S
Sapok
Witam
Mam następujący problem prowadzę jednocześnie działalność gospodarczą (mam w firmie zatrudnioną osobą co mnie zastępuje) i jestem zatrudniony na pełen etat. Tak się akurat złożyło, że złamałem nogę i nie mogłem chodzić do pracy. Poszedłem zatem na zwolnienie lekarskie. Gips miałem założony 5 tygodni później rehabilitacja na domiar złego odnowiło mi się zapalenie migdałów czego następstwem była przymusowa operacja. (6dni spędziłem w szpitalu). Pojawiła się kontrola z ZUSu. Pracodawca został standardowo poproszony o przedstawienie dokumentów dotyczących zatrudnienia i dowodów poświadczenia pracy. Pracuję w doradztwie kredytowym miałem bogate doświadczenie ponad 6 letnie pracy w owej branży. Miałem wypadek w 40dniu pracy na etacie. W pracy podpisywałem listę obecności spotykałem się z klientami, podpisywałem pod wnioskami pracodawca zarobił na "moje wynagrodzenie" i jeszcze sporo więcej. Po przedstawieniu dokumentów ZUS chciał dodatkowych potwierdzeń świadczenia pracy. W związku z ochroną danych osobowych pracodawca nie mógł ujawnić danych osobowych klientów powiedział że może przedstawić zestawienia z banków gdzie widnieje iż ja jako pracownik "pozyskałem klienta" i prowizja idzie do firmy dzięki mnie po czym na dane kwoty mógłby przedstawić rachunki i potwierdzenia wpływu przelewów jakie płaciły banki. Sprawa umilkła na 3 tygodnie. Wczoraj odebrałem pismo że NIE PODLEGAM UBEZPIECZENIU U PŁATNIKA SKŁADEK od daty zatrudnienia. ZUS podważył moją umowę o pracę. W piśmie jest napisane że pracodawca nie przedstawił "Żadnych" dowodów na poświadczenie pracy (ZUS nie poprosił o przesłanie tych danych oglądałem historię korespondencji w emailu do ZUSu jest napisane że pracodawca może przedstawić te dane - jednak brak odpowiedzi wystąpił ze strony ZUSu że chce te dane otrzymać) Moim zadaniem było stworzenie nowej siatki sprzedaży i zatrudnienie nowych osób. Jak ktoś pracował na podobnym stanowisku to wie że osób się nie zatrudnia z dnia na dzień. Są wstępne rozmowy miałem kilka rozmów kwalifikacyjnych przeprowadzonych ale ostatecznie w ciągu miesiąca nikogo mi się nie udało zatrudnić. Tu ZUS mi napisał obszernie że nie wywiązałem się z pracy, bowiem nikogo nie zatrudniłem.
CO ROBIĆ WYROK NIE JEST PRAWOMOCNY JEST informacja, że odwołanie wnosi się na piśmie do Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w terminie miesiąca. Czuję się oszukany czy powinienem wynająć prawnika jakie powinny być pierwsze kroki? Przecież jak odpuszczę to sam zeznam nieprawdę bo przecież przyprowadziłem do firmy nowych klientów, podpisywałem się pod wnioskami przeprowadzałem rozmowy kwalifikacyjne itp.
Proszę o pomoc nie wiem czy założyłem temat w odpowiednim dziale.
Mam następujący problem prowadzę jednocześnie działalność gospodarczą (mam w firmie zatrudnioną osobą co mnie zastępuje) i jestem zatrudniony na pełen etat. Tak się akurat złożyło, że złamałem nogę i nie mogłem chodzić do pracy. Poszedłem zatem na zwolnienie lekarskie. Gips miałem założony 5 tygodni później rehabilitacja na domiar złego odnowiło mi się zapalenie migdałów czego następstwem była przymusowa operacja. (6dni spędziłem w szpitalu). Pojawiła się kontrola z ZUSu. Pracodawca został standardowo poproszony o przedstawienie dokumentów dotyczących zatrudnienia i dowodów poświadczenia pracy. Pracuję w doradztwie kredytowym miałem bogate doświadczenie ponad 6 letnie pracy w owej branży. Miałem wypadek w 40dniu pracy na etacie. W pracy podpisywałem listę obecności spotykałem się z klientami, podpisywałem pod wnioskami pracodawca zarobił na "moje wynagrodzenie" i jeszcze sporo więcej. Po przedstawieniu dokumentów ZUS chciał dodatkowych potwierdzeń świadczenia pracy. W związku z ochroną danych osobowych pracodawca nie mógł ujawnić danych osobowych klientów powiedział że może przedstawić zestawienia z banków gdzie widnieje iż ja jako pracownik "pozyskałem klienta" i prowizja idzie do firmy dzięki mnie po czym na dane kwoty mógłby przedstawić rachunki i potwierdzenia wpływu przelewów jakie płaciły banki. Sprawa umilkła na 3 tygodnie. Wczoraj odebrałem pismo że NIE PODLEGAM UBEZPIECZENIU U PŁATNIKA SKŁADEK od daty zatrudnienia. ZUS podważył moją umowę o pracę. W piśmie jest napisane że pracodawca nie przedstawił "Żadnych" dowodów na poświadczenie pracy (ZUS nie poprosił o przesłanie tych danych oglądałem historię korespondencji w emailu do ZUSu jest napisane że pracodawca może przedstawić te dane - jednak brak odpowiedzi wystąpił ze strony ZUSu że chce te dane otrzymać) Moim zadaniem było stworzenie nowej siatki sprzedaży i zatrudnienie nowych osób. Jak ktoś pracował na podobnym stanowisku to wie że osób się nie zatrudnia z dnia na dzień. Są wstępne rozmowy miałem kilka rozmów kwalifikacyjnych przeprowadzonych ale ostatecznie w ciągu miesiąca nikogo mi się nie udało zatrudnić. Tu ZUS mi napisał obszernie że nie wywiązałem się z pracy, bowiem nikogo nie zatrudniłem.
CO ROBIĆ WYROK NIE JEST PRAWOMOCNY JEST informacja, że odwołanie wnosi się na piśmie do Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w terminie miesiąca. Czuję się oszukany czy powinienem wynająć prawnika jakie powinny być pierwsze kroki? Przecież jak odpuszczę to sam zeznam nieprawdę bo przecież przyprowadziłem do firmy nowych klientów, podpisywałem się pod wnioskami przeprowadzałem rozmowy kwalifikacyjne itp.
Proszę o pomoc nie wiem czy założyłem temat w odpowiednim dziale.