Zwolnienie z dozoru kuratora

  • Autor wątku Autor wątku dwd_01
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dwd_01

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2021
Odpowiedzi
4
Witam, w roku 2019 popełniłem kilka przestępstw z artykułu 286 KK. Niedawno zakończyła się jedna z spraw. Dostałem wyrok w zawieszeniu, oraz dozór kuratora, dodam, że gdy popełniłem te przestępstwo, to byłem osobą niepełnoletnią. I tu się pojawia moje pytanie. Ostatnie przestępstwo popełniłem w roku 2019, od stycznia 2020 roku pracuję, mieszkam sam oraz nie popełniłem żadnego przestępstwa, nawet mandatu nie dostałem. Czy są to odpowiednie przesłanki do zwolnienia z dozoru? Dodam, że szkoda została naprawiona, koszty sądowe opłacone oraz kontakt ze mną jest bardzo dobry.
 
To ocenia Sąd, choć wg. raczej nie zwolni Cię od dozoru zaraz po tym, jak Cię pod niego oddał... Musi minąć jakiś czas, żeby Sąd ocenił Twoją postawę i przebieg okresu próby...
 
To w czym przeszkadza dozór ? Poza tym rok czy dwa bez popełnienia przestępstwa...no wyczyn... ludzie żyją po 100 lat i nie popełniają przestępstw - to akurat argumentem nie jest - wg mnie .
 
kgb14 napisał:
To w czym przeszkadza dozór ? Poza tym rok czy dwa bez popełnienia przestępstwa...no wyczyn... ludzie żyją po 100 lat i nie popełniają przestępstw - to akurat argumentem nie jest - wg mnie .
A no w tym mi przeszkadza, że z śledczym prowadzącym postępowanie przygotowawcze zgodziłem się na "Informowanie kuratora o przebiegu okresu próby w częstotliwości raz na 6 miesięcy", nie na dozór. Kolejna sprawa wygląda tak, że nie chcę, żeby o kuratorze się dowiedział pracodawca, współlokatorzy oraz rodzina. W pouczenie mam napisane, że nie mogę zmienić miejsca zamieszkania bez zgody sądu, czyli co jak mi wynajmujący nie przedłuży umowy, to mam spać na klatce schodowej, jeśli sąd się nie zgodzi? Dodatkowo chcę pozostać niezależny, co jeśli podczas wizyty mnie nie będzie w domu i będzie się to powtarzać? Nie widzę tego, żebym siedział cały dzień w domu oczekując na wizytę.

Mam jeszcze jedno pytanie, wynajęcie prawnika może przynieść jakikolwiek efekt? Odwołanie od wyroku, skarga, zażalenie... - dodam, że uważam, iż że strony śledczego jest to wprowadzenie mnie w błąd. Gdybym wiedział o dozorze, bym się nie zgodził na taki wyrok i chciał, żeby sprawa została przeprowadzona normalnie.
 
Śledczy nie jest sądem. Sąd może się przychylić do jego ustaleń lub nie . Argument że ustaliłem coś ze śledczym to w ogóle bym sobie darował. Bycie niezależnym nieco się skończyło na czas dozoru. Oczekiwać na kuratora wcale nie trzeba chyba ze wcześniej się umówił na wizytę czy spotkanie czy telefon - to tak. Bez zgody sadu nie zmieniać miejsca zamieszkania- tak skończy sie umowa najmu i najemca wyprosi z mieszkania trzeba o tym poinformować a najlepiej wcześniej sąd i uzyskać zgodę. Sad nie ,,nakaże" dalej mieszkać w miejscu w którym właściciel sobie tego nie życzy - proszę nie być dzieckiem.
Ogólnie jeśli nie pasują warunki ,,zawieszenia" - zawsze można odbyć karę w ZK- tam bez zgody nie wyjdzie Pan nawet na korytarz. Trochę więcej pokory - to sąd zrobił łaskę wydając tak łagodny wyrok określając pewne warunki. W razie ich łamania zmieni zdanie i zarządzi wykonanie kary.
Acha i pracodawca... może się dowiedzieć lub nie , sporo w tej kwestii będzie zależało od kuratora, sąsiedzi .... no tak to już chyba nie będzie , dowiedzą sie, że kurator o pana rozpytuje, natomiast nie powinni wiedzieć w związku z czym lub jakim przestępstwem.
to wszystko są konsekwencje swojego czynu .
 
Ostatnia edycja:
kgb14 napisał:
Śledczy nie jest sądem. Sąd może się przychylić do jego ustaleń lub nie . Argument że ustaliłem coś ze śledczym to w ogóle bym sobie darował. Bycie niezależnym nieco się skończyło na czas dozoru. Oczekiwać na kuratora wcale nie trzeba chyba ze wcześniej się umówił na wizytę czy spotkanie czy telefon - to tak. Bez zgody sadu nie zmieniać miejsca zamieszkania- tak skończy sie umowa najmu i najemca wyprosi z mieszkania trzeba o tym poinformować a najlepiej wcześniej sąd i uzyskać zgodę. Sad nie ,,nakaże" dalej mieszkać w miejscu w którym właściciel sobie tego nie życzy - proszę nie być dzieckiem.
Ogólnie jeśli nie pasują warunki ,,zawieszenia" - zawsze można odbyć karę w ZK- tam bez zgody nie wyjdzie Pan nawet na korytarz. Trochę więcej pokory - to sąd zrobił łaskę wydając tak łagodny wyrok określając pewne warunki. W razie ich łamania zmieni zdanie i zarządzi wykonanie kary.
Acha i pracodawca... może się dowiedzieć lub nie , sporo w tej kwestii będzie zależało od kuratora, sąsiedzi .... no tak to już chyba nie będzie , dowiedzą sie, że kurator o pana rozpytuje, natomiast nie powinni wiedzieć w związku z czym lub jakim przestępstwem.
to wszystko są konsekwencje swojego czynu .

Nie, jest tak jak napisałem, wszystko ze śledczym ustaliliśmy.

Witam. W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej w załączeniu przesyłam treść uzgodnionej z prokuratorem kary tj:

- z mocy art. 286§1 k.k. wymierzenie kary 6 miesięcy pozbawienia wolności
- na podstawie art. 69§1 i2 k.k. art. 70§2 k.k i art. 73§2 k.k. - warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej kary pobawienia wolności na okres 2 lat tytułem próby
- na podstawie art. 46§1 k.k. orzeczenie obowiązku naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego XYZ w kwoty XYZ złotych
- na podstawie art. 72§1 pkt. 1 k.k. - nałożenie obowiązku informowania kuratora sądowego o przebiegu okresu próby z częstotliwością 1 raz na 6 miesięcy.


Jest to ta sama kara, o której informowałem w trakcie rozmowy.
Jeżeli Pan ją akceptuje, proszę przesłać odpowiedź na tego maila o treści "treść zaproponowanej kary zrozumiałem i akceptują ją w całości"

A jeszcze mam pytanie, mogę odwiesić karę na mój wniosek, a następnie poprosić o zamienienie jej na 180 stawek dziennych grzywny?
 
@kgb14 już Ci wszystko elegancko wyjaśnił, nic dodać, nic ująć.
Powtórzę jeszcze raz - śledczy nie jest sądem. To sąd, jak na razie, w tym kraju wydaje wyroki i jeśli uznał, że proponowana kara lub stosowane środki/obowiązki nie są wystarczające to miał je prawo zmienić. Gdyby to śledczy miał ostatnie zdanie to po co byłoby sprawę kierować do sądu? Sąd nie jest związany Twoimi ustaleniami z prokuratorem, może je zaakceptować lub nie. Jeśli wyrok jest już prawomocny to nie nie da się go zmienić. Co najwyżej możesz złożyć do sądu wniosek, że nie zamierzasz stosować się do dozoru i warunków okresu próby i prosisz o zarządzenie wykonania kary. Możesz też wypełnić wszystkie zobowiązania, spłacić szkodę, pokazać, że zrozumiałeś niewłaściwość swojego postępowania, współpracować z kuratorem itd. i strać się o wcześniejsze zwolnienie spod dozoru, +- po połowie okresu próby.
 
Finister napisał:
@kgb14 już Ci wszystko elegancko wyjaśnił, nic dodać, nic ująć.
Powtórzę jeszcze raz - śledczy nie jest sądem. To sąd, jak na razie, w tym kraju wydaje wyroki i jeśli uznał, że proponowana kara lub stosowane środki/obowiązki nie są wystarczające to miał je prawo zmienić. Gdyby to śledczy miał ostatnie zdanie to po co byłoby sprawę kierować do sądu? Sąd nie jest związany Twoimi ustaleniami z prokuratorem, może je zaakceptować lub nie. Jeśli wyrok jest już prawomocny to nie nie da się go zmienić. Co najwyżej możesz złożyć do sądu wniosek, że nie zamierzasz stosować się do dozoru i warunków okresu próby i prosisz o zarządzenie wykonania kary. Możesz też wypełnić wszystkie zobowiązania, spłacić szkodę, pokazać, że zrozumiałeś niewłaściwość swojego postępowania, współpracować z kuratorem itd. i strać się o wcześniejsze zwolnienie spod dozoru, +- po połowie okresu próby.

Tylko, że one nie zostały zmienione. Jest dokładnie taki wyrok na jaki się zgodziłem. W piśmie które dostałem od kuratora jest napisane - "Przypominam, że na czas dozoru nałożono na Pana, których wykonanie jest warunkiem pomyślnego przebiegu okresu próby" i wymienione dwa warunki: informowanie kuratora o przebiegu progu raz ja 6 miesięcy, oraz zapłata kwoty X na rzecz pokrzywdzonego, więc nie rozumiem skąd ten dozór.

Jeszcze raz zapytam osoby która ma doświadczenie w tego typu sprawach. Czy wynajęcie adwokata ma jakikolwiek sens? Bo szczerze, to wolałbym zapłacić te kilka tysięcy i mieć spokój.
 
dwd_01 napisał:
Tylko, że one nie zostały zmienione. Jest dokładnie taki wyrok na jaki się zgodziłem. .

Zaraz, zaraz. To może Ty nie masz dozoru kuratora tylko kontrolę wykonania nałożonych obowiązków, która też jest sprawowana przez kuratora i mylisz ją z dozorem. Niektóre przepisy dotyczące dozoru stosuje się też do spraw kontroli obowiązków i stąd może taka treść pouczenia. Zweryfikuj to w takim razie w rozmowie z kuratorem, a nie tutaj z nami na forum.
 
Powrót
Góra