S
Seb83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Podpisałem umowę wynajęcia pokoju w mieszkaniu w Berlinie, umowa jest w języku polskim, po 2 miesiącach musiałem jednak zrezygnować nagle z wynajmu i wróciłem do Polski. Na umowie było wyszczególnione, że właściciel mieszkania pobrał kaucję w wysokości 200 euro, która jest zwrotna. Gdy się wyprowadzałem z właścicielem dogadałem się ustnie, że kaucję zwróci mi po miesiącu od wyprowadzki. Niestety nie wypowiedziałem pisemnie umowy mimo, że był w niej punkt, że wypowiedzenie musi być pisemne, bo właściciel powiedział, że wszystko mamy wyjaśnione i znalazł kogoś na moje miejsce i nie muszę nic już pisać.
Minęło 1,5 miesiąca a kaucji dalej nie zwrócił...pisałem z nim smsy i zagroziłem, że jeśli mi jej nie zwróci pójdę na policję. Odpisał mi, że kaucję na pewno zwróci, ale dopiero w następnym miesiącu i żebym przestał mu grozić, bo prawo jest po jego stronie ponieważ nie wypowiedziałem pisemnie umowy i nic mi Polska policja i sąd nie pomoże tym bardziej, że umowa dotyczy mieszkania w Niemczech.
Mimo ciągłych smsowych zapewnień najemcy, ze mi odda kaucję obawiam się, że jednak tego nie zrobi.
Czy jest jakiś sposób na jej odzyskanie?
Czy taka umowa napisana po polsku i dot.mieszkania w Berlinie ma jakąś moc prawną w Polsce?
Z góry dziękuję za udzieloną pomoc!
Podpisałem umowę wynajęcia pokoju w mieszkaniu w Berlinie, umowa jest w języku polskim, po 2 miesiącach musiałem jednak zrezygnować nagle z wynajmu i wróciłem do Polski. Na umowie było wyszczególnione, że właściciel mieszkania pobrał kaucję w wysokości 200 euro, która jest zwrotna. Gdy się wyprowadzałem z właścicielem dogadałem się ustnie, że kaucję zwróci mi po miesiącu od wyprowadzki. Niestety nie wypowiedziałem pisemnie umowy mimo, że był w niej punkt, że wypowiedzenie musi być pisemne, bo właściciel powiedział, że wszystko mamy wyjaśnione i znalazł kogoś na moje miejsce i nie muszę nic już pisać.
Minęło 1,5 miesiąca a kaucji dalej nie zwrócił...pisałem z nim smsy i zagroziłem, że jeśli mi jej nie zwróci pójdę na policję. Odpisał mi, że kaucję na pewno zwróci, ale dopiero w następnym miesiącu i żebym przestał mu grozić, bo prawo jest po jego stronie ponieważ nie wypowiedziałem pisemnie umowy i nic mi Polska policja i sąd nie pomoże tym bardziej, że umowa dotyczy mieszkania w Niemczech.
Mimo ciągłych smsowych zapewnień najemcy, ze mi odda kaucję obawiam się, że jednak tego nie zrobi.
Czy jest jakiś sposób na jej odzyskanie?
Czy taka umowa napisana po polsku i dot.mieszkania w Berlinie ma jakąś moc prawną w Polsce?
Z góry dziękuję za udzieloną pomoc!