Zwrot bonu na zasiedlenie - odmowa od odwołania.

  • Autor wątku Autor wątku konkooks
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a ja mam takie pytanie. Czy kontynuację pracy u tego samego pracodawcy, czyli umowa od 1.02.2017-31.04.2017, 28.04 podpisałam nową. Czy jest to nową umowa to nowa praca, bo jest 8 maja a ja jutro dostarczę im umowę, czy moga mnie wezwać do zwrotu bonu??
 
justyna88-04 napisał:
Czy kontynuację pracy u tego samego pracodawcy, czyli umowa od 1.02.2017-31.04.2017, 28.04 podpisałam nową.
Chodzi Pani o to czy kwalifikuje się to pod obowiązek zgłaszania podjęcia pracy w terminie 7 dni, tak? Czy między umowami jest jakaś przerwa w zatrudnieniu?
 
Tak właśnie o to mi chodzi. Nie ma żadnej przerwy między umowami. 31 kwietnia stara się kończyła, 28 podpisałam nową
 
Nie jest to nowa praca, a kontynuacja dotychczasowej. Ani jej Pani nie utraciła, ani też nie podjęła nowej.
Ale uważam, że kolejną umowę trzeba dostarczyć/przesłać do PUP jak najszybciej, więc proszę nie zwlekać.
Co prawda nie znam dokładnych warunków Pani umowy z PUP, jednak w mojej ocenie nadesłanie umowy przedłużającej w terminie przekraczającym 7 dni (np. po 8,10 czy 12 dniach) nie stanowi podstawy do zwrotu, jeśli pomiędzy umowami nie było przerwy.
 
Ostatnia edycja:
Tak też sądziłam ale wolałam się upewnić, uprzejmie dziękuję za pomoc.
 
W takich sprawach zawsze warto jeszcze raz spojrzeć do umowy bądź zadzwonić do PUP.
 
Witam serdecznie. Jakiś czas temu miałem problem który opisywałem w tym wątku. Poradzilem się prawnika, który po ówczesnym zapoznaniu się że sprawą, razem ze mną przygotował przygotował pismo które przedstawiłem odwołanie w UP. Mimo określonego terminu rozliczenia i moim przekroczeniu tego terminu, UP uwzględnił moje odwołanie i nie jestem zobowiązany do zwrotu bonu. Pozdrawiam wszystkich znawców prawa i dziękuję za pomoc którą otrzymałem :)
 
Dzień dobry,

Będąc dwa dni temu w Urzędzie dostałam informację, że będę musiała zwrócić bon na zasiedlenie, ponieważ nie spełniłam warunków do jego utrzymania. Przez swojego pracodawcę zostałam zatrudniona na dwie umowy - o dzieło, z której dostawałam część wypłaty, oraz umowy zlecenie na kwotę 300 zł netto, żeby uzyskać ubezpieczenie.
W podpisanej przeze mnie umowie jest podpunkt, który mówi:
Bezrobotny zobowiązuje się do:
4)udokumentowania w terminie do 8 miesięcy od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie pozostawania w zatrudnieniu, wykonywania innej pracy zarobkowej lub powadzenia działalności gospodarczej i osiągania miesięcznego wynagrodzenia brutto lub przychodu co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę brutto miesięcznie oraz podleganie ubezpieczeniu społecznemu, przez co najmniej 6 miesięcy w w/w okresie.


W Urzędzie twierdzą, że powinnam mieć składki ubezpieczeniowe odprowadzane od całej kwoty zarobków, natomiast według mnie powyższy przepis tego jasno nie określa...?
Może ktoś pomóc w tej sprawie?
 
Czyli zlecający wykonanie dzieła (nazwijmy go potocznie "pracodawcą") opłacił składki społeczne od umowy zlecenia wartej netto 300 zł, ale nadrobił wymaganą resztę do poziomu minimalnej krajowej wynagrodzeniem z tytułu wykonania dzieła? Czy tak? Co zatem było przedmiotem zlecenia a co dzieła? Czemu "pracodawca" rozdzielił to na dwie umowy?

Nie znam póki co szczegółów sprawy, ale na odległość "pachnie" to przekrętem.
 
Tak, pracodawca płacił składki od umowy zlecenia i nadrobił wymaganą resztę do poziomu minimalnej krajowej na umowie o dzieło. Przedmiotem zlecenia i przedmiotem dzieła było w zasadzie to samo - obowiązek zrealizowania przeze mnie projektów graficznych. Dlaczego rozdzielił to na dwie umowy - nie wiem - ale myślę, że dzięki temu płacił niższe składki na ubezpieczenie?
 
karasmi22 napisał:
Przedmiotem zlecenia i przedmiotem dzieła było w zasadzie to samo - obowiązek zrealizowania przeze mnie projektów graficznych.
Czyli "pracodawca" wygodnie ominął sobie prawo, żeby nie musieć płacić składek na rzecz Państwa.
karasmi22 napisał:
myślę, że dzięki temu płacił niższe składki na ubezpieczenie?
I dlatego to Pani ma teraz problem... Niestety, PUP ma rację. "Rozwiązanie" jakie znalazł Pani "pracodawca" nie tylko nie spełnia warunków bonu na zasiedlenie, ale jest niezgodne z prawem.
Do bonu na zasiedlenie można uznać każdą umowę, pod warunkiem, że są od niej opłacane składki na ubezpieczenie społeczne. Od umów o dzieło składek się nie opłaca, zatem nie może ona stanowić podstawy przy rozliczaniu przez PUP bonu na zasiedlenie.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze dziękuję za odpowiedź. Jednak trochę inaczej widzę sprawę. Warunki bonu na zasiedlenie reguluje Umowa w sprawie przyznania bonu (wyjątek stanowi paragraf 7, gdzie wymienione są przepisy, które mają zastosowanie w sprawach nieregulowanych Umową).

W paragrafie pierwszym jasno i czytelnie jest napisane:

Bezrobotny zobowiązuje się do:
4)udokumentowania w terminie do 8 miesięcy od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie pozostawania w zatrudnieniu, wykonywania innej pracy zarobkowej lub powadzenia działalności gospodarczej i osiągania miesięcznego wynagrodzenia brutto lub przychodu co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę brutto miesięcznie oraz podleganie ubezpieczeniu społecznemu, przez co najmniej 6 miesięcy w w/w okresie.

Z tego zapisu nie wynika, że składki na ubezpieczenie społeczne muszą być opłacane od konkretnej umowy. Bezrobotny musi po prostu podlegać ubezpieczeniu społecznemu. Jeśli są inne regulacje, które poruszają powyższą kwestię, to bardzo prosiłabym o przytoczenie ich (nie konkretne zapisy, ale dokumenty, w których mogą się znajdować - np. KC). Chciałabym mieć po prostu pewność, że nie ma sensu ewentualne odwoływanie się.
 
Nie znam treści całej umowy, więc się w tej kwestii nie wypowiem. Jeśli ma Pani odmienne zdanie niż PUP, to jedynie sąd może to rozstrzygnąć. Proszę zatem rozważyć wstąpienie na drogę sądową.

Jednakże nie taki (chodzi o Pani przypadek) był zamysł ustawodawcy wprowadzając 27.05.2014 roku do porządku prawnego bony na zasiedlenie. Ma to być wsparcie finansowe dla osób, które na danym terenie nie mogąc znaleźć pracy wyjeżdżają i się osiedlają w innej miejscowości, pod warunkiem, że dana praca tego wymaga. Daruje Pani, ale realizacja dzieła i zlecenia, którym jest projekt graficzny można zrealizować bez konieczności przeprowadzki.

Na tym etapie sprawy mogę jedynie potwierdzić, to co wcześniej napisałam - sprawa "śmierdzi na kilometr" i więcej niż pewne, że PUP zażąda zwrotu kwoty bonu. A jak chce Pani dyskutować, to proszę iść do sądu.
 
Ostatnia edycja:
Chodzi o ewidentne obejście prawa ubezpieczeń społecznych. Tak naprawdę cała twoja umowa powinna być umową zlecenie, a twój zatrudniający by obniżyć sobie koszty część wypychał na umowę o dzieło. Umowa o dzieło dotyczy wykonania określonego dzieła, stricte określonego, policzalnego itp. Np. Wykop rów stąd tam, zrób rzeźbę, wykonał jeden konkretny projekt graficzny itp. Umowa ciągłego działania na rzecz zatrudniające i świadczenia mu usług przez dłuższy okres czasu to umowa zlecenia. Co więcej nie jest ważne jak nazwaliście sobie umowę tylko jakie są jej postanowienia. A jeśli ktoś jednocześnie miał umowę zlecenie na śmiesznie małą kwotę i jednocześnie umowę o dzieło z takim samym lub bardzo podobnym zakresem obowiązków to jest już bijące po oczach obejście prawa.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Okej, dziękuję za odpowiedzi, będę jakoś próbować jeszcze zaleźć rozwiązanie mojego problemu.
 
karasmi22 napisał:
Okej, dziękuję za odpowiedzi, będę jakoś próbować jeszcze zaleźć rozwiązanie mojego problemu.
Jeśli nie zwróci Pani środków w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania, to PUP złoży pozew do sądu. A wtedy dochodzą jeszcze koszty sądowe...
Pani sprawa czy jest Pani na to gotowa.
 
Powrót
Góra