P
Pablo_s
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witam! Mam poważny problem z pracą. Właśnie zostałem zwolniony dyscyplinarnie. Powodem zwolnienia jest- cytuje: „niebezpieczne zachowanie z użyciem wózka widłowego”. Sprawa jak dla mnie jest nie poważna. Po prostu, uważam, że zostałem potraktowany zbyt poważnie i za surowo w stosunku do całego zajścia. Chciałbym jednak dowiedzieć się jak wygląda ta sprawa w świetle prawa.
Cała sytuacja miała miejsce 18 września. Moja praca polegała wówczas na podawaniu dużych plastikowych pudeł wypełnionych kartonami na metalową konstrukcję (platformę) pomiędzy dwa duże kontenery. W pudłach znajdowały się kartony, które jeden z pracowników stojący na platformie miał za zadanie wrzucać do kontenerów. Ja byłem operatorem wózka widłowego, a kolega stał na tej platformie i wyrzucał karton. W momencie wybierania kartonów przez kolegę, lekko podniosłem z jednej strony tą konstrukcje. Obok mnie stało trzech pracowników (dwóch Anglików i Polak), którzy to widzieli. Jeden z Anglików zwrócił mi uwagę, żebym tak nie robił. Dwa dni później zostałem wezwany do biura, dostałem pismo informujące mnie o spotkaniu dyscyplinarnym i dwa zeznania świadków na piśmie (Anglików). Spotkanie miało odbyć się następnego dnia.
Byłem bardzo zdziwiony całą sytuacja, ponieważ naprawdę nic się nie stało poza tym, że podniosłem z jednej strony te rusztowanie na dwa centymetry w górę. Wydawało mi się, że całe te spotkanie to próba przestraszenia mnie i innych pracowników do przestrzegania przepisów BHP. Jak się dowiedziałem przed spotkaniem- jeden z Anglików został kiedyś zawieszony na takim spotkaniu na tydzień od pracy za wożenie na widłach innego pracownika. cdn.
Cała sytuacja miała miejsce 18 września. Moja praca polegała wówczas na podawaniu dużych plastikowych pudeł wypełnionych kartonami na metalową konstrukcję (platformę) pomiędzy dwa duże kontenery. W pudłach znajdowały się kartony, które jeden z pracowników stojący na platformie miał za zadanie wrzucać do kontenerów. Ja byłem operatorem wózka widłowego, a kolega stał na tej platformie i wyrzucał karton. W momencie wybierania kartonów przez kolegę, lekko podniosłem z jednej strony tą konstrukcje. Obok mnie stało trzech pracowników (dwóch Anglików i Polak), którzy to widzieli. Jeden z Anglików zwrócił mi uwagę, żebym tak nie robił. Dwa dni później zostałem wezwany do biura, dostałem pismo informujące mnie o spotkaniu dyscyplinarnym i dwa zeznania świadków na piśmie (Anglików). Spotkanie miało odbyć się następnego dnia.
Byłem bardzo zdziwiony całą sytuacja, ponieważ naprawdę nic się nie stało poza tym, że podniosłem z jednej strony te rusztowanie na dwa centymetry w górę. Wydawało mi się, że całe te spotkanie to próba przestraszenia mnie i innych pracowników do przestrzegania przepisów BHP. Jak się dowiedziałem przed spotkaniem- jeden z Anglików został kiedyś zawieszony na takim spotkaniu na tydzień od pracy za wożenie na widłach innego pracownika. cdn.