2
212121gość
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 412
Przyjaciółka rozstała się „nagle” z partnerem. Sytuacja była taka, że on wyjechał na kilkanaście dni do pracy do innego miasta a okazało się, że tam od 8 miesięcy spotyka się ze swoją ex. Żeby nie było, delegacja była "legalna", tzn. pracował faktycznie.
W związku byli z sobą ok 5 lat, mieszkali razem rok, u niej.
Problem polega na tym, że on nie spodziewał się, że sprawa się wyda i zabrał z sobą klucze od domu, do których były dopięte inne ważne klucze i pilot od bramy wjazdowej na osiedle i garażowej pomimo, że nie pojechał samochodem, tylko pociągiem.
Po tym, jak się wydało i gdy ona powiedziała mu, że spakuje jego rzeczy i ma oddać te klucze i piloty, to on zablokował ją wszędzie i nie ma z nim kontaktu, a jednak chciałaby je odzyskać. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, gdzie on teraz jest. Oficjalnie powinien być do końca tygodnia w delegacji.
Nie, nie chce dorabiać nowych kluczy, bo są drogie i latania dużo, a certyfikaty do dorobienia itp. problemy.
Czy zgłoszenie na policję coś da? Jakie czynności w takim przypadku podejmie policja? Czy może co powinna zrobić?
W związku byli z sobą ok 5 lat, mieszkali razem rok, u niej.
Problem polega na tym, że on nie spodziewał się, że sprawa się wyda i zabrał z sobą klucze od domu, do których były dopięte inne ważne klucze i pilot od bramy wjazdowej na osiedle i garażowej pomimo, że nie pojechał samochodem, tylko pociągiem.
Po tym, jak się wydało i gdy ona powiedziała mu, że spakuje jego rzeczy i ma oddać te klucze i piloty, to on zablokował ją wszędzie i nie ma z nim kontaktu, a jednak chciałaby je odzyskać. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, gdzie on teraz jest. Oficjalnie powinien być do końca tygodnia w delegacji.
Nie, nie chce dorabiać nowych kluczy, bo są drogie i latania dużo, a certyfikaty do dorobienia itp. problemy.
Czy zgłoszenie na policję coś da? Jakie czynności w takim przypadku podejmie policja? Czy może co powinna zrobić?