Zwolnienie z tajemnicy bankowej

  • Autor wątku Autor wątku Cattley
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cattley

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
19
Witam.

Sprawa wygląda następująco: Sąd Rejonowy wydał nakaz zapłaty wobec dłużnika. Następnie uchylił ten nakaz, oraz zawiesił postępowanie na podstawie art.177 p.1 pkt.6 k.p.c. o niewskazaniu właściwego adresu dłużnika. Sam dłużnik podał mi fałszywe dane osobowe. Nr konta bankowego dłużnika jest właściwy, ponieważ wcześniejsze przelewy otrzymał.

Pytanie: Czy mogę w jakikolwiek sposób otrzymać od banku dane dłużnika na podstawie posiadanych dokumentów, czy w grę wchodzi tylko zgłoszenie przestępstwa, oraz zwolnienie z tajemnicy bankowej przez Sąd Okręgowy?
Czy mogę wniosek o takie zwolnienie złożyć w Sądzie Okręgowym sam, aby skrócić postępowanie?
 
Jeśli dobrze rozumiem, dokonywałeś jakichś wpłat dla dłużnika na podane przez niego konto?

IMHO - możesz wystąpić do sądu, aby ten z kolei wystąpił do banku o podanie danych adresowych właściciela konta o numerze XXX.

Ale może się to okazać fałszywym tropem i okaże się, że dłużnik korzystał z cudzego konta. Paradoksalnie może ci to ułatwić sprawę: bank nie powinien takiej wpłaty zaksięgować i winien zwrócić ją do nadawcy.
 
Dokładnie tak, przelewałem pieniądze na konto dłużnika, które miał w Deutsche Banku.
Wystąpiłem do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na zamieszkanie dłużnika [wg. danych, które mi podał dłużnik], z takim wnioskiem tzn. o zwrócenie się do banku o podanie danych dłużnika, gdyż on sam podał mi nieprawdziwe, jednak wniosek ten został pozostawiony bez rozpoznania.
Jak się dowiedziałem później, zwolnienia takiego dokonuje Sąd Okręgowy. Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, to mogę sam wystąpić z tym wnioskiem do SO, bez pośrednictwa Policji i Prokuratury... ? Tylko teraz, skoro nie znam jego danych, właściwym do złożenia takiego wniosku będzie SO wg. mojego miejsca zamieszkania ?

A co do przelewów, to sprawdziłem to. Przelew z mojego konta w mBanku na konto w Deutsche Banku musi zawierać jedynie poprawny nr konta, dane w tym imię i nazwisko mogą być zupełnie inne a przelew i tak dojdzie. Wynika z tego tylko to, że każdy dłużnik może podać nie prawdziwe dane do dokonywania przelewów, aby utrudnić dochodzenie roszczeń wierzycielowi.
 
loco1 napisał:
Dlaczego tak uważasz?
Pozdr.

Odpowiadam "w galopie" i ewentualnie później uzupełnię odpowiedź.

Może to być korzystne dla wierzyciela, bo bank księgując przelew winien sprawdzić nie tylko zgodność numeru konta, ale i czy należy ono do osoby wskazanej w przelewie. W takim przypadku bank jest uważany za współwinny i ponosi odpowiedzialność na podstawie przepisów kc i pb. Co daje szansę na odzyskanie połowy należności od banku.

Oczywiście mogła tutaj też zaistnieć inna sytuacja: dłużnik, po otrzymaniu przelewu przeprowadził się. Wtedy powód dysponuje starym adresem.
 
Art. 344 i 345 kc oraz 64 prawa bankowego.
 
Moim zdaniem żaden z przytoczonych artykułów nie nakazuje bankom weryfikacji zgodności danych osobowych na poleceniu przelewu z danymi właściciela konta. Podstawą dokonania przelewu jest prawidłowy numer rachunku bankowego.
Zresztą weryfikuje to życie - żaden bank tego nie robi. Gdyby było konieczne to, co piszesz, doprowadziłoby to do paraliżu systemu bankowego (choćby odmowa księgowań w przypadku literówek w imieniu, nazwisku lub użycie - bądź nie - polskich znaków diakrytycznych). Zasygnalizuję jeszcze inne wątpliwości - pełnomocnicy do kont, czy choćby osoby, posługujące się otrzymanymi od właściciela konta niespersonalizowanymi kartami bankowymi.
Pozdr.
 
loco1 napisał:
Zresztą weryfikuje to życie - żaden bank tego nie robi. Gdyby było konieczne to, co piszesz, doprowadziłoby to do paraliżu systemu bankowego (choćby odmowa księgowań w przypadku literówek w imieniu, nazwisku lub użycie - bądź nie - polskich znaków diakrytycznych).
Nie masz racji, ani w kwestii możliwości technicznych banków, ani w aspekcie prawnym.

Co do aspektu prawnego nie będę się rozpisywał, przeczytaj orzeczenie SN: I CSK 205/2008.

Co do paraliżu systemu bankowego: bzdura. System automatycznie księguje przelewy, gdzie występuje pełna zgodność danych adresata przelewu i właściciela konta. Pozostałe są odrzucane przez system i trafiają do tzw. ręcznego księgowania, gdzie człowiek ocenia, czy "ul. gen. St. Maczka" to jest to samo, co "ul.Maczka". Są banki, gdzie takie rozwiązanie funkcjonuje od lat. Są też banki, które się w to nie bawią, być może wychodząc z założenia, że odsetek spraw, które trafią do sądu jest znikomy.

loco1 napisał:
Zasygnalizuję jeszcze inne wątpliwości - pełnomocnicy do kont, czy choćby osoby, posługujące się otrzymanymi od właściciela konta niespersonalizowanymi kartami bankowymi

Możesz doprecyzować swoje wątpliwości, bo nie do końca rozumiem, o co chodzi?
 
Nie znałem tego orzeczenia.
Pozostałe są odrzucane przez system i trafiają do tzw. ręcznego księgowania, gdzie człowiek ocenia, czy "ul. gen. St. Maczka" to jest to samo, co "ul.Maczka".
Myślę, że akurat adres nie podlega weryfikacji. Czy również człowiek ocenia, czy np. 'Jakub Ścieżko' to ta sama osoba, co 'Kuba Scierzko'?

Możesz doprecyzować swoje wątpliwości, bo nie do końca rozumiem, o co chodzi?
Miałem na myśli sytuacje niezmiernie popularne w Europie i coraz bardziej w Polsce - gdy adresatem przelewu nie jest właściciel konta, a osoba będąca pełnomocnikiem na rachunku, bądź teź osoba dysponująca niespersonalizowaną kartą przypisaną do danego rachunku.
Pozdr.
 
loco1 napisał:
Myślę, że akurat adres nie podlega weryfikacji. Czy również człowiek ocenia, czy np. 'Jakub Ścieżko' to ta sama osoba, co 'Kuba Scierzko'?
Uważam, że adres jest jednym z istotnych elementów identyfikujących konkretną osobę. Co do drugiej kwestii: wymiar praktyczny zapewne zależy od procedur obowiązujących w danym banku: jeśli mają podejście zachowawcze, powinni odrzucić przelew.

loco1 napisał:
Miałem na myśli sytuacje niezmiernie popularne w Europie i coraz bardziej w Polsce - gdy adresatem przelewu nie jest właściciel konta, a osoba będąca pełnomocnikiem na rachunku, bądź teź osoba dysponująca niespersonalizowaną kartą przypisaną do danego rachunku.
Nie do końca wyobrażam sobie, aby przelew był adresowany na kogoś innego, niż właściciel konta. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie by jako "tytuł przelewu" było podane np. "prezent dla Basi Kowalskiej". Ale nie znam sytuacji z "Europy" o której piszesz, więc może nie odnoszę się trafnie.
Karty niespersonalizowane - one tylko nie posiadają danych właściciela nadrukowanych na awersie. Są wystawiane jako prepaidy lub jako karty tymczasowe, do chwili wykonania karty docelowej. Mimo to, przypisane są do konkretnej osoby.
 
Na potrzeby tego wątku oraz z uwagi na fakt, że ten temat co jakiś czas pojawia się na forum, pozwolę sobie wkleić treść ciekawego artykułu z Rzeczpospolitej, odnoszącego się do dyskutowanej kwestii odpowiedzialności banku:

"Bank musi sprawdzać numer adresata przelewu

W razie przesłania pieniędzy na błędnie podany rachunek, niezgodny z nazwiskiem widniejącym w poleceniu przelewu, bank odpowiada za wynikłe z tego szkody.

Tak w precedensowym wyroku wydanym 17 grudnia 2008 r. uznał Sąd Najwyższy (sygn. I CSK 205/08).

W sprawie tej powodem jest Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, a pozwanym BRE Bank SA. Początek jej dało polecenie przelewu zwrotu VAT z rachunku urzędu skarbowego prowadzonego w NBP na rachunek skarbowy podatnika – spółki z o.o. Marlin Development prowadzony w BRE Banku. W poleceniu przelewu urząd podał nowy numer rachunku wskazany w zgłoszeniu aktualizacyjnym NIP tej firmy. Do urzędów skarbowych wypłynęło w tym czasie wiele zgłoszeń aktualizacyjnych podyktowanych zmianą numerów kont bankowych. Od 1 lipca 2006 r. bowiem stał się obowiązującym powszechnie standard NBR: 26-cyfrowego rachunku bankowego, wdrażany zresztą już wcześniej przez wiele banków.

Zwrot na rachunek fikcyjnej osoby

Jednakże zwrot VAT do spółki Marlin nie trafił. Okazało się, że zgłoszenie aktualizacyjne NIP tej spółki zostało sfałszowane. Podany w nim numer rachunku został bowiem założony na fikcyjne nazwisko Andrzej Marlin na podstawie sfałszowanego dowodu osobistego. Po wypłynięciu pieniędzy sprawca je przyjął. Udało się go wykryć. Został skazany, ale nie ma żadnych możliwości ściągnięcia od niego zagarniętych pieniędzy. Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, z którego konta pieniądze te wypłynęły, musiał zwrócić należny VAT, tym razem na właściwe konto, wraz z odsetkami. Skarb Państwa wystąpił do sądu przeciwko BRE Bankowi o odszkodowanie równe tej kwocie. Domagał się ponad 390 tys. zł.

Pieniądze muszą trafić do beneficjenta

Sąd I instancji w całości oddalił to żądanie. Sąd II instancji zmienił ten wyrok i zasądził połowę żądanej kwoty, przyjmując, że Skarb Państwa w 50 proc. przyczynił się swym postępowaniem do powstania szkody. Zgodził się z bankiem, że żaden przepis nie nakłada na banki obowiązku konfrontowania nazwy czy nazwiska beneficjata przelewu podanego na poleceniu przelewu z podanym na nim numerem rachunku bankowego. Uznał jednak, że taki obowiązek wynika z ogólnych przepisów kodeksu cywilnego, a mianowicie jego art. 354 § 1 i art. 355.

Jako podstawę odpowiedzialności banku sąd II instancji wskazał art. 64 prawa bankowego.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną BRE Banku od tego wyroku. Sędzia Henryk Pietrzkowski stwierdził, że w tej sprawie trzeba odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania: czy i na jakiej podstawie bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta z nazwą beneficjenta przelewu, a w razie odpowiedzi twierdzącej, jaka jest prawna podstawa odpowiedzialności banku beneficjenta przelewu, wreszcie czy pozwany w tej sprawie BRE Bank mógł skorzystać z zastrzeżonego w umowie między urzędem skarbowym a NBP wyłączenia odpowiedzialności NBP za szkody wynikłe wskutek błędnego podania numeru rachunku bankowego beneficjenta przelewu. BRE Bank twierdził, że klauzula ta obejmuje również inne banki uczestniczące w operacji z udziałem NBP.

Opowiadając na pierwsze pytanie, SN zgodził się z sądem II instancji, że bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta beneficjenta przelewu i że wynika on z art. 354 k.c. zobowiązującego do wykonywania zobowiązania, m.in. w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu. Cel przelewu zostaje osiągnięty, gdy pieniądze znajdą się na rachunku beneficjenta przelewu. By tak się stało, każdy bank ma bezwzględny obowiązek sprawdzenia, czy numer rachunku jest zgodny z nazwą beneficjenta przelewu – zaznaczył sędzia.

Ochrona dla klientów

Odpowiadając na drugie pytanie, SN, tak samo jak sąd II instancji, wskazał jako jedyną samodzielną podstawę odpowiedzialności banku art. 64 prawa bankowego. Głosi on, że jeżeli polecenie rozliczenia pieniężnego złożone przez posiadacza rachunku jest wykonywane przez kilka banków, każdy z nich ponosi solidarną odpowiedzialność wobec posiadacza rachunku za szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem polecenia.

Sędzia zaznaczył, że po nowelizacji tego przepisu w 2004 r. odpowiedzialność banków została zaostrzona wskutek wykreślenia zdania: „Wolny od odpowiedzialności jest bank, który udowodni, że szkoda nie powstała z jego winy”. Wcześniej była to odpowiedzialność na zasadzie winy, teraz jest to odpowiedzialność gwarancyjna zapewniająca klientom banków ochronę w takich sytuacjach jak ta sprawa – tłumaczył sędzia.

– Przy takich odpowiedziach na pierwsze dwa pytania bezprzedmiotowa staje się kwestia wspomnianej klauzuli dotyczącej NBP – mówił sędzia. Zaznaczył jednak, że gdyby znalazła się ona w umowach konsumenckich, byłaby niedozwoloną klauzulą umowną w rozumieniu art. 3853 pkt 2 k.c. Tak przepis ten kwalifikuje postanowienia umowne wyłączające lub istotnie ograniczające odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.

Liczy się cel społeczno-gospodarczy

- Dłużnik powinien wykonywać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu, zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także zgodnie z tymi zwyczajami. Takie ogólne reguły wykonywania zobowiązań zapisane zostały w art. 354 kodeksu cywilnego.

- Art. 355 k.c. zaś nakłada na dłużnika obowiązek należytej staranności, przy czym staranność tę w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się z uwzględnieniem zawodowego charakteru tej działalności."

Autor: Izabela Lewandowska
Źródło: Bank musi sprawdzać numer adresata przelewu | rp.pl
Podkreślenia śródtytułów moje, dla większej przejrzystości tekstu.
 
Karty niespersonalizowane - one tylko nie posiadają danych właściciela nadrukowanych na awersie. Są wystawiane jako prepaidy lub jako karty tymczasowe, do chwili wykonania karty docelowej. Mimo to, przypisane są do konkretnej osoby]
Jest inaczej - to karty w ogóle bez personalizacji. Są przekazywane właścicielowi konta i to on decyduje, komu je przekaże do dyspozycji i kto złoży na nich wzór podpisu oraz ustali PIN. Obejmują dowolne transakcje do wysokości salda rachunku.
Ale to już tak trochę poza tematem...
Pozdr.
 
To moja taka dygresja jeszcze dot. Sądu Okręgowego, czy w takim razie właściwym będzie ten nadrzędny nad Rejonowym, który wydał nakaz zapłaty pomimo, że dane dłużnika nie są znane ? Czy może właściwym będzie ten SO wg. miejsca zamieszkania powoda, czy może jeżeli wnosimy o zwolnienie z tajemnicy bankowej będzie to SO właściwy dla miejsca siedziby banku, który ma zostać zwolniony z tej tajemnicy ?
 
Postanowienie SO w przedmiocie zwolnienia z tajemnicy bankowej:

SO postanowił odmówić udzielenia zgodny na udostępnienie danych stanowiących tajemnicę bankową powołując się na art. 47 Konstytucji RP, art. 23 i 24 k.c. oraz art. 8 Europejskiej Konwencji o ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Uzasadniając to uregulowaniem wynikającym z art. 106 b ust. 1 Ustawy Prawo bankowe, iż tylko Prokurator prowadzący postępowanie o przestępstwo, lub przestępstwo skarbowe może żądać ujawnienia tajemnicy bankowej jedynie na podstawie postanowienia wydanego na jego wniosek przez właściwy SO.

Sygn. akt II Ko 51/11 SO w Sieradzu, II Wydział karny.

...Także Panowie byliście w błędzie, twierdząc iż, każdy może zwrócić się o zwolnienie z tajemnicy bankowej.
 
Powrót
Góra