R
raaza
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 12
Witam, jest taka sytuacja, mianowicie dogadałem sie z facetem poprzez pewne forum, że sprzedam mu kanapę do samochodu za 300zł. Dogadaliśmy się do ceny i sprzedałem mu ją poprzez allegro na moim koncie firmowym (firmę zawiesiłem ze dwa lata temu) i zapomniałem poinformować allegro..
Rzecz dotyczy kanapy samochodowej, więc nawet handel taką rzeczą nie mieściła się w zakresie mojej byłej działalności gospodarczej, nie wystawiałem rachunku, paragonu, itp. Facet takze kupił poprzez konto firmowe.
Sprawa ma się tak, że przed wysyłką wysłałem kupującemu zdjęcia bardzo dokładne jak to wygląda, poinformowałem i porobiłem zdjęcia jakiś wad, poinformowałem, że trzeba by ją przeprać, porobiłem zdjęcia jak się montuje, posegregowałem śrubki, itp. Kanapa doszła do klienta, był zadowolony, wstępnie zamontował, wszystko pasowało, dał więc do prania i teraz dzwoni do mnie, ze jak wyprał to wygląda to jak nowe, ale nie pasuje mu trochę kolor do reszty i rezygnuje z zakupu..
Dodam, że jego auto i moja kanapa mają 13lat..
Nie wiem teraz czy może w tej pralni użyli jakiejś chemii, coś poszło nie tak?? Po co tan kto prał się za to zabierał, jak była możliwość, ze nie podoła?
Czy mam teraz obowiazek przyjąć ten towar jak w niego ingerowano?
CZy jak mam zawieszoną działalność i sprzedawałem rzecz na koncie inną niż w zakresie mojej byłej działalności to czy muszę odpowiadać jakbym miał firmę?
Normalnie bym mu tą kasę oddał, ale jak zaczął wyzywać od niekulturalnych ludzi, że szanowany człowiek to by go przeprosił i oddał kasę za przesyłkę, a mojego kolegę zwyśmiał, ze nie zmienia majtek, to trochę chciałbym mu zagrać na nosie, może chłop spokornieje..
Rzecz dotyczy kanapy samochodowej, więc nawet handel taką rzeczą nie mieściła się w zakresie mojej byłej działalności gospodarczej, nie wystawiałem rachunku, paragonu, itp. Facet takze kupił poprzez konto firmowe.
Sprawa ma się tak, że przed wysyłką wysłałem kupującemu zdjęcia bardzo dokładne jak to wygląda, poinformowałem i porobiłem zdjęcia jakiś wad, poinformowałem, że trzeba by ją przeprać, porobiłem zdjęcia jak się montuje, posegregowałem śrubki, itp. Kanapa doszła do klienta, był zadowolony, wstępnie zamontował, wszystko pasowało, dał więc do prania i teraz dzwoni do mnie, ze jak wyprał to wygląda to jak nowe, ale nie pasuje mu trochę kolor do reszty i rezygnuje z zakupu..
Dodam, że jego auto i moja kanapa mają 13lat..
Nie wiem teraz czy może w tej pralni użyli jakiejś chemii, coś poszło nie tak?? Po co tan kto prał się za to zabierał, jak była możliwość, ze nie podoła?
Czy mam teraz obowiazek przyjąć ten towar jak w niego ingerowano?
CZy jak mam zawieszoną działalność i sprzedawałem rzecz na koncie inną niż w zakresie mojej byłej działalności to czy muszę odpowiadać jakbym miał firmę?
Normalnie bym mu tą kasę oddał, ale jak zaczął wyzywać od niekulturalnych ludzi, że szanowany człowiek to by go przeprosił i oddał kasę za przesyłkę, a mojego kolegę zwyśmiał, ze nie zmienia majtek, to trochę chciałbym mu zagrać na nosie, może chłop spokornieje..