge nic remontować a o mieszkaniu tam nie ma mowy.Ja z moja rodziną czyli mężem i dziećmi mieszkamy w mieszkaniu spółdzielczym moich rodziców,niestety warunki stały się nie do zniesienia,ojciec nie pracuje od ponad 10 lat,matka ma skromna emeryturę niecałe 1000zł z których po zapłaceniu raty,telefonu kom.pzu zostaje jej 500zł ,więc wszystkie opłaty w mieszkaniu robimy my z mężem.Pogodzilismy się z tym ale teraz mam tego dość,ojciec pije non stop,robi awantury,wyzywa domowników,nie pozwolę aby moje dzieci na to patrzyły.Zaznacze ,że kase na wódke i papierosy ma od sowjej matki do której jeździ bo razem z dziadkiem już nie sa w najlepszej kondycji.Chodzi o to ,że razem z darowizną jest zapisane dozywotnie uzytkowanie moich rodziców,czyli z tego co ja sie orietnyje ja musze zapewnic im byt.Ojciec nie chce sie wyprowadzic z mieszkania,matka nie za bardzo chce złozyc pozew o rozwód(głupie tłumaczenie,na stare lata)a ja nie chcę mieć z nim nić wspólnego,ale jesli ma zapisana ta darowizne jestem zobowiązana go utrzymywać.Chcemy sie wyprowadzić ,ale nigdzie nie "ucieknę" przez to dozywotnie uzytkowanie.Dlatego chce odwołac ta darowiznę.
pozdrawiam
mam takie pytanie
Czy obdarowany może się zrzeknąc darowizny,jesli tak to w jakim czasie od darowania powinien to zrobić,kto za to płaci?
Mam taką sytuację.Ja i mój mąz otrzymaliśmy darowiznę od moich rodziców,jest to dom z działką i jakies małe pole,niestety nie mogę w nim zamieszkać ponieważ dalej tam mieszkają rodzice mojego ojca.Nie moge nic remontować a o mieszkaniu tam nie ma mowy.Ja z moja rodziną czyli mężem i dziećmi mieszkamy w mieszkaniu spółdzielczym moich rodziców,niestety warunki stały się nie do zniesienia,ojciec nie pracuje od ponad 10 lat,matka ma skromna emeryturę niecałe 1000zł z których po zapłaceniu raty,telefonu kom.pzu zostaje jej 500zł ,więc wszystkie opłaty w mieszkaniu robimy my z mężem.Pogodzilismy się z tym ale teraz mam tego dość,ojciec pije non stop,robi awantury,wyzywa domowników,nie pozwolę aby moje dzieci na to patrzyły.Zaznacze ,że kase na wódke i papierosy ma od sowjej matki do której jeździ bo razem z dziadkiem już nie sa w najlepszej kondycji.Chodzi o to ,że razem z darowizną jest zapisane dozywotnie uzytkowanie moich rodziców,czyli z tego co ja sie orietnyje ja musze zapewnic im byt.Ojciec nie chce sie wyprowadzic z mieszkania,matka nie za bardzo chce złozyc pozew o rozwód(głupie tłumaczenie,na stare lata)a ja nie chcę mieć z nim nić wspólnego,ale jesli ma zapisana ta darowizne jestem zobowiązana go utrzymywać.Chcemy sie wyprowadzić ,ale nigdzie nie "ucieknę" przez to dozywotnie uzytkowanie.Dlatego chce odwołac ta darowiznę.
pozdrawiam