Zwrot auta do komisu

  • Autor wątku Autor wątku kamilprzedsiebiorczy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamilprzedsiebiorczy

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
11
Dzień dobry,
Proszę o Państwa opinię.

Kupiłem auto w komisie jako osoba fizyczna. Przed zakupem sprawdziłem je osobiście na tyle na ile miałem wiedzę. Oglądałem, jeździłem po placu razem ze sprzedawcą, sprawdziłem podwozie. Ogólnie obejrzałem wszystko co mogłem na miarę mojej wiedzy i możliwości.

Po wyjechaniu z komisu, po ok 100km trasy auto straciło moc i zgasło na autostradzie. Wezwałem lawetę aby zabrała mnie do najbliższego warsztatu aby sprawdzono co się stało. Mechanik, po podłączeniu do komputera, pokazał mi szereg usterek i wycenił naprawdę na dobrze ponad 4 tysiące (auto kupiłem za 22tyś PLN). Zadzwoniłem z warsztatu do komisu i przy świadkach poprosiłem właściciela o możliwość zwrotu auta. Po paru minutach Pan z komisu się zgodził. Następnie przysłał do warsztatu, w którym byłem, wynajętego kierowcę z lawetą. Kierowca przywiózł mi pieniądze które dał mu właściciel komisu i zabrał auto. Niestety sprzedawca nie dał całej kwoty kierowcy lawety - potrącił 800zł za koszt lawetowania auta z warsztatu do komisu i finalnie zamiast 22.000 otrzymałem zwrot gotówki w kwocie 21.200 PLN. Zanim laweta zabrała auto, poprosiłem kierowcę aby pokwitował mi na piśmie, że zabiera auto celem dostarczenia z powrotem do komisu. Napisałem też, że otrzymałem 21.200 PLN w gotówce, a 800 PLN zostało mi potrącone na koszt lawety. Laweciarz się na tym podpisał wraz z numerem dowodu osobistego.

Poinformowałem sprzedającego, że zwróciłem auto z uwagi na rażące usterki i że należy mi się zwrot również pieniędzy za transport auta (czyli lawetę "z powrotem do komisu"). Sprzedający mnie wyśmiał i powiedział, żebym "nie fikał" bo jeszcze oskarży mnie o próbę wyłudzenia pieniędzy :(

Czy ja czegoś nie rozumiem, czy on rzeczywiście mógł mi potrącić te pieniądze za odbiór auta, które de facto musiało zostać lawetowane z uwagi na usterkę?
 
Podsumuje: ciesz sie, ze dostales zwrot pieniadzy. Te 800zł sobie odpusc.

Dlaczego?

Na forum jest setka wątków poświecona podobnemu/identycznemu problemowi.
Zachecam do lektury.

Uzyj: https://forumprawne.org/search.php
 
Rozumiem.
A możesz proszę przytoczyć kilka zdań mimo wszystko?

Cieszę się, że większość pieniędzy mi zwrócił. Ale czasu jaki zabrał mi i moim dzieciom nikt mi nie odda z powrotem. Mam też alergię na takie zachowania i chciałbym aby ten człowiek nastepnym razem zanim kogoś będzie próbował oszukać, dwa razy się zastanowił.
 
kamilprzedsiebiorczy napisał:
Cieszę się, że większość pieniędzy mi zwrócił.

Jak wiekszosc? :o
Prawie wszystkie. Raptem kilku % nie oddał :o

kamilprzedsiebiorczy napisał:
Ale czasu jaki zabrał mi i moim dzieciom nikt mi nie odda z powrotem.

:o

kamilprzedsiebiorczy napisał:
kogoś będzie próbował oszukać, dwa razy się zastanowił.

Nie bronie handlarza! ale gdzie tu widzisz oszustwo? :o
Chyba powinienes poczytac Kodeks Cywilny pod kątem tego słowa. Albo po prostu nie uzywaj slow znaczenia ktorych dokladnie nie znasz.

kamilprzedsiebiorczy napisał:
A możesz proszę przytoczyć kilka zdań mimo wszystko?

Mogę ale po co skoro wszystko zostało napisane ze 100 razy we wczesniejszych wątkach?
 
Oszukiwaniem nazwałem nieuczciwe praktyki jak sprzedaż uszkodzonego auta. Nie ma fizycznej możliwości aby auto uszkodziło się nagle w tylu punktach, a 30min wcześniej było niezkazitelne. To opinia mechanika. I sprzedawanie auta w takim stanie, opisując jako IDEALNE uważam za oszustwo.

Zanim laweta odebrała auto z warsztatu minęło pół dnia. O 4 nad ranem byłem w domu więc tak - zmarnował mi czas który mogłem spędzić z moją rodzina.

Czy taka postawa jak kulenie uszu po sobie i odpuszczanie takim ludziom to klucz do lepszego świata? Mam mu dać w prezencie jeszcze 800zł? Może uważasz to za śmieszne, ale ja na takie pieniądze muszę ciężko pracować. Dodatkowo zamiast dawać ja w prezencie oszustowi, wolałbym kupić dzieciom po rowerze.

Szkoda, że tak to widzisz :(
 
straciłeś 800zł ale zyskałeś 21200zł. to chyba dobry wynik. dobrze podsumowałeś ze czasu nikt ci nie zwróci. teraz sie zastanów ile czasu poświęcisz na walkę o te 800zl. DUŻO. szkoda zdrowia.
 
Inaczej spójrz na to.Jak reklamowałeś,to powinneś dostarczyć towar Sprzedającemu,aby rozpatrzył reklamację (i nawet zostawić go celem podjęcia przez niego decyzji).Załatwił to sprawnie,szybko. Moim zdaniem możesz reklamować wysokość kosztów transportu lawetą,jak uważasz,że Ty dostarczyłbyś mu auto taniej. Ja bym odpuścił i tak na tym dzikim rynku zachował się w miarę. Co do błędów pokazywanych przez komputer, to ja mam auto dopiero co po gwarancji i przyrząd diagnostyczny, i tych błędów się zbiera co miesiąc trochę. Obyło się bez rzeczoznawców, auto używane, musiałbyś udawadniać, że ta usterkoa była wadą ukrytą, wydawać kasę na biegłego, bo stwierdzenie właściciela warsztatu nie jest żadnym dowodem (szczególnie jak obejrzysz program "Będzie Pan Zadowolony).
 
Panowie, zgadzam się, że to walka ku zasadzie i tylko ku temu.
Powiedzmy że tą kwestię pomijamy. Czy jest podstawa prawna aby ten człowiek oddał mi te pieniądze?
 
Dziękuję bardzo.

Sprzedający gdy go poprosiłem o dokument potwierdzający odstąpienie od zakupu, powiedział, że "nie będzie żadnego dokumentu, sprzedaż normalnie anulowana".
Ja natomiast wiem dlaczego oddałem auto - z powodu uszkodzeń wystąpiłem właśnie z odstąpieniem od umowy. Tzn nie składałem żadnego pisma sprzedającemu a jedynie powiedziałem to przez telefon i wysłałem smsem.
 
kamilprzedsiebiorczy napisał:
z powodu uszkodzeń wystąpiłem właśnie z odstąpieniem od umowy.

Przeczytaj co to są wady ukryte. Mogłeś wystąpic o zwrot auta ale sprzedający w ogole nie musial sie zgodzic. To jego tylko i wylacznie dobra wola, ze zwrocil $$.
Pamietaj takze o art. 6 KC.

Dlatego też zaproponowalem abys przeczytal wczesniejsze watki.

kamilprzedsiebiorczy napisał:
wycenił naprawdę na dobrze ponad 4 tysiące

Jeden wyceni na 4k a inny na 1k. jeden mechanik to nie wyrocznia.
 
Arturze, rozumiem dobrą wolę sprzedającego. Ale faktem jest, że on już się zgodził na ten zwrot. Czyli doszło do zwrotu auta. A teraz chcę rostrzygnąć kwestię niesłusznie potrąconej części za lawetę. Czy możesz proszę przybliżyć mi art 6. KC? Niestety nie jestem z branży i nie do końca rozumiem...
 
Art. 6. Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Generalnie jesli jest to handlarz to zapewne obeznany w przepisach. Wydaje mi sie, ze bez prawnika sobie nie poradzisz.
 
Powrót
Góra