Zwrot częsci elektronicznej-allegro

  • Autor wątku Autor wątku kajvor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ciekawe jak byś zamówił "część" i by przyszła w tak "zaklejonym" opakowaniu czy byłbyś zadowolony.
 
orgazmotron napisał:
Opakowanie można zakleić. Reszta to ryzyko handlu.

Tak z ciekawości , zadzwoniłem do kolegi który jest sprzedawcą w sklepie z częściami elektronicznymi i zapytałem jak to jest w praktyce z tymi zwrotami , powiedział że na tanich rzeczach raczej nie robią problemu ze zwrotem , bo sprzedadzą znajomym monterom , ale części droższe za laminowane ,czyli oryginalnie zapakowane przez producenta ,starają się informować kupujących o dobrze przemyślanych zakupach , ponieważ nie przyjmują zwrotów części rozpakowanych . Mają takich części kilkadziesiąt i nie mają co z nimi zrobić bo kupujący chcą towar zapakowany oryginalnie (mają takie prawo) mówił również o straszeniu go różnymi instytucjami przez nie zadowolonych klientów , ale jeszcze nikt nie zrealizował gróźb . Woli posłuchać niż po remanentach płacić za rzeczy nie nadające się do sprzedaży tj. właściciel sklepu obserwuje części które długo leżą i są po korekcie i po remanencie obciąża osobę która przyjęła towar używany lub rozpakowany. Mała miejscowość , duże bezrobocie .Przepisy tutaj nie działają , tu są realia.
 
Gośćdawid napisał:
Zwrot kosztów odesłania towaru można otrzymać tylko w przypadku winy sprzedającego - jeśli kupujący zwraca towar bez podania przyczyny (ustawowo do 14dni) sam ponosi koszty wysyłki - w jedną i drugą stronę.

Bzdury piszesz.
damian xxx napisał:
Przepisy tutaj nie działają
Działają. A sprzedawca się obudzi, jak będzie musiał zapłacić karę.
 
Proszę wskaż mi paragraf który mówi o tym że za koszt zwrotu ponosi sprzedający przy zwrocie bez podania przyczyny. (przy reklamacji uznanej i owszem).
 
loco1 napisał:
Działają. A sprzedawca się obudzi, jak będzie musiał zapłacić karę.

Powiem tak , czy żadne prawo nie broni sprzedawcę ? jak nie to robiłbym tak samo , lepiej raz na jakiś czas zapłacić karę niż ponosić straty przez niezdecydowanych kupujących . Mniejsze zło :brawo:
 
Ustawa o prawach konsumenta.

Art. 32. 1. Przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy
Art. 34.2. Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował konsumenta o konieczności poniesienia tych kosztów.
damian xxx napisał:
Zdecydowanie większe.
 
loco1 napisał:
Zdecydowanie większe.

Znajomy sprzedaje w sklepie o którym pisałem 7 lat , nikt jeszcze nie zrobił tego co obiecywał, straty w sklepie z tego co mówił , jak przyjmowali zwroty (rozpakowane czy z widocznymi śladami użycia części) po pierwszych trzech latach wyniosły około 4500zł. jest ich trzech , właściciel i dwóch pracowników po 1500zł. na każdego , do spłaty tak ku przestrodze . Do dzisiejszego dnia szef ich uświadamia zanim coś przyjmiesz do korekty to się zastanów czy to sprzedasz , bo on tego nie odda do hurtowni z wiadomych przyczyn . Z ciekawości , jaka może być kara za nie przyjęcie towaru , (nie mówimy o towarze nie rozpakowanym czy nie używanym) i druga sprawa to co sprzedawca ma zrobić z takim towarem.
 
Karą za nie przyjęcie towaru (w tym przypadku wartość towaru 19zł.) wg. twojej odpowiedzi , nie znamy przychodu firmy sprzedającej , ale na przykładzie mojej miejscowości , to kara do 10% przychodu mogła by wynieść nawet 150-200 tyś zł. nie słyszałem o takich karach. nie przesadzasz ?
 
Zapoznaj się z karami, które może nałożyć UOKiK za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
 
Gdyby przepisy w naszym kraju były przestrzegane , a kary egzekwowane wg tych praw , handel umarł by już dawno . W telewizji słyszymy firma sprzedała tony mięsa przeterminowanego , kara 4 tyś. zł. nałożona po kontroli , gdybym usłyszał sprzedawca odmówił zwrotu towaru i zapłacił np. 150tyś zł. to umarł bym chyba na łupież albo ze śmiechu, to tak żartobliwie na koniec.
 
O.K. poczytałem trochę różnych artykułów i przyznam że prawo do zwrotu towarów powinno przejść jakąś nowelizację , ponieważ sprzedawcy pozostają nie raz z używanym , uszkodzonym, czy rozpakowanym towarem i w wielu przypadkach są zmuszeni go wyrzucić , a w rozliczeniu z US wykazać straty. Więc wszyscy ponosimy koszta takich operacji. Dziękuje za poświęcony czas i pozdrawiam .
 
Moim zdaniem powinno być też takie coś jak np. : prowadzenie statystyk zwrotów przez konsumenta. Np. Gdyby ktos juz kupił 30 jakis przedmiotow, kazdy od kogo innego. a oddawał 20 razy coś, to sprzedawca powinien miec mozliwosc odmowy od takiego uzytkownika
 
@damian xxx:

To czy prawo jest mądre czy nie to jedno (zgadzam się że ze zwrotami bez przyczyny jest nieco przegięte) jednak Twój kolega ma dziwne podejście - w większości sklepów, zwrotki są wystawiane w promocjach za nieco niższą cenę z odpowiednią adnotacją. Jak sklep uczciwie podchodzi do sprawy to problemu ze zbytem mieć nie powinien. Do mnie jakoś nie przemawia argument że np. mysz komputerowa, po zniszczeniu opakowania typu "zgrzewka" (takie cholerstwo że bez przecięcia nożyczkami - czyli zniszczenia - nie da się tego otworzyć), nagle jest nie do sprzedania - samemu spokojnie brałbym takie urządzenie bez żadnych obaw, tak samo kartę graficzną czy inny sprzęt tego typu. Nie wiem co kolega sprzedaje ale argument że "bez opakowania to nikt tego nie kupi" śmierdzi na kilometr... Nic tylko życzyć koledze żeby trafiał na upierdliwych klientów którzy sprawy tego typu będą zgłaszać do UOKiK...

Cały sens prawa do zwrotu wynika z tego że nie widzimy towaru przed zakupem. Na stronie, na zdjęciach wszystko może być OK, a po przyjściu może się okazać kompletnym badziewiem. @kajvor nie napisał czemu chce zwrócić sprzęt, więc nie wiem jak w tym wypadku to wygląda, ale np. ja w tym roku miałem przygodę opisaną tutaj:

http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/628972-kilka-pytan-o-zwrot-towaru-w-ponizszej-sytuacji.html

W skrócie - zakupiłem dwa wentylatory stojące. Cena normalna, zbliżona do sklepu stacjonarnego (po oddaniu sprzętu, nowy zakupiłem w Praktikerze o 5 zł drożej - jakość nieporównywalna), na zdjęciu wentylator jak wentylator - wszystko niby OK. Po dojściu paczki okazało się że jakaś trefna seria - małe chińskie rączki źle docięły plastiki (a raczej nie docięły wcale...), jedno urządzenie podczas pracy potrafi przytrzeć o obudowę, drugie w ogóle przyszło w niesprawne. Żeby sprzęt złożyć musiałem przewiercić plastik bo producent zapomniał nawet dać dziur na śrubki...

Klu sprawy polega na tym że gdybym zobaczył jak wygląda ten sprzęt w sklepie stacjonarnym to nigdy w życiu bym go nie kupił (nawet ten niby sprawny wiatrak był masakrycznie wykonany). Na szczęście ze zwrotem problemu nie było.

Właśnie taki jest cały sens tego prawa - i mam nadzieję że kiedyś rozszerzą je na sklepy stacjonarne, tylko w wersji kiedy produkt nie spełnia oczekiwań, a klient nie był w stanie go przetestować w sklepie ja już nie raz się naciąłem na zakup sprzętu który na półce ładnie wygląda a realnie ciężko go używać a jakoś wykonania wychodzi "w praniu".

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
U kolegi w sklepie w którym pracuje jest prawo właściciela , czyli wy robicie to co ja wam kerze , towar ma być oryginalnie zapakowany , czysty , nie uszkodzony , po prostu idealny . Kiedyś podobno w dostawie opakowania tekturowe były lekko uszkodzone , zadzwonił do dostawcy z informacją że jeśli nie doślą mu idealnych opakowań, odda towar i zmieni dostawcę. Pewnie jeszcze nikt mu koło gwizdka nie zrobił . Tak jak pisałem mała miejscowość , bezrobocie walka o pracodawcę i utrzymanie się na stanowisku , a w razie draki to szef nie kazał przyjmować zwrotów . W sklepie sprzedają : kable , złączki ,wtyki, przejściówki, anteny, sb radia, wzmacniacze, głośniki , taka drobna elektronika .Z podejściem kolegi jest tak , przeceniają niektóre rzeczy , wiadomo można coś uszkodzić w sklepie , lecz różnicę musi pokryć pracownik ,porażka nie , ale nie takie rzeczy robią pracodawcy na Podkarpaciu. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
damian xxx napisał:
(...) sprzedawcy pozostają nie raz z używanym , uszkodzonym, czy rozpakowanym towarem i w wielu przypadkach są zmuszeni go wyrzucić (...)

Należy pamiętać, że gdy konsument przesadzi z testowaniem danej rzeczy to jest odpowiedzialny za zniszczenia:

Przepis prawny:
4. Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta oprawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art.12 ust.1 pkt 9.


Jednakże otwarcie opakowania nie zalicza się to tego ustępu.
 
Powrót
Góra