A
asia1971neon
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 14
Witam i błagam o pomoc.
Nie wiem co mam zrobić , kiedy 4.02.2010 opuściłam szpital do głowy by mi nie przyszło co mnie czeka.Jako że już pół roku jestem na zwolnieniu lekarskim nadszedł czas na złożenie dokumentów do Zus-u na komisję która miała stwierdzić czy dostanę rentę i jakie było moje zdziwienie kiedy dałam dowód osobisty a pani urzędniczka powiedziała mi że ja nie żyję.Co więcej zabrała mi dowód i powiedziała że mi go nie odda(byłam w szoku).Każda próba rozmowy kończyła się tym że pani urzędniczka mówiła że jeśli ja to ja to mam sobie to sama odkręcać.Po trzech dniach jeżdzenia do Zus mam dość.Na początku chciało mi się śmiać ,ale teraz to tylko płakać.Ostatnia moja wizyta w zusie skończyła się tym że urzędniczka powiedziała że ma mój akt zgonu co więcej przeze mnie podpisany. Jak to możliwe że ja sama mogłam podpisać akt zgonu????Zakończyło się tym że mi puściły nerwy a urzędniczka wezwała ochronę i po prostu wygonili mnie .Poszłam na policję owszem Pan policjant pojechał ze mną i co ? po wysłuchaniu kierowniczki stwierdził ze On nic tu nie może i co więcej że mają prawo do zabrania mi dowodu osobistego.A teraz gdzie bym nie poszła to nigdzie nie istnieję jako osoba żywa,nawet w banku nie mogę wypłacić swoich pieniędzy.Jestem chora mam dużego guza w głowie i co gorsza dwa miesiące czekałam w kolejce na rezonans magnetyczny za tydzień mam wyznaczoną datę i nie mam dowodu.Po wizycie w Zus-e z policją otrzymałam śmieszny dokument z moimi danymi lecz na dole widnieje napis że osoba taka nie żyje.
Bardzo proszę o pomoc ! Nie wiem co mam dalej robić.
Nie wiem co mam zrobić , kiedy 4.02.2010 opuściłam szpital do głowy by mi nie przyszło co mnie czeka.Jako że już pół roku jestem na zwolnieniu lekarskim nadszedł czas na złożenie dokumentów do Zus-u na komisję która miała stwierdzić czy dostanę rentę i jakie było moje zdziwienie kiedy dałam dowód osobisty a pani urzędniczka powiedziała mi że ja nie żyję.Co więcej zabrała mi dowód i powiedziała że mi go nie odda(byłam w szoku).Każda próba rozmowy kończyła się tym że pani urzędniczka mówiła że jeśli ja to ja to mam sobie to sama odkręcać.Po trzech dniach jeżdzenia do Zus mam dość.Na początku chciało mi się śmiać ,ale teraz to tylko płakać.Ostatnia moja wizyta w zusie skończyła się tym że urzędniczka powiedziała że ma mój akt zgonu co więcej przeze mnie podpisany. Jak to możliwe że ja sama mogłam podpisać akt zgonu????Zakończyło się tym że mi puściły nerwy a urzędniczka wezwała ochronę i po prostu wygonili mnie .Poszłam na policję owszem Pan policjant pojechał ze mną i co ? po wysłuchaniu kierowniczki stwierdził ze On nic tu nie może i co więcej że mają prawo do zabrania mi dowodu osobistego.A teraz gdzie bym nie poszła to nigdzie nie istnieję jako osoba żywa,nawet w banku nie mogę wypłacić swoich pieniędzy.Jestem chora mam dużego guza w głowie i co gorsza dwa miesiące czekałam w kolejce na rezonans magnetyczny za tydzień mam wyznaczoną datę i nie mam dowodu.Po wizycie w Zus-e z policją otrzymałam śmieszny dokument z moimi danymi lecz na dole widnieje napis że osoba taka nie żyje.
Bardzo proszę o pomoc ! Nie wiem co mam dalej robić.